Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 ??? | Rayem on Wto Lis 26, 2013 8:26 pm

Rayem

avatar
KOX
KOX
Imię: ???
Nazwisko: ???
Przydomki: Viper, Chaos
Tytuły: Demi-fiend
Wiek: ???
Rasa: Demon(?)
Pochodzenie: ???
Poziom mocy: 12 000j
Reputacja: 0

Sprite:


Statystyki:
Atak: 12
Obrona: 5
Energia: 10
Szybkość: 7
Inteligencja: 9 +1
Wytrzymałość: 6
Siła fizyczna: 6
Zwinność: 7
Precyzja: 8
Koncentracja: 10

Usposobienie: Chaotic Evil

Osobowość:
Jest nieprzewidywalny, a do tego bezczelny i arogancki. Robi, co mu się żywnie podoba i nie liczy się ze zdaniem innych. Wie, jak sprawnie manipulować otoczeniem na swoją korzyść. Dba jedynie o własne interesy oraz nie waha się dążyć po trupach do celu. Niszczy co chce i zabija kogo chce. Czerpie z tego nie tylko przyjemność, ale i siłę.

Cele:
-Unicestwić Stwórcę.
-Zabić Bianco.
-Zrzucić z tronu najwyższych władców piekieł i zyskać tytuł Tyrant Overlorda.

Historia:
Nikt nie wie, czym dokładnie jest i skąd pochodzi. Całość owiana jest wielką tajemnicą, którą zna jedynie on sam. Powstało wiele plotek i pogłosek, na podstawie których można ułożyć następujące opowiadanie. Nie ma jednak pewności ile w tym prawdy, a sama treść nie układa się w logiczną, spójną całość:
*Ponoć Chaos był kiedyś zwyczajnym człowiekiem, prowadził zwyczajne, nudne życie.* Pewnej nocy nawiedziła go mroczna istota, która chciała pożywić się jego strachem. Ku jej zdziwieniu ofiara okazała się być zupełnie spokojna. Co więcej, zachowanie to wywołało odwrotny skutek do zamierzonego. Stworzenie ciemności postanowiło wykorzystać ten fakt i zaproponowało tajemniczemu młodzieńcowi nauki, które przyjął.* Tak oto zwykły człowiek zagłębiał się w mrocznych sztukach.* Parę lat później uczeń zabił mistrza.* Wydarzenie to doprowadziło do wybuchu skandalu, to zaś w odwecie miało sprowadzić na Żmiję zagładę. Wysłano grupę tzw. pustoszycieli, którzy mieli wyeliminować "zdrajcę".* Na miejscu spotkali się również z gromadą aniołów, którzy przybyli w podobnym celu. Jedni mówią, że Viper został zabity i zesłany do piekieł, gdzie miał odpokutować za swój czyn; inni, że to on zniszczył agresorów i sam otworzył sobie drogę do tego plugawego miejsca.* Zupełnie alternatywna wersja głosi, iż na miejscu pojawił się tylko jeden osobnik. Przedstawił się jako Bianco; był zupełnym przeciwieństwem Vipera. To właśnie za jego sprawą znalazł się w piekle i ponoć właśnie dlatego stał się jego celem.*
*Mówi się, że Chaos w jakiś sposób porzucił swoje człowieczeństwo - o ile w ogóle je miał - stając się demonem.* Dzięki swoim zdolnościom i charyzmie zdobył uznanie wśród wielu potężnych demonów i istot, które stawały się jego nauczycielami. Nauka nie trwała jednak w nieskończoność. Kiedy mentor nie był już w stanie nauczyć go niczego przydatnego, opuszczał go lub zabijał.* Poprzez okrycie się niesławą, wielu demonicznych lordów chciało wykorzystać jego potencjał, zwykle nie wiedząc, że współpraca ta skończy się zdradą i przysłowiowym wybiciem noża w plecy.* Ponoć moce demona nie są oryginalnym źródłem jego energii, a czyste zło. Ciężko w to uwierzyć, a tym bardziej to potwierdzić.* Podczas jednej z walk brało udział kilku do kilkunastu Chaosów, a każdy z nich był prawdziwy. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale tak to opisał naoczny świadek widowiska. Nikt mu nie uwierzył i nazwano go szaleńcem. *Pewien rejon piekła terroryzował demon w całości kopiujący wygląd i moce ofiary. Viper rzucił mu wyzwanie. Przeciwnik nie był w stanie przybrać jego postaci, przez co przegrał.* Wielokrotnie próbowano go otruć. Bezskutecznie.*
Królestwo Umarlaków. Pracując jako członek drużyny Króla Lisza nie została mu przydzielona żadna rola, a wierni generałowie władcy nie pałają do niego sympatią. Mimo to, z jakiegoś powodu boją się z nim bezpośredniej konfrontacji. Sam władca zapewne toleruje jego obecność, zachowanie i brak szacunku z jakiegoś powodu, być może szykując zesłanie kolejnej plagi na świat żywych. Chaos ma jednak znacznie bardziej ambitne cele i m.in. chce zostać głównym władcą piekieł i poprowadzić siły zła do ostatecznego starcia przeciw Bogu.

Arsenał:
Lucy & Grace - dwa bliźniacze i niezwykle szybkostrzelne pistolety. Lucy zawsze pojawia się w lewej dłoni, a Grace w prawej. Nikt nie wie dlaczego.
Mage Masher(s) - dwa barwne i ciekawie wyglądające sztylety. Świetny wybór na niemal każdą okazję. Są różne warianty kolorystyczne ostrzy. Nigdy nie wiadomo, który pojawi się jako następny.

Techniki i umiejętności:
Flight - zdolność do latania.
Flash - błyskawiczna teleportacja na stosunkowo krótkie odległości.
Summon - zdolność do przyzywania broni z arsenału. Być może kiedyś także i demonów...
Telekinesis - zdolność do przesuwania, podnoszenia i ogólnego operowania przedmiotami przy pomocy siły woli.

Demonic Bind - demoniczne ciało ze względu na swoje specyficzne właściwości zapewnia użytkownikowi wieczną młodość oraz zdolności regeneracyjne.
Unseen Predator - wredna umiejętność, która podczas ukrywania poziomu energii, czyni użytkownika niewidzialnym. Równocześnie jest bardzo przydatna do ataków z zaskoczenia i skrytobójstwa.
Nightstalker - po zmroku budzi się prawdziwa, demoniczna natura użytkownika. Niczym wampir odczuwa on potrzebę polowania, by zaspokoić swój głód świeżą krwią ofiar. Ponadto zyskuje on na ten czas większą moc, której poziom utrzymuje się przez całą noc.

Lunge - prosta technika fizyczna, polegająca na zwyczajnym wyprowadzeniu pchnięcia bronią lub ciałem. O dziwo siła tego ataku okazuje się zaskakująco duża.
Tiger Charge - po skupieniu energii w dłoni, zostaje ona wystrzelona jako srebrny wir. Po trafieniu w cel, zadaje wielokrotne obrażenia fizyczne.
Iron Claw - dłonie, a szczególnie końcówki palców stają się twarde niczym stal i świetnie się sprawdzają się do zadawania obrażeń.
Riot Javelin - świetlista lanca, która przy trafieniu w cel zadaje obrażenia fizyczne.
Mar-/Agi - prosty atak ognisty w postaci pojedynczej kuli ognia. Może zostać użyty masowo na niewielkim obszarze, trafiając osobno kilka celów.
Ma-/Bufu - prosty atak lodowy w postaci zamrożenia fragmentu ciała przeciwnika. Może być użyty masowo na niewielkim obszarze, pokrywając lodem kilka osobnych celów.
Ma-/Zio - prosty atak elektryczny w postaci pojedynczej błyskawicy. Może zostać użyty masowo na niewielkim obszarze, trafiając osobno kilka celów.
Ma-/Zan - prosty atak wiatrowy w postaci podmuchu powietrza. Może zostać użyty masowo na niewielkim obszarze, trafiając osobno kilka celów.
Ma-/Tera - prosty atak ziemny w postaci zniszczenia podłoża pod przeciwnikiem, równocześnie zadając obrażenia wystrzelonymi odłamkami pękającej materii. Może być użyty masowo na niewielkim obszarze, raniąc osobno kilka celów.
Hama - otacza cel papierowymi talizmanami, których blask zadaje obrażenia od światła. Technika szczególnie skuteczna przeciw nieumarłym oraz większości istot ciemności.
Mudo - rzuca klątwę na pojedynczy cel. Przeklęty otrzymuje obrażenia wewnętrzne o różnej sile w losowych odstępach czasu. Prawdopodobieństwo zadziałania techniki jest niestety dosyć niskie, a zwykłego człowieka może nawet zabić.
Frei - technika nuklearna. Wycelowana w punkt na ciele przeciwnika, zadaje lekkie obrażenia.
War Cry - głośny i potężny ryk. Technika osłabia ataki i wolę walki przeciwnika, przez co staje się łatwiejszym celem.
Fog Breath - wypuszczenie z ust trującego gazu, który drastycznie ogranicza widoczność celu. 
Free Energy - atak przy użyciu czystej energii. Polega na utworzeniu oraz detonacji tajemniczego symbolu z bliska, bądź dalsza. W przypadku zaatakowania oddalonego celu, wybuchający glif powoduje pojawienie się kilku kolejnych, zadając dzięki temu wielokrotne obrażenia.
Smite - stosunkowo niewielka kula energii. Zgromadzana moc jest uwalniana w postaci promienia, który przyjmuje właściwości podobne do mocnego lasera. Dodatkowo pozostawia na ciele przeciwnika nieprzyjemne, parzące rany.
Evil Image - wredna technika. Użytkownik pozostawia swój powidok, który nie tylko jest w stanie utrzymywać się na pewien okres czasu, ale może też normalnie rozmawiać.
Evil Gaze - błyskawiczne wystrzelenie z oczu wiązki energii. Po trafieniu w cel, przeciwnik nie widzi nic prócz czerni. Czas trwania oślepienia bywa różny, choć zwykle utrzymuje się w granicach 20s-15min. 

Trigger - wyzwolenie coraz większych pokładów demonicznej energii powoduje często gwałtowne zmiany w wyglądzie, które czynią postać bardziej demoniczną. Gdy Trigger jest aktywny, na całym ciele pojawiają się czarne symbole. Demi-fiend stopniowo rośnie w siłę w zależności od poziomu mocy i wymaganej sytuacji. Ponoć ostateczną, demoniczną formą młodzieńca jest Wampirzy Tyrant, lecz są to jedynie spekulacje.




Legenda kolorów technik i umiejętności:
*energetyczne
*fizyczne
*ogniste
*lodowe
*elektryczne
*wiatrowe
*ziemne
*światła
*mroku
*nuklearne



Ostatnio zmieniony przez Rayem dnia Sro Gru 03, 2014 8:26 pm, w całości zmieniany 6 razy

2 Re: ??? | Rayem on Sro Lis 27, 2013 12:47 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Nie widzę większych błędów - o ewentualnych przemianach informuj mnie poprzez prywatną wiadomość.

Akcept.
Miłej gry.

3 Rayem on Wto Cze 17, 2014 3:04 pm

Rayem

avatar
KOX
KOX

Imię: Rayem
Wiek: nieznany
Rasa: Demon(?)
Pochodzenie: Terra/Piekło
Poziom mocy: 10 000j
Reputacja: 0

Sprite:

(C4: Luka, Roy, moje lenistwo ;s)

Statystyki:
Atak: 8
Obrona: 6
Energia: 7
Szybkość: 9
Inteligencja: 7
Wytrzymałość: 9
Siła fizyczna: 10
Zwinność: 8
Precyzja: 7
Koncentracja: 9

Usposobienie:
Chaotic Good < Chaotic Neutral

Osobowość:
Rayem jest raczej cichą i opanowaną osobą. Nie oznacza to jednak, że ma nerwy ze stali, choć takie sprawia najczęściej wrażenie. Lubi samotność, głownie ze względu na swoją apatię. Nie angażuje się w nieswoje sprawy i nie wtrąca się w czyjeś walki chyba, że zostanie o to poproszony lub z jakiegoś powodu uzna, że należy tak postąpić. Stara się nie prowokować do walki, choć wie, że czasem nie można postąpić inaczej. Jeżeli zostanie zaatakowany przez osobnika, który pragnie jego śmierci, również nie zawaha się go zabić. Nieznajomość/niezrozumienie wielu pozytywnych emocji uczyniło go idealnym, bezlitosnym wojownikiem. Nie traci czujności i docenia każdego, nawet znacznie słabszego od siebie przeciwnika.

Cele:
-Nie dać się zabić.
-Odzyskać utraconą wiedzę.
-Poznać i zrozumieć pewne emocje.
-Walczyć z korupcją i splugawieniem.

Historia:
Spoiler:

Życie i śmierć
Opowieść Rayema rozpoczyna się na Terrze. Tam się urodził, dorastał i żył. Jako zwyczajny człowiek. Miał rodzinę, przyjaciół, a nawet wrogów. Jego "prawdziwe" imię nie brzmiało wcale Rayem; miał także nazwisko. Jego ludzka tożsamość odeszła w niepamięć wraz z jego odejściem. Ciężko jednak określić w czasie, kiedy miało to miejsce. Ludzkie życie jak zawsze dobiega końca. Po śmierci Rayem trafił przed tzw. Boski Osąd - miejsce u wejścia do Zaświatów, gdzie grupa złożona z wybranych i bogów decyduje o tym, czy zasłużyłeś na wieczny spoczynek w Raju, czy też należy ci się wieczna tułaczka po Piekle. Jako, iż za życia był raczej dobrą osobą miał on zostać wysłany do Nieba. Coś jednak poszło nie tak... Po usłyszeniu werdyktu Rayem zadeklarował, że chce udać się do Piekła. Nie rozumiejąc jego decyzji, doszło do dość dziwnej dyskusji, celem której było wyjaśnienie powodów takich, a nie innych zamiarów zmarłego oraz zadecydowanie o jego pośmiertnym przydziale. Ostatecznie podjęto następującą decyzję: zmarły wedle własnego życzenia zostanie zesłany do piekielnych czeluści. Tak też się stało.

Nóż w plecy
Pojawiając się w Piekle nowi grzesznicy zwykle trafiają na "obrzeża". Daje to oryginalnym mieszkańcom piekieł trochę więcej "prywatności i swobody". Mimo, iż często dochodzi do starć między pokutującymi duszami a demonami, od owych incydentów zawsze odizolowane było "centrum" - tereny zamieszkiwane przez najstarsze byty, potężne demony, a także Kaisera. Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn Rayem wcale nie trafił na obrzeża piekieł. Ba! Trafił wprost przed oblicze samego cesarza. Mając "możliwość" rozmowy z absolutnym władcą Piekła poprosił go o uczynienie demonem. Jego życzenie, ku zdumieniu najbliższego otoczenia Kaisera, zostało spełnione, a powstały demon otrzymał nowe imię, którego znaczenia nawet nie rozumiał. Pozwolono mu na pobyt w centrum Piekła, gdzie nikt prócz prastarych bytów nie miał prawa wstępu, czy chociażby wiedzy o jego położeniu. Tam zdobywał siłę, rozwijał swoje demoniczne moce. Nie widział natomiast czegoś istotnego. Faktu, iż w czasie jego przemiany wystąpiła kolejna anomalia, a pewien duch przeszłości stał się z nim wówczas jednym. Jako wampirzy demon dysponował on dodatkową bronią - magią krwi. Dzięki niej budził niepokój wielu wpływowych demonów. Brał nawet udział w bitwach pomiędzy aniołami a demonami, dzięki czemu poszerzał swoje wpływy i reputację. Nie spodziewał się wówczas jednego - spisku ze strony jego najbliższego otoczenia i podwładnych cesarza. Rayem został zdradzony. Zaatakowany, a następnie pochwycony i zesłany do świata żywych. Jego demoniczne moce prawdopodobnie zostały uśpione, a być może odeszły w niepamięć podobnie jak jego wspomnienia. Ponownie trafiając na Terrę był zupełnie kimś innym - demonem bez żadnych wspomnieć zarówno ze swego ludzkiego życia, jak i z pobytu w Piekle. Demoniczne ciało przybrało bardziej ludzki i nieszkodliwy wygląd, a wielka moc zwyczajnie zniknęła. Był wówczas pewien tylko dwóch rzeczy. Po pierwsze został zdradzony, przez co zaczął odczuwać niechęć do zła, korupcji i splugawienia. Po drugie jego imię brzmi Rayem - takie sobie nadał. Nie miał jednak świadomości, że właśnie takim imieniem posługiwał się w Piekle. Nie wiedział także tego, iż w języku tyranów oznacza ono "światełko nadziei".

Powrót
Początki nigdy nie są łatwe. Po "wygnaniu" z Piekła, demon obudził się gdzieś na podgórskich terenach. Nie miał pojęcia kim jest, skąd pochodzi, ani co się z nim ostatnio działo. Miejsce, w którym się znalazł było mu kompletnie obce. Przez jakiś czas tułał się samotnie po okolicznych lasach atakowany przez tutejsze zwierzęta. Najgorsza była pierwsza noc na Terrze. Demon nie mógł zmrużyć oka, a ból wywołany ranami dawał mu się we znaki. Kiedy po jakimś czasie zaczynał w końcu zasypiać, usłyszał jakby wołanie. Gwałtownie zerwał się na nogi i zaczął rozglądać dookoła. Nikogo, ani niczego nie dostrzegł. Zmęczony padł na kolana, z trudem podpierając się rękami o ziemię. Wtedy odkrył coś niezwykłego - energetyczny krąg, który pojawił się, gdy tylko jego dłonie dotknęły podłoża. Ponownie usłyszał wołanie, po czym zemdlał. Kilka dni później u podnóża lasu znalazł go wpółżywego pewien starzec. Mężczyzna zabrał rannego do swojej chaty na obrzeżach Feryi, gdzie opatrzył jego rany. Po stroju nie był w stanie określić skąd pochodzi przybłęda, lecz jego wygląd zdradzał, iż nie pochodzi on "z tego świata". Bai Gui - tak miał na imię starzec - jak na swój dosyć podeszły wiek był całkiem krzepki, wysoki i dobrze zbudowany. Usłyszawszy o zaniku pamięci, zaproponował Rayemowi tymczasowe lokum w zamian za pomoc w pracach domowych. Najpierw demon odmówił, lecz wówczas Bai Gui zmodyfikował swoją ofertę, proponując dodatkowo trening w walce. To zainteresowało demona znacznie bardziej, biorąc pod uwagę jego niemiłe przygody w okolicznych lasach. Prócz pracy w niewielkim gospodarstwie, młodzieniec trenował zarówno swoje ciało jak i umysł. Miało mu to pomóc w zgłębieniu tajników stylu zwanego "Eksplodującą Pięścią". Była to zaiste wiekowa już technika walki, a stary Bai Gui był niestety ostatnią osobą, która się nim posługiwała. Życie w osadzie nie było łatwe i nie chodziło tu wcale o biedę, czy miejscowych rzezimieszków. Większy problem stanowił wygląd Rayema i reakcja tubylców na jego osobę. Czerwone oczy o zwężonych źrenicach; dłuższe, bardziej szpiczaste uszy; nawet uzębienie poprzez długość kłów zdawały się budzić niepokój. Choć różnice te nie były jakoś szczególnie widoczne, wystarczyło to, by mieszkańcy Feryi mieli się na baczności. Kiedyś tutejszy kowal wziął go za wampira, za sprawą jego wyglądu i świecących po zmroku czerwonych oczu. Cóż, w pewnym sensie nie odbiegało to od prawdy, choć było od niej dość dalekie. Mężczyzna miał nawet zamiary zabicia go osikowym kołkiem, lecz porzucił je, kiedy dostrzegł młodzieńca bez problemów poruszającego się po wiosce za dnia. Mijały miesiące. Ludzie powoli zaczynali się przyzwyczajać do obecności tego "nieszkodliwego diabła" w swojej mieścinie, a stary Ban Gui pozwolił Rayemowi nazywać siebie "dziadkiem". Niestety, sielanka nie trwała wiecznie. Pewnego razu starzec wysłał swojego podopiecznego po zapasy do najbliższego miasta. Gdy Rayem wrócił już do Feryi, dostrzegł ogromne zmiany w otoczeniu. Uszkodzone były budynki, a pobliska okolica przypominała istne pobojowisko. Młodzieniec czym prędzej pobiegł do domu swojego mistrza. Na miejscu znalazł go w towarzystwie uzbrojonej i ubrudzonej krwią kobiety. Starzec leżał martwy w kałuży własnej krwi. Wraz z jego życiem na zawsze odeszła technika, którą się posługiwał, a której nie zdążył w pełni przekazać młodszemu pokoleniu. Demon dostrzegł, iż jego mentor nie miał ręki. Nie została jednak odcięta ostrzem, które dzierżyła nieznajoma, a raczej... została od środka rozerwana, eksplodowała. Najwyraźniej Bai Gui bronił się najlepiej jak tylko potrafił do tego stopnia, że poświęcił nawet własną rękę, by ocalić życie. Rayem czuł się dziwnie, odkąd powrócił na Terrę, nie potrafił w pełni zdefiniować swoich uczuć. Nie odczuwał gniewu jakoś szczególnie, lecz głównie przygnębienie. Człowiek, który trzymał nad nim pieczę, uczył i odpowiadał na zadawane pytania przez niemal rok, leżał teraz martwy. Zabójczyni nie miała zamiaru atakować demona. Z początku zignorowała ona jego przybycie i obecność na niedawnym polu walki. Obojętność nie trwała jednak długo. Jego spokojna reakcja na śmierć starca wręcz zainteresowała kobietę do tego stopnia, że zaproponowała mu dołączenie do jej organizacji. Nie widząc dla siebie lepszego wyboru, Rayem przyjął ofertę.

Brudna robota
Kobieta zaprowadziła Rayema do podziemi zrujnowanej katedry, stanowiącej jedną z trzech siedzib organizacji zwanej "Crimson Sentinels". Z początku demon miał pewne wątpliwości odnośnie przekroczenia progu dawnego miejsca kultu. Całe szczęście jego "naturalne" obawy okazały się nieuzasadnione - najwyraźniej z upływem czasu miejsce to utraciło swoją świętą aurę. W środku Rayem został przedstawiony innym członkom grupy oraz jej przywódcy. Wybór, jaki otrzymał demon był obecnie niewielki: mógł zostać Szkarłatnym Strażnikiem lub ich pracownikiem w sprawach niewymagających rozlewu krwi,  gdyby odmówił i zapragnął odejść, czekałaby go śmierć. Decyzja, którą podjął zdawała się być zatem oczywista - Rayem został jednym z nich. Jako nowy członek organizacji, musiał poznać zasady funkcjonowania Strażników. "Crimson Sentinels" to organizacja zajmująca się zabijaniem celów, które uznawane są za niebezpieczne lub szkodliwe dla ogólnej społeczności Palan. Zbierają informacje na temat kryminalistów, skorumpowanych polityków i innych "szkodników", a następnie wyruszają ich wyeliminować. Działają zarówno pod osłoną nocy jak i w biały dzień, nie bojąc się, iż będą sprawcami niemałego widowiska. Nie wymyślili sobie nazwy, została im ona nadana, gdyż członkowie tego ugrupowania często widywani są "skąpani w krwi ich ofiar". Każdy członek otrzymuje ponadto tzw. pękającą sferę oka - przedmiot, do którego przed każdą walką przelewają część swojej energii. Jeżeli Strażnik zginie w walce, kula pęka, a ciało martwego arbitra zostaje usunięte. Jest to forma rytuału, chroniącego zwłoki zmarłego przed zbezczeszczeniem, a także mającego na celu ochronę samej organizacji. Rayem całkiem szybko zaznajomił się z panującymi regułami oraz członkami grupy. Pomimo statusu żółtodzioba, pozostali traktowali go jak członka rodziny. Co ciekawsze, rodziny w dużej mierze składającej się z kobiet. Pomimo tego, że w Szkarłatnej Straży niewielu było mężczyzn, poziom umiejętności i mocy, którą reprezentowali członkowie grupy był niezwykle wysoki. Zlecenia wykonywano w pojedynkę, lecz Rayem zawsze wyruszał na misje w czyimś towarzystwie. Miał w ten sposób nabyć doświadczenia poprzez obserwację innych oraz eliminację pomniejszych celów. By usprawnić jego zdolności do zabijania, wręczono mu krótką katanę. "Pięścią uderzysz prędzej, lecz to bronią zabijesz szybciej" - jak to mawiał jego szef. Prócz zadań, obowiązkowych prac oraz treningów, każdy Strażnik miał dużo swobody i wolnego czasu. Często zatem organizowano wspólne wypady na miasto lub nocleg pod gołym niebem. To właśnie dzięki swojej obecności w Crimson Sentinels Rayem nauczył się jak dotąd najwięcej. W zdobywaniu wiedzy pomagała mu także stara katedralna biblioteka. Między innymi właśnie stamtąd dowiedział się całkiem sporo o świecie i fakcie, iż on sam jest demonem. Co ciekawsze, Strażnicy zaakceptowali go pomimo tego, czego dowiedział się na temat tej rasy. Myślał wówczas, że inni nie są tak naprawdę świadomi tego, że u ich boku znajduje się piekielny byt. W rzeczywistości było zupełnie inaczej. Czas leciał, a Rayem nabywał nowych umiejętności i informacji zarówno o świecie jak i o samym sobie. Przez ten okres nikt nowy nie dołączył do organizacji, kilka osób ją natomiast opuściło, żegnając się z tym światem. Śmierć każdego Strażnika była bolesnym ciosem dla pozostałych, lecz za każdym razem trzeba było iść naprzód. W końcu nadszedł dzień, który wszyscy zapamiętali do końca życia. Jeden z członków arbitrów - wojownik, którego pochłonęła jego własna, mroczna moc - stał się celem grupy. Nie była to samotna misja. Udział mieli wziąć wszyscy członkowie Crimson Sentinels, także Rayem. Rozkazy były jasne - powstrzymać Aramila, a w razie potrzeby zabić. Doszło do trudnej i brutalnej walki. Opętany wojownik z początku górował nad grupą, co wielokrotnie udowodnił zabijając jej członków, a tym samym swoich najbliższych przyjaciół. Jednakże fakt, iż - pochłonięty przez mrok - nie był do końca świadom swojego stanu i sytuacji, ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na jego niekorzyść. Tym, który zadał zabójczy cios, był właśnie Rayem. Z jednej strony było to szokiem dla niektórych, z drugiej jednak ocalił w ten sposób kolejną osobę przed straszliwym losem. Konający tuż przed swoją śmiercią odzyskał jasność umysłu. Dobrze wiedział, jaka jest smutna prawda. Z uśmiechem na twarzy wręczył Rayemowi swoją broń, prosząc by przyjął to w ramach zadośćuczynienia. Była to jego ostatnia wola. Rayem spełnił prośbę i zabierając ze sobą miecz, wrócił wraz z resztą Strażników do podziemi katedry, by zdać raport. Nikt się nie cieszył z wykonanego zadania. Każda śmierć jednego z nich była sporym ciosem. Jak wielki ból musiało im zatem sprawić zabicie własnego kompana? Czas powoli leczył rany. Wszyscy znowu stawali się radośni i pełni życia, a Rayem w końcu zaczął wypełniać swoje zlecenia w pojedynkę jako pełnoprawny Szkarłatny Strażnik.

Nowe jutro
Od śmierci Aramila liczba członków Crimson Sentinels zmalała do tego stopnia, że można ich było policzyć na palcach obu rąk. Rayem wciąż nie rozumiał wielu rzeczy i zachowań. Czasem zastanawiał się nad tym, czym właściwie jest "litość" i czy tamtego dnia powinien zadać ostateczny cios, czy jedynie zranić oszalałego wojownika. Czasem udawało mu się porozmawiać na ten temat z innymi, czasem nawet nie chcieli słyszeć o tym temacie. Pewnego razu Rayem wrócił z jednej z misji w ciężkim stanie, a przynajmniej tak wydawało się innym. Pomimo wielu ran, które uznawano zazwyczaj za śmiertelne, młodzieniec odczuwał jedynie silny ból i zmęczenie wywołane walką. Próbowano doszukać się przyczyn takiego stanu rzeczy, lecz prócz zdolności regeneracyjnych demonicznego ciała, tylko jedna odpowiedź zdawała się być sensowna - magia krwi. Demon nie potrafił kontrolować krwi, długo nie był nawet pewien tego, czy rzeczywiście posiada takowe zdolności, lecz w trakcie walki mając krew na rękach, zaczął dostrzegać pewne... fakty. Mógł zatamować nawet obfity krwotok siłą woli, a ponadto przyjmować nieco więcej ciosów, niż normalnie nawet demon byłby w stanie znieść. Czasem miewał wrażenie, że potrafi stwierdzić do kogo należy ślad krwi na ubraniu po samym jej wyglądzie i zapachu. Jego szczególne zainteresowanie tym nie trwało jednak długo. Coraz lepiej poznając innych, zaczął nabierać pewnych wątpliwości. Zaczynało mu brakować prawdy na temat własnego "ja". Zapragnął szukać odpowiedzi na tematy, na które inni Strażnicy nie potrafili mu już odpowiedzieć. Któregoś razu postanowił odejść. W swoim pokoju zostawił list, w którym pokrótce zawarł wszystko, co chciał: wyjaśnienia, przeprosiny i podziękowania. Obok listu znaleziono też jego pękającą sferę oka. Rayem ruszył w świat, szukając odpowiedzi na nurtujące go pytania. Ku jego zaskoczeniu nie został on zaatakowany przez nikogo z Crimson Sentinels. Było to szczególnie dziwne, gdyż jedynym wyjściem z tej grupy była śmierć. Być może to jedynie cisza przed burzą i przyjdzie na niego czas, kiedy zapomni o tym, że w ogóle należał to takiej organizacji. A może to dlatego, że nawet jako żółtodziób jakoś wzbudzał szczególną sympatię pozostałych? Czasem się zastanawia, co się z nimi teraz dzieje i co najważniejsze - co zrobi, jeżeli w końcu po niego przyjdą?...

Wyposażenie:
Majestatyczny Wielki Miecz - sporych rozmiarów miecz o zaskakująco dużej wadze. Oręż, mimo pozorów, w rzeczywistości jest bardzo, bardzo stary. Nie wiadomo kto jest twórcą owej broni, ani dlaczego określa się ją mianem "majestatycznej". Mówi się natomiast, że każdy jej posiadacz dysponował ogromną mocą oraz talentem do walki. Co ciekawsze, każdy użytkownik tego wielkiego miecza był leworęczny.

'Długorękie' Wakizashi - nietypowe wakizashi o długiej rękojeści. Ta bardzo ostra broń jest stosunkowo lekka i szybka. Z łatwością można jej dobyć w niemal każdej sytuacji i wykorzystać w walce, bądź do zabójstwa. Długość rękojeści jak u regularnej katany stanowi ciekawą modyfikację. Z jednej strony nie wiadomo, po co twórca broni zdecydował się na taki zabieg, z drugiej jednak jest to bardzo wygodne przy atakach oburącz.

Techniki i umiejętności:
Lucifer's Call - nie ma pewności co to takiego, do czego służy, ani skąd się to wzięło. Wiadomo jedynie, że Rayem może postawić pieczęć, która do czegoś może służyć. Tylko do czego?...
Explosive Fist(s) - obecnie wymarły styl walki nabyty po zaledwie kilku miesiącach treningu. W zasadzie pozwala on na wykorzystywanie prostych ataków energetycznych za pomocą pięści. Obecnie znane są trzy główne zastosowania tej techniki. Pierwszym jest wzmocnienie siły ciosu energią do tego stopnia, by atak wywoływał niewielki wybuch po kontakcie z celem. Kolejne stanowi wyprowadzenie ciosu, przy którym uwalniana energia napiera na pewien niewielki obszar. Ostatnie umożliwia stosunkowo szybkie wystrzelenie fali energii. Ma to jednak swoje wady, bowiem nie można zmienić kierunku wyrzuconej już energii, ani zwiększyć jej mocy, gdyby zderzyła się z opornym celem.
Bloodseeker - magia krwi pozwalająca na wykrycie celu nawet przy olbrzymich różnicach odległości. Obecnie brak więcej danych na ten temat.
Glyph Hike - zdolność do tworzenia glifów, które posłużyć mogą jako podłoże, bądź punkt, od którego można się odbić. Obecnie brak więcej danych na ten temat.
Blink - zdolność do błyskawicznej teleportacji na stosunkowo krótkie odległości.

Demonic Bind - demoniczne ciało ze względu na swoje specyficzne właściwości zapewnia użytkownikowi wieczną młodość oraz zdolności regeneracyjne.
Nightstalker - po zmroku budzi się prawdziwa, demoniczna natura użytkownika; zyskuje on na ten czas większą moc. Obecnie brak więcej danych na ten temat.

Lunge - prosta technika fizyczna, polegająca na zwyczajnym wyprowadzeniu pchnięcia bronią lub ciałem. O dziwo siła tego ataku okazuje się zaskakująco duża.
Spirit Push - odepchnięcie przeciwnika przy użyciu czystej energii. Obecnie brak więcej danych na ten temat.
Royal Shield - rodzaj frontalnej bariery, chroniącej przed wrogimi atakami. Obecnie brak więcej danych na ten temat.
Bakuhatsuha - saiyańska technika masowej destrukcji. Użytkownik za pomocą gestu (uniesienia dwóch palców jednej ręki) wywołuje potężną eksplozję na pewnym obszarze.
Fireball - kula ognia, której wielkość i siła zależą od włożonej w nią energii i czasu.
Combustion - przy pomocy gestu użytkownik tworzy chmurę ognia na niewielkim obszarze.
Lightning - atak błyskawicą, która stosunkowo szybko może trafić w cel, a w razie potrzeby nawet podążać za nim przez jakiś czas.
Black Fog - czarna, gęsta mgła o toksycznych właściwościach. Technika pomimo pozorów nie ma na celu ograniczyć widoczności celu, lecz osłabienia jego organizmu oraz przepływu energii.

Awakening - obecnie brak danych na ten temat. Najprawdopodobniej jest to rodzaj transformacji, bądź wzmocnienia.




Legenda kolorów technik i umiejętności:
*oblokowane
*fizyczne
*oginiste
*elektryczne
*nieodblokowane

4 Re: ??? | Rayem on Sro Gru 03, 2014 7:52 pm

Rayem

avatar
KOX
KOX
Aktualizacja 03.12.2014r.:
-ogólna aktualizacja karty postaci.
-usunięto "Hurricane Slash".

-dodana karta nowej, niezależnej postaci, oczekująca na akceptację.
(w wysłanym PW starałem się "wyjaśnić" kilka niewiadomych)

5 Re: ??? | Rayem on Pią Gru 05, 2014 5:30 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Demonic Bind - demoniczne ciało ze względu na swoje specyficzne właściwości zapewnia użytkownikowi wieczną młodość oraz zdolności regeneracyjne.
Co do zdolności regeneracyjnych, to na chwilę obecną będą one bardzo powolne. Z czasem, w zależności od Energii i Koncentracji będzie się to zmieniało.
Black Fog - czarna, gęsta mgła o toksycznych właściwościach. Technika pomimo pozorów nie ma na celu ograniczyć widoczności celu, lecz osłabienia jego organizmu oraz przepływu energii.
Podobnie jak z manipulacją krwią, o której pisaliśmy. Może działać, ale możliwe będzie przełamanie techniki w zależności od wysokości statystyk przeciwnika.

Jeżeli zgadzasz się z tym co napisałem wyżej, masz akcepta i możesz zacząć grę tą postacią.

6 Re: ??? | Rayem on Pią Gru 05, 2014 9:03 am

Rayem

avatar
KOX
KOX
Jasne, skoro nie ma innych zastrzeżeń i uwag, zgadzam się na taki układ.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2018 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.