Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Królestwo Umarlaków on Sro Lis 27, 2013 8:14 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Ogromne, górzyste tereny pokryte głownie śniegiem i lodem. Panująca tu wieczna zima odstrasza większość mieszkańców piekieł. Ponoć to właśnie z tego miejsca wychodzą na świat żywe trupy i tutaj też wracają. To właśnie czyni je tak niezwykłym. W centrum lokacji znajduje się stary zamek, należący do Króla Lisza i jego wiernych dowódców. Od czasów ostatniej plagi tysiąc lat temu, Lich King nie prowadzi obecnie żadnych istotnych działań, szykując się do zesłania kolejnej.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Z jednej z komnat mrocznego zamku wyszedł ubrany w ciemny płaszcz osobnik. Mijał kolejno szkielety-strażników przechadzając się po długich korytarzach. Nie zwracał on zupełnie uwagi na jęki, szumy i inne rozchodzące się po stosunkowo wąskich pomieszczaniach głosy. Po pewnym czasie dotarł do ogromnej sali, na końcu której były ogromne, zamknięte wrota. Na straży stało dwóch wysokich mężczyzn w ciężkich, oszronionych zbrojach. W dłoniach trzymali stare, poszczerbione miecze. Po ich bladych, częściowo rozkładających się twarzach nie dało się poznać żadnych emocji. Młody mężczyzna w płaszczu zdecydowanie różnił się od tutejszych osobników. Nie był on nieumarłym. Właściwie to wyglądał jak zwyczajny człowiek z tym wyjątkiem, że nim nie był. Energia, jaką było od niego czuć zdecydowanie bliższa była demonom. Błahym gestem ręki nakazał strażnikom otworzyć drzwi. Masywne wrota otwierały się powoli, głośno przy tym skrzypiąc. Demon wszedł do wielkiej, źle zadaszonej sali obrad, gdzie zgromadzonych było wielu potężnych nieumarłych. Intruz szybko rzucił się im w oczy, gdy ten bez słowa ruszył na koniec sali, zatrzymując się przed ogromnym tronem. Ignorując zupełnie jakiekolwiek zasady etykiety, zadał siedzącemu władcy pytanie:
- Po co mnie wezwałeś? Oby to było coś ciekawego.

2 Re: Królestwo Umarlaków on Czw Lis 28, 2013 5:42 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Nawet pomimo wejścia, jakie zaprezentowałeś zgromadzonym, władca nie zamierzał w żaden sposób interweniować. Był przyzwyczajony do tego, że akurat Ty nie okazywałeś mu żadnego szacunku. Zaraz, co? Jaki szacunek? Nie okazywałeś szacunku żadnej istocie zamieszkującej Piekło – bezwzględny skurczybyk, który uwielbia przyglądać cię torturować przed śmiercią? Nawet tutaj były kreatury u których takie zachowanie wywoływało pewnego rodzaju strach. Lich King powoli uniósł swój łeb, zmierzając twoją osobę wzrokiem. Przez hełm, który nosił, nie byłeś w stanie dostrzec niewielkiego, wrednego uśmieszku jaki mu w tym momencie towarzyszył.
- Wiesz, gdzie są Wzgórza Gahnzura, czyż nie? Ta żałosna kreatura pozbawiła życia już dwóch moich generałów. Twoje zadanie jest bardzo proste. Udaj się na owe wzgórza. Gahnzur dołączy do mojej armii albo straci życie. Więcej informacji chyba nie potrzebujesz.

3 Re: Królestwo Umarlaków on Czw Lis 28, 2013 8:45 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Demon przez moment milczał, spoglądając na władcę. W końcu przybrał nieco poważniejszy wyraz twarzy.
- Chyba sobie żartujesz. Jesteś jedynym z tytułem władcy w tym rejonie i poza specyfiką twoich terenów naprawdę nie rozumiem dlaczego. Skoro otaczasz się ludźmi, których można wyeliminować... a tym bardziej, że stoi za tym jeden osobnik z sąsiadujących z twoim zamkiem wzniesień...
Nie dokończył wywodu. Głośno westchnął, przykładając dłoń do twarzy, po czym przesunął ją nieco wyżej, na czoło i zamknął na moment oczy. Po chwili opuścił rękę i ponownie spojrzał na Króla Lisza.
- Niech będzie. Mam tylko jedno "ale". Jeżeli dowiem się, że ktoś następny pozbawi cię kolejnej dwójki generałów, ja pozbawię cię części armii. Zrozumiałeś?
Po tych oziębłych słowach zbliżył się do pobliskiego okna. Tak, sala ta była dosyć dziwna. Źle zadaszona, pełna masywnych okien, sięgających od podłoża niemalże do sufitu. Ziąb i wpadajacy do środka śnieg nie przeszkadzał jednak tutejszemu zgromadzeniu. Demon beznamiętnie spoglądał w kierunku gór widocznych na horyzoncie. To właśnie tam miał się udać. W końcu wykonał o jeden krok za dużo, wypadając z otworu okiennego. Swobodnie spadał głową do dołu, aż w pewnym momencie wzbił się ponownie w górę, nabierając nieco wysokości i kierując swój lot na Wzgórza Gahnzura.

Po przebyciu dzielącej zamek od wzgórz odległości, mężczyzna w płaszczu zatrzymał się. Zaczął się rozglądać w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów po walce uśmierconych generałów Lisza. Wypatrywał budynków lub ruin, które mogłyby posłużyć jako kryjówka. Zwracał też uwagę na pobliskie skupiska energii. Skoro ktoś był w stanie pokonać nieumarłych generałów, musiał albo mieć swoją armię, albo być cholernie potężnym.

4 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Lis 30, 2013 1:46 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Uznałeś, że „uniesienie się” swojemu przełożonemu będzie całkiem dobrym i odświeżającym pomysłem. Przede wszystkim, chciałeś pokazać innym podwładnym króla Lisza, jak bardzo olewczy stosunek masz nie tylko do otaczającej cię rzeczywistości, ale również owej istoty. Poza tym, wiedziałeś, że jesteś jednym z najpotężniejszych demonów w jego armii – nie odważy się unicestwić kogoś, kto może dać mu przewagę w ewentualnej bitwie. Mimo to, po upływie kilkunastu sekund aura Lisza dosłownie cię przytłoczyła – upadłeś na ziemię, ledwo łapiąc oddech. Doskonale zdawałeś sobie sprawę z tego, dlaczego posiada tytuł władcy. Podwładni często zawodzili – byli tylko pionkami, które można łatwo zastąpić jakimś innym, równie potężnym demonem. Piekło było miejscem, w którym niewielu chciało żyć samotnie – było to zbyt ryzykowne.
- Daję ci możliwość rozwijania się, żałosna kreaturo. Być może, kiedyś będziesz w stanie mnie zastąpić. Teraz rozkazuję ci jednak, abyś okazywał mi należyty szacunek, albowiem takich jak ty bardzo łatwo wymienić.
Zamiast wyskoczyć przez okno, po prostu przez nie wypadłeś, lądując głową w śniegu. Zanim się wygrzebałeś, minęła chwila. Wzbijając się w powietrze, spokojnie ruszyłeś w kierunku wzgórz, wyklinając swojego przełożonego pod nosem. Po kilku minutach dość powolnego lotu, znajdowałeś się już na terenie Gahnzura. Gdy wylądowałeś, przez dłuższą chwilę po prostu rozglądałeś się za martwymi ciałami dwóch, wspomnianych wcześniej generałów – mimo to, żadnego z nich nie znalazłeś. Nagle, dosłownie znikąd, za tobą pojawiła się niewiarygodnie mrocza aura. Zdążyłeś jedynie obrócić głowę, gdy otrzymałeś potężne uderzenie z masywnego łapska, odlatując kilkanaście metrów dalej. Zatrzymałeś się dopiero na stosunkowo dużej skale. Teraz mogłeś na własne oczy ujrzeć Gahnzura, który powoli się do ciebie zbliżał…



Ostatnio zmieniony przez NPC dnia Wto Gru 03, 2013 5:52 am, w całości zmieniany 1 raz

5 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Lis 30, 2013 1:02 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Rozglądając się za śladami generałów Lisza, demon rozmyślał o tym, co wydarzyło się kilka chwil temu. W sumie nie czuł frustracji zaistniałą sytuacją. Był wręcz zadowolony, że jego pracodawca w końcu odważył się jakoś zareagować. Zaczął się zastanawiać, jak on sam postąpiłby w podobnych okolicznościach, gdy sługa nie okazuje mu szacunku.
(Zdecydowanie zastosowałbym karę fizyczną. Najpierw poprzebijałbym kończyny delikwenta. Potem odciąłbym ze dwie przy samym ciele... A może zwyczajnie bym go wjebał do lochów, żeby tam sobie zdychał?...)
Nagle jego uwagę zwróciła aura, która pojawiła się za nim. Nim tak naprawdę zdążył jakkolwiek zareagować, otrzymał uderzenia, które wysłało go na niezapowiedziane spotkanie z pobliską ścianą skalną.
- Atak z zaskoczenia. Jakby mnie to jeszcze kiedyś zdziwiło... - wymamrotał pod nosem.
Brunet w płaszczu otrzepał odzienie z drobin śniegu i kurzu, po czym odwrócił się, dostrzegając zbliżającego się do niego masywnego stwora. Mrocza aura, jaką wyzwalał samoistnie wywołała szczery uśmiech na twarzy demona. Szybko jednak zapanował nad grymasem. Nie zwracał nawet uwagi na fakt, że ma spore kłopoty. Zresztą, z jego charakterem nie raz wpadał w tarapaty. Nieuchronna walka, ucieczka z konieczności... Tyle już tego było, że stało się to dla niego codziennością. Wciąż pozostawał jednak butny i świadomy tego, że może się jeszcze wiele nauczyć.
- Wybacz najście, Gahnzurze - zaczął oczywiście ostentacyjnie. - W zaistniałej sytuacji Lich King daje ci dwa warianty wyboru: zostaniesz jednym z jego wojowników w ramach rekompensaty za śmierć jego dwóch generałów lub zginiesz. Zgadnij, z której opcji nie możesz już skorzystać.
Mimo, iż słowa te wręcz zapewniały o walce, demon nie atakował, a jedynie pozostawał czujny i gotów na unik. Był ciekaw reakcji pana tych wzgórz. Poza tym Viper znany był z tego, że jest nieprzewidywalny i szybko zmienia zdanie. Być może Gahnzur obróci częściowo jego słowa w żart i w pewien sposób rozważy ofertę Lich King'a. W końcu jego przeciwnik był obecnie znacznie mniejszy, a na pewno słabszy od niego. Odważyłby się poważnie grozić komuś takiemu, wypowiadając tamte ostatnie słowa?

6 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Gru 03, 2013 6:22 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Po tym niespodziewanym ataku, podniosłeś się bez większych problemów - mimo to, czułeś się odrobinę cięższy.
Jak zwykle postanowiłeś zignorować takie szczegóły, zwalając winę na zachwianie równowagi po tak potężnym uderzeniu. Gahnzur najwyraźniej nie grzeszył rozumem. Szybko doszedłeś do wniosku, że to bezrozumna bestia, która po prostu zabija każdego demona, jaki wejdzie na jej teren. Król Lisz najwyraźniej planował nieznacznie powiększyć swoje królestwo, pozbywając się owej kreatury. Gdy tylko potwór był dostatecznie blisko, wykonał zamach swoją bronią. Szczerze powiedziawszy, unik nie stanowił dla ciebie wyzwania, lecz... gdy chciałeś go wykonać, poczułeś, że twoje ciało jest znacznie cięższe niż normalnie. Owszem, udało ci się odskoczyć na czas, lądując kilka metrów dalej, jednak dopiero teraz zdałeś sobie sprawę z tego, że coś jest nie tak z bronią tego demona. Gahnzur zaś spokojnym i powolnym krokiem zbliżał się do ciebie, ciągnąc tą niezwykłą maczugę po ziemi, za sobą...

7 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Gru 03, 2013 7:36 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Po wykonaniu kolejnego uniku, demon zdał sobie sprawę z tego, iż jego ciało jest zdecydowanie ciężkie. Za ciężkie. Najwyraźniej był to efekt, jaki broń oponenta nakładała po trafieniu w cel. Jak było widać nawet dla tak masywnego stwora jak Gahnzur, zdawała się być za ciężka, by trzymał ją w ręce bez dodatkowego oparcia.
(Interesujące. Pomijając fakt, że Lisz znowu zostawił mi najsyfniejszą robotę do odwalenia, trafiłem na kogoś kto nie grzeszy rozumem, a na dodatek posiada maczugę o tak dziwnych właściwościach. Hmm... Sądząc po jego zachowaniu, albo zdaje sobie sprawę z tego, co dzieje się z jego przeciwnikami, albo całkiem przyzwyczaił się, że jego ofiary to powolne miernoty.)
Viper nie spuszczał wzroku z Gahnzura. Cały czas pozostawał jednak w ruchu. Zaczął obchodzić przeciwnika, częściowo się przy tym cofając. Szedł stosunkowo spokojnym tempem. Biorąc pod uwagę fakt, że jego ciało stało się cięższe, na moment wzbił się na jakiś metr, by sprawdzić, czy podczas lotu także będzie odczuwał ciężar, a jeżeli tak - czy będzie on problemem w razie potrzeby wykonania jakiejś szybszej akcji. Po teście wylądował ponownie. Przez cały czas pozostawał w gotowości, by wykonać unik na ewentualny atak. Jeżeli da się trafić po raz kolejny jego maczugą, może to dla niego oznaczać nawet koniec. Póki co, plan zakładał, by znaleźć się w pobliżu miejsca, w którym początkowo pojawił się olbrzym. Niedaleko bowiem powinno znajdować się zbocze. Viper był cierpliwy niczym gad, czyhający aż ofiara sama się do niego zbliży.

Gdy demon w końcu znajdzie się w pobliżu urwiska, czeka na swojego przeciwnika. Kiedy ten zbliży się niebezpiecznie blisko lub spróbuje zaatakować, przy pomocy Flash Chaos teleportuje się za niego i dodatkowo odskakuje, by zwiększyć odległość. Wówczas krzyżuje ręce na torsie. Następnie rozkłada je na boki, tworząc przed sobą niewielką, gorącą chmurę, z której wylatują 2 ogniste kule. Maragi ma za zadanie trafić w kostki lub chociaż stopy potwora. Nie tylko zada to jakieś obrażenia, lecz także wysoka temperatura powinna częściowo roztopić śnieg pod jego nogami. Wtedy brunet wystawia przed siebie dłoń - w kierunku Gahnzura.
 - Mabufu.
To powinno zamrozić jego nogi i tym samym przytwierdzić go do podłoża. Biorąc pod uwagę panujący tu klimat, technika lodowa powinna zadziałać lepiej niż normalnie. Dlaczego Ma-? Otóż biorąc pod uwagę tak dużego oponenta i tak podstawową technikę lodową, tors oraz kończyny wypadałoby potraktować jako osobne cele. Podczas, gdy potwór jest unieruchomiony, a Chaos znajduje się poza zasięgiem jego ataków, zaczyna skupiać energię w prawej ręce. Musi być jej odpowiednio duża ilość, inaczej atak nie osiągnie zamierzonych skutków. Po chwili wokół dłoni zaczynają się pojawiać wirujące, srebrne smugi, a następnie mężczyzna w płaszczu używa Tiger Charge przeciw Gahnzurowi. Srebrny wir powinien nie tyle zadać mu spore obrażenia na ciele, co zepchnąć go ze zbocza góry.
Gdyby plan nie powiódł się przy którymś etapie, Żmija przechodzi do obrony. Stara się unikać możliwie wszystkich ataków, by mieć jak najmniejszy kontakt z bronią potwora. Zastanawia się nad innymi wariantami ataku i bacznie obserwuje przeciwnika, szukając jego słabości.

8 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Gru 07, 2013 6:23 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Kiedy na chwilę wzbiłeś się w powietrze, potwierdziły się twoje obawy – ciało było zbyt ciężkie, a żeby wykonać jakiekolwiek szybsze akcje. Mimo to, dość szybko obmyśliłeś stosunkowo prosty plan działania, który polegał na zwabieniu demona w okolice tutejszego urwiska. Tak jak podejrzewałeś od samego początku, Gahnzur nie grzeszył rozumem – gdy znalazł się dostatecznie blisko ciebie, wykonał zamach swoją bronią. Dzięki technice „Flash”, unik tego ataku okazał się dziecinnie prosty. Odskakując kilkanaście metrów dalej, zwiększyłeś odległość dzielącą cię od tej bezrozumnej bestii, a następnie utworzyłeś przed sobą niewielką, gorącą chmurę z której wystrzeliły dwie ogniste kule… Kiedy owe twory były bardzo blisko potwora, nie miałeś najmniejszych obaw związanych z niepowodzeniem twojej taktyki. Zamierzałeś przechodzić powoli do drugiej fazy planu, kiedy… Gahnzur wykonał szybki ruch maczugą, zasłaniając miejsca w jakie miały trafić płonące pociski. Byłeś tak bardzo zaskoczony zaistniałą sytuacją, że nie zauważyłeś nawet zimnego, skalnego odłamka jakim ta bestia w ciebie rzuciła. Dostałeś. Na szczęście, nie byłeś tak wysoko w powietrzu, jak mogłoby się wydawać. Ciągle pamiętałeś o tym, że twoje ciało jest cięższe – upadek z większej wysokości mógłby ci więc dość poważnie zagrozić. Demon wykorzystał chwilę twojej dezorientacji na próbę ataku. Podbiegł, a następnie wykonał zamach maczugą, próbując cię zwyczajnie zmiażdżyć. Ponownie wykorzystałeś technikę „Flash” – na szczęście, udało ci się uniknąć potężnego ataku. Musiałeś szybko coś wymyślić – Gahnzur podniósł broń, a następnie zaczął biec w twoim kierunku. Prawdopodobnie, demon wpadł w konkretną furię…

9 Re: Królestwo Umarlaków on Nie Gru 08, 2013 1:32 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Demon nieszczególnie przejął się udaremnieniem jego planu działania. Gdyby niemal każdą walkę mógł rozwiązać przy pomocy wyłącznie jednej, przemyślanej akcji, już dawno miałby status przynajmniej Duke'a. Widząc, że Gahnzur najwyraźniej wpadł w szał, nie mogąc trafić swojego celu, Chaos uznał, że ma szansę wykorzystać jego brak rozumu, by zwabić go w ponownie w podobną pułapkę. Najpierw jednak musiał się jakoś uporać z jego natarciem. Z początku starał się odskakiwać w różne kierunki, by rozwścieczony olbrzym stracił orientację w swym amoku. Nim jednak Viper spróbuje ponownie wcielić swój plan z urwiskiem w życie, chciał sprawdzić jeszcze jedno. Skoro jego ciało stało się cięższe, to jego siła fizyczna również mogła wzrosnąć. Wymagało to jednak eksperymentu, w którym jednym z królików doświadczalnych miał być on sam. Zatem, gdy Gahnzur znalazł się blisko niego, demon uderza w niego barkiem, wbijając się całą masą ciała w oponenta. Jeżeli wystarczy to, by rozwścieczony potwór stracił równowagę, to być może to, co wcześniej uznano za problem, może nawet okazać się kluczem do zwycięstwa.
W razie, gdyby sytuacja stała się naprawdę niebezpieczna, Viper korzysta z Flash, by uniknąć obrażeń. Stara się jednak nie używać tej techniki zbyt często, wbrew pozorom na obecnym poziomie mocy, może dosyć szybko zużywać energię przy wielokrotnym stosowaniu.

10 Re: Królestwo Umarlaków on Sro Gru 25, 2013 10:45 am

NPC

avatar
NPC
NPC
//SORCERY I TELL YOU//

Viper, jak na razie, był w stanie skutecznie wykonywać uniki, jednakże dodatkowe uczucie ciężkości z biegiem czasu to coraz bardziej utrudniało, doprowadzając go do wniosku, że musiałby coraz częściej korzystać z Flash, dlatego postanowił o wiele szybciej wykonać swój eksperyment, mimo że Gahnzur wciąż jest dość daleki od bycia wystarczająco zdezorientowanym, by móc to skutecznie wykorzystać.
Podczas szarży na olbrzyma Viper zauważył, że bardzo ciężko mu nabrać dużej prędkości. Zderzenie z Gahnzurem było wprawdzie dość silne, ale odczuwany ciężar Chaosa i czysta masa jego oponenta sprawiły, że mimo dużej siły uderzenia odbił się od giganta, odlatując nieco w tył i bardzo szybko lądując na nogach. Ciężkich i usiłujących podtrzymać cięższe ciało, ale nie stanowiło to na razie problemu. Gahnzur został tym uderzeniem zmuszony do wykonania paru kroków i podparcia się maczugą, jednak, co Viper zauważył, było to spowodowane trafieniem we właściwy punkt na ciele kolosa, poczuł bowiem, że w tymże miejscu skóra dzierżącego maczugę była naruszona, a mięsień pod nią rozluźniony. Może dałoby się to wykorzystać, jednak ile szczęścia by to wymagało, w tym stanie?...

11 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Lut 04, 2014 12:57 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Znalezienie prawdopodobnie słabego punktu na ciele przeciwnika, było dla demona powodem do radości. Niestety, niewystarczająca szybkość i ciągłe uczucie ciężkości okazały się być dla niego nie lada rozczarowaniem. Na twarzy bruneta pojawił się wyraz lekkiego niezadowolenia.
(Co za irytująca góra łajna. Nie byłby dla mnie większym wyzwaniem, gdyby nie ten efekt, który nakłada jego broń. Po walce muszę znaleźć kogoś, kto nauczy mnie, jak zdejmować z siebie ten cały bullshit.)
Viper spoglądał na Gahnzura, który próbował utrzymać swoje masywne cielsko i z powrotem stanąć na równe nogi. Wyglądało to na dobrą okazję do osłabienia przeciwnika. Chaos odskoczył kawałek do tyłu, a następnie uniósł prawą dłoń na wysokość klatki piersiowej. Ustawiając palce w specyficzny sposób, wykonał jakiś dziwny gest.
- Hama.
Pod potworem nastąpił błysk jasnego światła, z którego nagle wyleciało sporo papierowych talizmanów. Te zawisły na różnych wysokościach, otaczając olbrzyma. Nie minęło nawet parę sekund, jak ich blask poraził władcę tych wzniesień. W sumie atak światłem mógł okazać się nie najgorszym pomysłem. Wszak większość mieszkańców tej krainy to nieumarli. Nawet jeżeli Gahnzur nie należał bezpośrednio do truposzy, jego mroczna aura powinna czynić go w pewien sposób podatnym na tego typu ataki. Nie był chyba jakimś ważnym, czy przesadnie potężnym osobnikiem, prawda? Prawda?...
Jeżeli giganta uda się osłabić, a słaby punkt pozostanie odsłonięty, Viper używa Riot Javelin do zranienia Gahnzura w owe miejsce.
Gdyby jednak monstrum broniło swojej pięty Achillesa lub plan zwyczajnie nie wypalił, brunet używa Free Energy. Jeśli stwór zbliży się do bruneta, zostanie odepchnięty i ogłuszony przez technikę. Co w przypadku, kiedy walczący będą utrzymywać dystans? Wtedy w pobliżu ciała Gahnzura pojawia się tajemniczy symbol, który eksploduje, "częstując" wroga czystą energią. Istnieje także spora szansa, że w jego miejscu pojawi się kilka kolejnych, które również wybuchną z podobną siłą.

//Choinka, już nie pamiętam, jak pisać pbfowe posty XD//

12 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Lut 04, 2014 7:31 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
//Nie martw się, ja też. Robię po prostu Indy Ploy, jak zwykle.
Plus jestem ledwo po jednym egzaminie i tuż przed drugim, a tu dostaję PW od NPC, żeby go zastąpić, bo już nie wyrabia i nie chce ci niczego spieprzyć.

Jak to się dzieje, że akurat kiedy byłem na egzaminie i jutro mam zaraz kolejny, w 4 godziny pojawiło się 25 postów? Chyba naprawdę potraficie postować tylko, gdy mnie nie ma.

Dobra, back to the sam muszę zobaczyć, co ja mam zrobić w tej tutaj sytuacji...

Btw, demon używający expel. Ach ta ironia.//

Zaatakowanie olbrzyma światłością było dobrym pomysłem - otrzymał od ataku pewne obrażenia podniszczające jego energię i został nieco wytrącony z równowagi. Podirytowany uniósł maczugę i z impetem uderzył nią w ziemię, wyrzucając Vipera nieco w powietrze i uniemożliwiając użycie Riot Javelin mimo, że cel był na chwilę odsłonięty. Wybity w powietrze demon utworzył jeden glif, który eksplodując sprawił, że po raz pierwszy olbrzym puścił swoją maczugę i został nieznacznie odtrącony do tyłu. W tym momencie próbuje podnieść się z pozycji siedzącej i odzyskać swoją broń - nie zajmie mu to długo.

13 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Lut 04, 2014 9:12 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
//
[...]a tu dostaję PW od NPC, żeby go zastąpić, bo już nie wyrabia i nie chce ci niczego spieprzyć.
Przecież to on wymyślił to wielkie bydle. Sterował nim cały czas, a po jednej akcji "nie chce mi niczego spieprzyć"? I do not comprehend.//

Skuteczne osłabienie przeciwnika oraz wytrącenie mu broni było nie lada powodem do radości dla każdego wojownika. Każdego, prócz Żmii. Mężczyzna w płaszczu przegapił szansę na atak, co zupełnie nie dało mu satysfakcji z częściowego powodzenia akcji. By się jakoś zadowolić, demon zamierzał nie dopuścić do podniesienia przez Gahnzura jego broni. Cały czas znajdując się jeszcze w powietrzu, nieco rozłożył ręce na boki. Przy dłoniach w mgnieniu oka zmaterializowały się barwne ostrza. Łapiąc je i mocno ściskając rękojeści, po raz kolejny w tym starciu użył Flash. Znikając z jednego miejsca, momentalnie pojawił się na ręce w pobliżu nadgarstka giganta. Dokładnie tej, którą próbował podnieść swoją maczugę. Szybko uniósł swoje Mage Masher'y i z dużą siłą wbił ich ostrza w kończynę przeciwnika. Po tym jak Viper boleśnie zatopił swoją broń w ręce przeciwnika, powstał wyjmując ostrza i odbił się od tego, co obecnie służyło mu za podłoże, wyskakując na wysokość głowy potwora. W tym samym czasie seledynowe tęczówki bruneta przybrały żółtawą barwę, zaś źrenice uległy zwężeniu. Teraz oczy bardziej przypominały te u węży. Czyżby Viper się zdenerwował?
- Pozdrowieniami od szefa kuchni... mendo! - mruknął, krzyżując przed sobą sztylety.
Po chwili rozłożył ręce na boki, detonując energetyczny glif i ciskając w Gahnzura masę czystej energii.
Wszystko zależało teraz od tego, czy akcja się powiedzie i stwór nie dobędzie ponownie swej broni. Jeżeli tak - dobrze. Nawet bardzo dobrze. Ale przeciwnym wypadku, chyba trzeba będzie wrócić do poprzedniej taktyki (uników) i wymyślania kolejnego planu.

// P.S.
Piszę tego posta drugi raz. Jest sporo obrazków, bo ich szukanie i wklepywanie tutaj mnie uspokajało :)//

14 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Lut 08, 2014 6:33 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
//W ramach wyjaśnienia, przytoczę fragment PW, które wtedy napisałem:
Muszę się położyć spać bo po nocnym dyżurze ledwo na oczy jeszcze widzę. Nie chcę w jego przypadku j****ć jakiejś nieciekawej gafy ;c
Jasne, że mogłem Ci wtedy odpisać, ale jestem pewien w 90%, że gdzieś popełniłbym jakiś błąd – albo nie uwzględniłbym jakiejś akcji, którą opisałeś w swoim poście, albo napisałbym tak mało zrozumiałą odpowiedź, że wysyłałbyś PW z prośbą o wyjaśnienie treści, zanim cokolwiek byś odpisał. Ogólnie rzecz biorąc, widzę, że ciężko jest zrozumieć czyjeś zmęczenie po 12h pracy. Cóż, nieważne...//

W stosunkowo krótkim czasie dobyłeś obydwu barwnych ostrzy, a następnie, używając techniki „Flash” przeniosłeś się do ogromnej kreatury. Zanim Gahnzur zdołał podnieść swoją broń, wbiłeś w jego prawą łapę obydwa Mage Mashery. Ostrza przeszły przez skórę oraz mięśnie potwora, niczym nóż przez masło. Bestia odruchowo zaczęła krzyczeć oraz machać rękoma na prawo i lewo, przy okazji cię również strącając. Na swoje szczęście, tak czy siak planowałeś się odbić od kończyny demona – to co zrobił jedynie ułatwiło ci realizację planu. Ciskając w Gahnzura masą czystej energii, sprawiłeś, że owa kreatura zwyczajnie straciła równowagę i się przewróciła. Poza obrażeniami, jakie odniósł, dodatkowo został przez chwilę unieruchomiony. Wiesz jednak, że jeżeli nie będziesz działał szybko, bestia się podniesie i ponownie zacznie szaleć. Twoje zasoby energii nie były natomiast nieskończone…

15 Re: Królestwo Umarlaków on Nie Lut 09, 2014 2:09 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
//Spokojnie, tak się tylko droczę. No i możliwe, że trochę inaczej zinterpretowałem tamtego posta xd//

Po skutecznym powaleniu potwora, Viper wylądował parę metrów w pobliżu leżącego olbrzyma. Na jego twarzy wciąż nie było widać nawet śladu uśmiechu, który to towarzyszył mu niemal od samego początku. Demon otworzył lekko usta, by łatwiej było mu oddychać. Walka trwała już przecież trochę, a dodatkowe uczucie ciężkości nałożone przez maczugę Gahnzura stanowiło dodatkowe obciążenie dla organizmu. Stan poziomu energii również nie należał do najwyższych. Pomimo, że demon skupiał się głównie na stosowaniu magii i tym podobnych ataków, zbyt częste ich używanie również było męczące.

Chaos nie bał się jednak tego, że zabraknie mu mocy w najmniej odpowiednim momencie, toteż użył kolejnej techniki, Mabufu. Z jej pomocą zamroził kończyny Gahnzura, dodatkowo przytwierdzając je jeszcze do podłoża. Panujący tu mroźny klimat powinien w jakiś sposób wzmocnić działanie techniki. Prawda, monstrum zdawało się być przez chwilę unieruchomione, ale tutaj wszystkiego należy się spodziewać. W końcu jesteśmy w Piekle! Mężczyzna w ciemnym płaszczu wskoczył na tak przygotowanego przeciwnika. Jako, że wciąż dzierżył swoje Mage Mashery, wykorzystał je ponownie, tym razem, zatapiając barwne ostrza w miejscu, które zdawało się być słabym punktem potwora. Mimo, iż bestia najpewniej dostanie z tego powodu ataku szału, brunet o oczach żmii stara się poruszać i kręcić ostrzami, by możliwie poszerzyć i pogłębić ranę. Stara się utrzymać wystarczająco długo, aż wróg opadnie z sił. Kiedy to się stanie, bądź proces zostanie przerwany w jakichś okolicznościach, demon odskakuje od Gahnzura, dematerializując ostrza. //Rozumiem, że nie udało mu się ponownie podnieść maczugi, a nawet jeśli, to ponownie ją upuścił.//
Dopiero teraz demon ponownie się uśmiechnął, lecz tak delikatnie, że trudno było dostrzec ów grymas. Wpatrując się w rannego giganta swymi przerażającymi oczami, uniósł rękę i skierował dłoń w stronę przeciwnika. W tym samym czasie przy pomocy zdolności do telekinezy, uniósł leżącą maczugę, następnie pokierował ją nad głowę jej właściciela. Viper czuł, że zaczyna go boleć głowa. Po jego twarzy zaczęła nawet spływać pojedyncza kropelka potu. Nie zawracał jednak na to najmniejszej uwagi. W oczach można było dostrzec narastającą żądzę krwi i mordu. Na twarzy malował się coraz to szerszy i bardziej widoczny uśmiech. Czekał tylko na jedno - moment, by gwałtownie zrzucić broń potwora w nadziei, że ta zmiażdży mu głowę. Kiedy nadchodzi taka chwila ( Gahnzur leży, bądź stoi zmęczony, ewentualnie próbuje cokolwiek zrobić) Viper wykonuje swojego "finishera".

16 Re: Królestwo Umarlaków on Czw Lut 13, 2014 10:13 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Bez większych problemów przytwierdziłeś Gahnzura do podłoża. Użyłeś swojej techniki zanim zdołał się podnieść, co oczywiście zadziałało na jego niekorzyść. Kiedy tylko wbiłeś obydwa „Mage Mashery” w słaby punkt stwora, ten zaczął się dość solidnie wiercić. Przez dłuższy moment towarzyszyło ci nieodparte wrażenie, że za chwilę wyrwie się spod działania „Mabufu” i zmasakruje cię na miejscu. Tak się na szczęście nie stało, choć było bardzo blisko. Ogromny przeciwnik, po jakimś czasie zwyczajnie opadł z sił – nie był w stanie nawet się poruszać. Viper ponownie wykorzystał ten fakt na swoją korzyść. Za pomocą techniki telekinezy uniósł maczugę demona, następnie przenosząc broń nad jego głowę. Nie minęło kilka sekund, kiedy bez najmniejszego zawahania, zrzucił obuch na głowę swojego wykończonego oponenta. Pod wpływem uderzenia, czaszka Gahnzura została najzwyczajniej w świecie zmiażdżona. Czułeś satysfakcję, jednakże… wciąż było ci mało. Można by rzec, że spodziewałeś się dłuższego i bardziej zaciętego pojedynku.

17 Re: Królestwo Umarlaków on Pon Cze 09, 2014 10:38 am

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
//
NPC napisał:[...]zmasakruje cię na miejscu.
//

Demon przez chwilę przyglądał się zwłokom kolosa. Nagle wybuchł dość głośnym i szaleńczym śmiechem. Szybko się jednak uspokoił i przykładając dłoń do twarzy, stał już opanowany, szczerząc się w psychopatyczny sposób. Ciężko było stwierdzić, co obecnie mu chodziło po głowie. Opuszczając rękę, ponownie zerknął na martwe ciało Gahnzura. Uśmiech zniknął jego twarzy.
- Mam tego dosyć... Jestem tutaj dość długo, a ten brzydal był póki co moim największym wyzwaniem.
(Powinienem czym prędzej sprawdzić, czy tutejszy arcylich może mnie jeszcze czegoś przydatnego nauczyć.W przeciwnym razie... wynoszę się stąd. Najwyższa pora poszukać wyzwań, które będą ode mnie wymagały chociażby wyzwolenia Triggera.)
W dłoni bruneta nagle pojawiła się kula żółtego ognia. Mężczyzna podrzucił ją jakby od niechcenia, a ta w wyniku kontaktu z ciałem Gahnzura, wybuchła. W ułamku sekundy olbrzymie zwłoki spowiły płomienie, doszczętnie je kremując. Viper miał już zamiar wracać do zamku Licha, kiedy przypomniał sobie, że w trakcie walki jego ciało stało się znacznie cięższe niż normalnie. By sprawdzić, czy efekt ciągle się utrzymuje, podskakuje w miejscu kilka razy.

18 Re: Królestwo Umarlaków on Pon Cze 09, 2014 11:01 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Efekt cięższego ciała zniknął.
Viper nie ma już problemów z poruszaniem się w normalny sposób, aczkolwiek odczuwa lekkie zmęczenie pojedynkiem.

19 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Cze 10, 2014 1:24 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Po wykonaniu paru podskoków, demon czuł wyraźną ulgę, a raczej... normalność. Mogło to świadczyć tylko o tym, iż negatywny efekt nałożony przez maczugę jego niedawnego przeciwnika, zniknął. Viper ruszył w kierunku zbocza. Choć Gahnzur nie okazał się być aż tak wymagającym przeciwnikiem, częste "błyski" zaczęły dawać się brunetowi we znaki. Na dodatek odczuwał lekki ból głowy spowodowany telekinezą. Może uniesienie obuchu nie było jakimś trudnym wyczynem, ale im niższy poziom energii użytkownika, tym bardziej męcząca jest ta umiejętność. Pół-bies otrzepał swój płaszcz z drobin śniegu, które osadziły się na nim podczas starcia, po czym odbił się od podłoża i poleciał w kierunku zamku Licha.

Po chwili spokojnego lotu, Chaos znalazł się na terenie siedziby Lich Kinga. Olewając zupełnie swojego pracodawcę i składanie mu jakiegokolwiek raportu - nie pierwszy raz zresztą - od razu skierował się do najwyższej wieży w zamku. Wlatując przez jedno z niewielu okien u jej szczytu, zaczął rozglądać się za swoim obecnym nauczycielem.
(Czemu to zawsze musi być wieża? Magowie nie mogą pracować w jakiś normalnych pomieszczeniach?)
Szukając wzrokiem po zawalonym księgami i zwojami pomieszczeniu, doglądał postaci arcylicha. Jego uwagę przykuwały rozmaite runy, a także kości i inne ludzkie szczątki walające się po podłodze i półkach. Zachowywał przy tym spokój, a przede wszystkim ciszę. Ten gość nie znosił, gdy mu się przeszkadzało, o czym młodzieniec zdążył się już nieraz przekonać.

20 Re: Królestwo Umarlaków on Sro Cze 11, 2014 12:34 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Lich King bez najmniejszych problemów zlokalizował aurę Chaosa. Wiedział również, że został przez niego całkowicie zignorowany. Zacisnąwszy pięści, zwiększył swój bazowy poziom mocy. Z niecierpliwością raz grymasem złości na twarzy, oczekiwał na przybycie podwładnego…
Gdy tylko demon wleciał przez okno do wieży swojego nauczyciela, ten głośno westchnął, majstrując coś przy szkielecie jakiegoś stworzenia. Po krótkiej chwili po prostu się odwrócił i zmierzył swojego ucznia wzrokiem.
- Czego chcesz? Bardzo rzadko do mnie przybywasz, jeżeli coś głupiego nie chodzi Ci po tym pustym łbie…
Po wyrazie twarzy arcylicha, demon mógł wywnioskować, że oczekuje on jak najszybszej odpowiedzi.

21 Re: Królestwo Umarlaków on Sro Cze 11, 2014 1:16 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
- Może dlatego, że nie interesuje mnie nekromancja? - odpowiedział pytaniem na stwierdzenie, iż nieczęsto odwiedza on nieumarłego. - Wpadłem, bo chcę wiedzieć czy możesz mi jeszcze zaoferować naukę jakichś przydatnych umiejętności. Prócz Mudo, które już znam i nekromancji oczywiście. Najbardziej interesowałyby mnie element wody i grawitacja. Ewentualnie coś mocniejszego, jeżeli chodzi o lód. O ile dobrze pamiętam, po zabawie martwymi, stanowi to twoją drugą specjalność, czyż nie?
W międzyczasie Viper wyczuł energię, którą wyzwolił Lich King. Była ona podwyższona już kiedy demon leciał do wieży, ale... jakoś nie zwrócił dotąd na to uwagi. Przyjmując luźniejszą pozę, spojrzał w kierunku, w którym mniej-więcej znajdowała się sala tronowa.
- Król dzisiaj coś nie w sosie...
Demon przez chwilę rozważał faktyczne zdanie raportu swemu pracodawcy. Po chwili jednak uznał, że nie ma co się spieszyć. Potem jeszcze, że lepiej będzie się tam już wcale nie pokazywać. Próbował zażartować sobie z nerwowego zachowania Licha, ale miał świadomość tego, że to właśnie on sam był najpewniej powodem jego... humorów.
- A właśnie! Jak to w końcu jest? Faktycznie planujecie kolejną plagę, czy to tylko stek bzdur i pogłosek?

22 Re: Królestwo Umarlaków on Pią Cze 13, 2014 1:19 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Po usłyszeniu pierwszej odpowiedzi, nauczyciel demona cicho westchnął i odszedł od szkieletu, przy którym coś robił.
Spokojnym krokiem podszedł do regału z masą ksiąg, gdzie większość wyglądała na naprawdę stare lektury. Arcylich wyraźnie szukał czegoś konkretnego, a nie rozglądał się za tym, co może polecić swojemu uczniowi.
- Nie będzie zabawy z wodą, chyba, że chcesz nauczyć się pływać z możliwością oddychania pod wodą.
Po kilku minutach ciszy, starzec wyciągnął jakąś zakurzoną, grubą księgę i zmierzył Vipera wzrokiem. Otworzył ją na jednej z zaznaczonych stron, po czym zwyczajnie ją wyrwał i wręczył Chaosowi.
- Masz. Dzięki temu poznasz zaklęcie „Aspra”. Zaawansowana magia, polegająca na zwiększeniu grawitacji w promieniu 50 metrów. Oddziaływuje na wszystkie obiekty, które obejmie swoim działaniem. Poza Tobą, oczywiście.
Kiedy na twarzy demona zagościł lekki uśmiech, arcylich uśmiechnął się jeszcze szerzej.
- Spokojnie. Jeżeli źle wyrecytujesz niezbędną inkantację, na Ciebie również zaklęcie zadziała. Żeby było zabawniej, prawdopodobnie zostanie z Ciebie plama krwi i jakieś mięso. Zalecenie mistrza, to używać z rozwagą. A czy Ci się to przyda, czy nie… Nie moja sprawa.
Arcylich wrócił do zabawy ze szkieletem, gdy już odłożył księgę na miejsce.
- A teraz, żegnam. Ktoś jest chyba zły, więc może powinieneś się mu pokazać.
Viper nie uzyskał odpowiedzi na swoje ostatnie pytanie, które zostało praktycznie zignorowane. To dało mu do myślenia, że może rzeczywiście coś jest na rzeczy… Choć, kto wie… W Piekle takie plotki są na porządku dziennym.

23 Re: Królestwo Umarlaków on Pią Cze 13, 2014 1:57 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Słysząc o braku jakichkolwiek nauk odnośnie magii wody, czy wzmocnieniu technik lodowych, na twarzy Żmii przez chwilę gościł grymas niezadowolenia. Sytuacja się zmieniła, kiedy arcylich wręczył mężczyźnie stronę z zaklęciem "Aspra". Na wzmiankę o wymaganej inkantacji demon szybko uznał, że nie będzie uczył się owego zaklęcia. Wszystko, co wymaga czasu i "wierszyka" było dla niego niewygodne i nieporęczne. Rzucił jednak okiem na starą kartkę papieru i w milczeniu przeczytał to, co zostało na niej napisane. Być może znając język i sposób w jakim została napisana sama inkantacja, zdoła wytropić tego, kto opracował czar. Gdyby udałoby mu się znaleźć tą osobistość, może mógłby się od niej nauczyć więcej "komfortowych" w przygotowaniu technik opartych na grawitacji. Bądź podstaw, o ile sam ich do tego czasu nie ogarnie. Sama rada, aby używał "Aspry" z rozwagą niebyła niczym zaskakującym. Bies miał świadomość tego, że ataki grawitacyjne mogą być iście dewastujące; właśnie dlatego chciał poznać ich tajniki.
Po braku odpowiedzi na ostatnie zadane pytanie, brunet odwrócił się i ruszył w kierunku okna, którym tu wleciał. Kartkę, którą trzymał w dłoni spowiły płomienie doszczętnie ją spopielając - pozornie. W rzeczywistości odesłał ją to swojego "magicznego depozytu", w którym przechowywał m.in. swój malutki arsenał broni. Bez słowa podziękowania, czy choćby pożegnania, demon wyleciał z wieży. Początkowo miał zamiar sobie stąd odlecieć na dobre, ale po ostatnich słowach arcylicha zmienił zdanie. Mówią, że ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła, a mimo wszystko chciał poznać reakcję króla na jego "składanie raportu". Ponadto chciał sobie z nim coś... wyjaśnić. Wlatując do zamku przez jedno z okien, ruszył spokojnym krokiem do sali tronowej. Po dłuższej przechadzce dotarł do wielkich drzwi, których wciąż broniły dwa nieumarłe rycerzyki. Te na sam widok demona zaczęły otwierać ciężkie wrota. Kiedy w końcu droga do sali stała otworem, Chaos ruszył przed siebie. Nie doszedł on nawet do stołu, przy którym obradowali generałowie Licha, gdy zatrzymał się i stanął z założonymi rękami. Spojrzenie i wyraz twarzy mogły dawać obecnym tutaj do zrozumienia, iż nie chciał on tutaj być. Po paru sekundach zaczął mówić na tyle głośno i wyraźnie, by władca mógł go usłyszeć z miejsca, w którym stał.
- Po co te nerwy? Gahnzur nie żyje. Czy może denerwuje cię to, że nie udało mu się mnie zabić?
Zapowiadało się, że demi-fiend miał ochotę na małą dyskusję z pracodawcą...

24 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Cze 14, 2014 2:10 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
To, co mogło zdziwić Chaosa to fakt, że pomimo wzrostu poziomu mocy Lich Kinga, który mógł świadczyć o jego zdenerwowaniu, ten wciąż siedział niewzruszony na swoim tronie. Dopiero, gdy przybysz się odezwał, ten spojrzal w jego kierunku. Otoczyła go bladoniebieska aura.
- Gahnzur zasłużył na śmierć. Na moim terytorium każdy ma być posłuszny MNIE! - przy ostatnim wyrazie poziom mocy Lich Kinga ponownie wzrósł. - Ty również zasługujesz na śmierć. Toleruję twoje wybryki tylko dlatego, że jesteś skuteczny. NIKT! Nikt tutaj nie może się pochwalić taką tolerancją wobec jego osoby jak ty, zapchlony demonie!
W pewnej chwili Vipera otoczyła dokładnie taka sama aura, jak Lich Kinga. Jakaś potężna siła podziałała na jego ciało sprawiając, że musiał paść na oba kolana i podtrzymać się ręką, żeby nie zostać wgniecionym w podłogę.
- Jesteś przydatny, bardzo przydatny... Ale przestaniesz być, jeśli nie będziesz się mnie słuchał. Wiedz, że nie jesteś niezastąpiony. W tym cholernym miejscu nikt nie jest niezastąpiony! - krzycząc ostatnie słowa Lich King aż zerwał się ze swojego tronu, a kawałki lodu, które odpadły od jego zaszronionego pancerza wylądowały na równie zimnym podłożu. Najwidoczniej nerwy, jakie w sobie kumulował przez osobnika, do którego się zwracał, wzięły górę. Dopiero po kilku sekundach aura, otaczająca zarówno Władcę, jak i Demi-fienda zniknęły, a ten pierwszy znów spoczął na tronie.
- Gdyby Gahnzur cię zabił, nie miałbym przynajmniej tak nieposłusznego żołnierza, a i nie byłoby mi go szkoda, skoro zginął w walce z nim.
Lich King odwrócił wzrok w drugą stronę i zakończył swój wywód. Nie odezwał się już słowem, czekał tylko na reakcję podwładnego. Czy i tym razem Chaos postawi na swoją nieposłuszną naturę?

25 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Cze 14, 2014 3:03 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Moment, w którym demon był zmuszony paść na kolana, nie należał do przyjemnych. Zwłaszcza dla kogoś takiego jak Viper. Po wrzaskach władcy i zniknięciu aury, brunet wstał. Choć zdawał się zachowywać spokój, jeszcze chwilę temu na jego twarzy widać było złość. Wpatrując się swoimi "gadzimi" ślepiami w Lich Kinga, nie wypowiadał ani słowa. Aż do teraz:
- Mów sobie co chcesz. Nie będę ci już dłużej przeszkadzał. Chciałem dla ciebie pracować tylko dlatego, iż myślałem, że wraz z zesłaniem plagi, będę mógł zrobić sobie wycieczkę do świata żywych. Gówno prawda! Nie ma i już nie będzie żadnej plagi. Nie wiecie nawet jak ją przygotować, by współczesna medycyna i magia jej nie zwyciężyły. Wszystko to tylko plotki, żeby zwiększyć liczebność twojej armii.
Demon przyjął luźniejszą pozę oraz znudzony wyraz twarzy.
- Nie jestem najemnikiem. Jestem, kurwa, Demi-fiendem. Podlegam samemu sobie. A to, że wszyscy są obecnie silniejsi ode mnie... przywykłem do tego. Dlatego, że JA MOGĘ się ciągle rozwijać, a INNI tutaj NIE.
Bies wciąż stał "niewzruszenie" otwarcie wygłaszając swoją opinię. Co więcej, był święcie przekonany, że ma rację co do swoich "większych" możliwości. Na nic się jednak zdały próby pokazania siły przez pracodawcę. Pycha Vipera była znacznie większą siłą.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.