Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Setirps - temat ogólny on Wto Lut 04, 2014 7:38 am

Yoh

avatar
Site Admin
Site Admin
//Ogólnie rzecz biorąc, miasto. Przestrzeń nie należąca do żadnej z konkretniejszych lokacji. Jak wchodzicie/wlatujecie do miasta, to najpierw tutaj, potem gdzieś konkretniej. W przypadku jedynie przelotu nad miastem, piszemy że przelatujemy, nic nie zwiedzając etc..//
Dziewczyna doszła do wniosku, że najlepiej będzie urządzić sobie krótki spacerek. Sara nie zamierzała przeszkadzać rodzicom w pracy, zaś Primero najwyraźniej nie miał ochoty na spędzanie z nią swojego wolnego czasu… Tak, jakby to było coś nowego. Po upływie kilku minut, szatynka dość znacząco oddaliła się od swojego domu. Kiedy tylko dostrzegła sklep z alkoholem, wpadła na całkiem ciekawy pomysł – postanowiła się zabawić i udać do jakiegoś klubu. Była seksowną, ryczącą i napaloną dwudziestolatką, która nie tylko żyła na garnuszku swoich rodziców ale także - głównie przez pochodzenie ojca - nie miała możliwości zawarcia jakichś dłuższych znajomości z fajnymi chłopakami. Większość z nich po prostu zaczęłaby się jej z czasem bać, a przecież nie o to chodziło w związku, prawda? Owszem, pomysł z klubem był dobry, jeżeli zamierzałaby tylko potańczyć, ale tak naprawdę, kto wie, co tej „głupiej dziewczynie” strzeli do łba? Jeżeli zbyt dużo wypije, przy odrobinie pecha wysadzi cały budynek w przypływie złości spowodowanej dobieraniem się do niej jakiegoś nieświadomego, napalonego chłopca. Szatynka z uśmiechem na twarzy wzbiła się w powietrze – z góry zdecydowanie łatwiej było wypatrzyć jakieś miejsce w którym mogłaby poszaleć. Cóż… zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej znajdował się jakiś mały blok przy którym zebrała się dość duża ilość ludzi. Gdy Sara się zbliżyła do konstrukcji, usłyszała muzykę dochodzącą z jej wnętrza – albo jakaś wystawa albo impreza dla osób, które zostały zaproszone. Mimo wszystko, czemu by tego nie sprawdzić? Kiedy tylko dziewczyna wylądowała, zorientowała się, że coś jest tutaj zdecydowanie nie tak. Oglądając się z lekkim uśmiechem za siebie, dostrzegła ciemną podkoszulkę, a także znajomą aurę.
- No tak… A Ty co tutaj robisz? Nie byłeś pochłonięty swoim treningiem, kupo mięśni?
- Porozmawiaj ze swoim starym. Gdy tylko wyszłaś z domu, wskoczył przez okno do pokoju w którym ćwiczyłem i stwierdził, że mam pójść za tobą. Zignorowałbym tego kretyna, gdyby nie fakt, że to właśnie on odpowiada za pieczęci ograniczające moją moc… Gnój. Najwyraźniej głupota jest u was genetycznie uwarunkowana.
Utsukushi zaczęła się głośno śmiać, przez chwilę zwracając na siebie uwagę niektórych przechodniów. Gdy tylko ci dostrzegali za jej plecami Gensaia, dochodzili do wniosku, że lepiej będzie odwrócić wzrok – ten typek wygląda niebezpiecznie, ot co.
- Oczywiście, niczym posłuszna psina, posłuchałeś się mojego ojca? Haha!
- Jasne, że tak. To co sprawi mi większą frajdę niż trening, to spierdolenie Ci reszty tego jakże pięknego dnia.
Sara przestała się śmiać. To wcale nie była dobra informacja. Jeżeli ten małpiasty wojownik będzie z nią do czasu, aż obydwoje wrócą do domu to na pewno nie zrealizuje swoich planów. Co więcej, nie wiadomo co może strzelić temu kretynowi do łba, prawda?
- Wracaj do domu i powiedz mojemu ojcu, że nie potrzebuję niańki. Ty zajmiesz się swoim nudnym treningiem, a ja się trochę zabawię. Mam telefon oraz kontakt z rodzicami, więc nie muszą się o mnie martwić.
- Czym jest ten często wspominany telefon?
Szatynka niewinnie się uśmiechnęła, sięgając do kieszeni swoich krótkich spodenek. Wyciągnąwszy z nich telefon komórkowy, pomachała urządzeniem przed nosem wojownika, który… zabrał jej owy wynalazek i zmiażdżył na jej oczach.
- Co Ty zrobiłeś, kretynie!?
- Już nie masz telefonu i kontaktu z rodzicami. Ups…
- No co za pieprzony kretyn!
- Tak jak mówiłem… Nawet trening nie jest tak ciekawy jak wizja spierdolenia Ci dnia w którym chciałaś najwyraźniej poszaleć.
Dziewczyna milczała. Zdenerowana odwróciła się na pięcie, a następnie ruszyła przed siebie. Cóż, Gensai niczym „posłuszny piesek” spokojnym krokiem udał się za nią, pogwizdując jakąś melodię.







"To co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mieć niczego tylko karmić zmysły.
Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję. Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły...
"

2 Re: Setirps - temat ogólny on Nie Lut 09, 2014 11:26 am

Yoh

avatar
Site Admin
Site Admin
W pewnym momencie, zielonooka szatynka zwyczajnie się zatrzymała. Niewiele myśląc, Gensai zrobił dokładnie to samo. Denerwowanie dziewczyny sprawnie mu wychodziło i między innymi z tego powodu, z jego twarzy nie znikał wredny uśmieszek.
- Co powiesz na krótki trening? – zaproponowała młoda Utsukushi, zaskakując kosmicznego wojownika po raz pierwszy od kiedy pojawił się na Terrze.
- Chętnie! – oznajmił Primero z wyraźnym entuzjazmem w głosie. W tym momencie, Sara odbiła się od ziemi, wzbijając się wysoko w powietrze.
- Za mną! Nie będziemy się przecież bawić w środku miasta! – rzekła z lekkim uśmiechem na twarzy. Gensai nie zamierzał zwlekać nawet chwili – wzbijając się w powietrze, czekał na dalsze ruchy zielonookiej. Po upływie kilku sekund, obydwoje wylecieli poza miasto.

Ciąg dalszy: http://www.anrevosprites.net/t4382-rowniny-temat-ogolny#66892







"To co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mieć niczego tylko karmić zmysły.
Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję. Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły...
"

3 Re: Setirps - temat ogólny on Czw Cze 26, 2014 3:19 am

Yoh

avatar
Site Admin
Site Admin
Niemalże nagi Gensai z ogromną szybkością przelatywał nad miastem, zmierzając do domu rodziny Utsukushi.
Zdanie innych na temat jego osoby mało go interesowało. Jeżeli ktokolwiek miałby odwagę przyczepić się do aktualnego ubioru Saiyanina, zostałby wysłany w podróż do Zaświatów, gdzie mógłby co najwyżej komentować decyzję Enmy…
Gdy dostrzegł restaurację „Pod złotym obłoczkiem”, zaczął podchodzić do lądowania.







"To co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mieć niczego tylko karmić zmysły.
Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję. Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły...
"

4 Re: Setirps - temat ogólny on Czw Cze 26, 2014 10:12 pm

Jataman

avatar
Moderator
Moderator
Gdy Boian, Sara i Shiva dotarli do miasta, chłopak zaczął przemieszczać się skokami po dachach budynków na tyle szybko, by nie pozostawać widocznym dla przeciętnego obserwatora. Nastolatek kierował się tam, gdzie poprowadziła jego nowa koleżanka.

W pewnej jednak chwili Shiva oddzieliła się i pobiegła w innym kierunku. Perun to wyczuł, jednak wiedział, że kocica będzie podróżowała swoimi ścieżkami, ale zawsze wróci.



Ciekawe kiedy tylko na to wpadną,
że prawda autorytetem jest, a nie autorytet prawdą?



5 Re: Setirps - temat ogólny on Pią Cze 27, 2014 3:15 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Boian i Sara dolecieli do domu dziewczyny, a jednocześnie restauracji „Pod złotym obłoczkiem”.
Wyczuli również oddalającą się aurę Gensaia, który najwyraźniej miał lepsze rzeczy do roboty, niż siedzenie w mieszkaniu z ludźmi, za którymi wyraźnie nie przepada. Shiva dołączyła po kilku minutach od dotarcia młodzieży na miejsce…

Pokieruję państwem Utsukushi, którzy od początku byli postaciami NPC.
Kontynuacja tematu: http://www.anrevosprites.net/t4383-restauracja-pod-zlotym-obloczkiem#67776

6 Re: Setirps - temat ogólny on Sro Lip 02, 2014 7:57 pm

Jataman

avatar
Moderator
Moderator
Boian spokojnie spacerował po centrum Setirps, rozglądając się wokół. Miasto nie wydawało się zbyt bogate, jednak nie było w nim także przepychu, co młodzieńcowi bardzo pasowało.
(Mam tylko nadzieję, że szybko mnie tu nie znajdą... Mają dwa kontynenty do ogarniania, więc powinienem mieć czas na przygotowanie się. Cholera, pieprzone Sanktuarium... pieprzony Wielki Mistrz... pieprzona Palaestra... pieprzony Rycerz Skorpiona!!)
Zaciskając zęby i pięści, chłopak pogrążył się w myślach i nie patrzył przed siebie, co spowodowało, że wpadł na jakąś kobietę niosącą torby pełne zakupów. Nim jednak cokolwiek zdążyło upaść, Boian się ocknął i złapał zakupy, asekurując kobietę.
- Przepraszam, zamyśliłem się.
Pomagając jej, pożegnał się uśmiechem. Na szczęście nie była wrogo nastawiona i nie miała pretensji do nastolatka. Idąc dalej, starał się myśleć o czym innym, jednak cały czas zerkał na swój kamień zbroi, który był zawieszony na łańcuszku przy jego pasie. Nie zauważył, gdy dotarł do sporego placu w samym sercu miasta...



Ciekawe kiedy tylko na to wpadną,
że prawda autorytetem jest, a nie autorytet prawdą?



7 Re: Setirps - temat ogólny on Czw Lip 03, 2014 2:46 am

Jataman

avatar
Moderator
Moderator
Tym razem już nie spacerem, a dalekimi skokami po dachach budynków Setirps, Boian przemieszczał się na południe, aby opuścić Setirps i dotrzeć do Eminy...



Ciekawe kiedy tylko na to wpadną,
że prawda autorytetem jest, a nie autorytet prawdą?



8 Re: Setirps - temat ogólny on Sob Sie 23, 2014 10:52 am

Yoh

avatar
Site Admin
Site Admin
Primero ze stosunkowo dużą szybkością przemierzał niebo nad miastem. Nie poruszał się już tak szybko jak chwilę temu, gdyż nie widział sensu w marnowaniu cennej energii tylko po to, by dotrzeć do restauracji „Pod złotym obłoczkiem”. Saiyanin znajduje się na terenie Setirps, więc nie ma sensu się tak bardzo śpieszyć. Gdy dostrzega swój cel, podchodzi do lądowania tuż przed wejściem do domu państwa Utsukushi.







"To co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mieć niczego tylko karmić zmysły.
Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję. Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły...
"

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.