Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Wyspa Gasto - temat ogólny on Nie Lut 09, 2014 8:35 pm

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter

Największa z trzech wysp. W przeciwieństwie do dwóch, z którym sąsiaduje, na tej nie zaobserwowano żadnych ciekawych zjawisk paranormalnych czy czegoś w tym stylu. Spokojna wyspa, dlatego chętnie wybierana jako miejsce do wypoczynku. W dużej mierze porośnięta bujną roślinnością, nie brakuje tu jednak także budynków i innych rzeczy stworzonych przez człowieka. Otoczona pięknymi, piaszczystymi plażami.

-----------------------------

Seth razem z Alice znajdującą się na jego plecach wylądowali na plaży. Gdy tylko stopy Fukudy dotknęły ziemi, dziewczynka puściła się jego karku i zsunęła się w dół. Zaczęli się rozglądać w poszukiwaniu jakichś ludzi. Gdy kogoś zauważą, podchodzą i pytają o Thomasa Rodrigo. Jeśli nikogo nie znajdą, albo nikt nie będzie znał człowieka, którego szukają rozpoczynają poszukiwania jakichś zabudowań, gdzie mogliby dowiedzieć się czegoś więcej. Jeśli przez dłuższy czas nic nie znajdą, uznając, że plan B zawiódł zaczną szukać Thomasa skupiając się na jego energii. Oboje zaczną szukać najsilniejszej energii na wyspie.



Ostatnio zmieniony przez Mr.Bercikovsky dnia Nie Cze 08, 2014 11:55 pm, w całości zmieniany 1 raz

2 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Czw Lut 13, 2014 10:14 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Wypytywanie ludzi o „Thomasa Rodrigo”, wywoływało uśmiech na twarzach tutejszych mieszkańców.
Dowiedzieliście się, że owy wojownik zwykle przebywał na plaży, gdzie spędzał czas na treningach. Dodatkowo, kilka osób wspominało o innych poszukiwaczach przygód, którzy zdecydowali się przyjąć wyzwanie mężczyzny – w znaczącej większości trafiali do pobliskiego szpitala. Rodrigo jest tutaj dość słynnym indywiduum o którym można usłyszeć więcej dobrego, niż złego. Jeżeli zachodzi potrzeba, nie waha się ruszyć z pomocą ludziom zamieszkującym wyspę. Ogólnie rzecz biorąc, wiecie również, że jest kimś w rodzaju „lokalnego bohatera”. Po skoncentrowaniu się na aurach znajdujących się na tutejszej plaży, obydwoje rzeczywiście wyczuliście istotę o dość wysokim poziomie energii.

3 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Sob Lut 22, 2014 5:51 pm

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Rzeczy, których Fukuda dowiedział się o Thomasie, jeszcze bardziej go zaciekawiły. W jego głowie pojawił się także plan, by pozbawić życia kilku tubylców, aby Rodrigo sam do niego przyszedł. Prawdopodobnie walka również nabrałaby nowego znaczenia. Miałaby poważniejszy powód, niż jakieś zadanie. Ostatecznie jednak razem z towarzyszką postanowili skupić się na szukaniu energii należącej do Thomasa. Gdy Seth i Alice wyczuli najsilniejszą aurę znajdującą się na plaży ruszyli w jej kierunku. Szli powoli, rozglądając się dookoła. Nie spieszyło im się specjalnie.
- Ludzie mówią, że jest silny. Myślisz, że masz szanse wygrać? - zapytała.
Wojownik przez chwile milczał, jednak w końcu postanowił odpowiedzieć.
- Wygrać to nie tylko pokonać przeciwnika... najważniejsze kto przetrwa. - odrzekł spokojnie.
- Przetrwa co?
Seth nie miał zamiaru odpowiadać na kolejne pytanie. Po prostu szedł przed siebie w ciszy. Po kilku minutach Alice znów rozpoczęła rozmowę.
- A co jeśli przegrasz?
- Ja muszę wygrać. - odparł spoglądając na dziewczynkę.
- Musisz? - spytała podnosząc wzrok.
- Ty tego nie zrozumiesz.
- Powiedz. - kontynuowała.
- Mam tylko jedno... Jeden dar, jestem najlepszym zabójcą we wszechświecie, trenuję całe życie. Muszę dowieść, że jestem coś wart. - wyjaśnił.
W końcu dotarli do miejsca, skąd pochodziła energia, którą wyczuli. Będąc na miejscu Fukuda rozejrzał się i jeśli spostrzegł kogoś, zbliżył się do niego.
- Ty jesteś Thomas Rodrigo? - zapytał.
Jeśli otrzyma potwierdzającą odpowiedź podchodzi jeszcze bliżej.
- Jestem Seth Fukuda, przybyłem z tobą walczyć. - wyjaśnia.

4 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pią Mar 07, 2014 4:03 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Kiedy dotarliście na plażę, Thomas wpatrywał się z uśmiechem w ocean. Gdy natomiast Fukuda się przestawił, wojownik z założonymi rękoma odwrócił się w waszym kierunku. Miał na sobie niebieską podkoszulkę bez rękawów oraz luźne, ciemnoszare spodnie przewiązane białym materiałem. Dłonie Thomasa były obandażowane, zaś wokół prawego bicepsu była przewiązana ciemnoczerwona chusta. Rodrigo był dobrze zbudowanym facetem o czym świadczyła doskonale wyeksponowana masa mięśniowa. Najbardziej charakterystyczne były jednak czarne, uniesione do góry włosy z fioletowym kosmykiem, opadającym na czoło. Był zdecydowanie potężniejszy od zwykłego człowieka ale nie dysponował tak wysokim poziomem mocy, jak sobie wyobrażałeś. Mimo to, miałeś złe przeczucia…
- Seth Fukuda… Muszę Cię zapamiętać na wszelki wypadek. Mam nadzieję, że będziesz tym, któremu uda się mnie zaskoczyć i zwyciężysz.
Thomas przybrał odpowiednią do walki pozycję bojową. Najwyraźniej nie zamierzał spędzać czasu na rozmowie z przeciwnikiem, który tak czy siak jest kolejną osobą, chcącą go pokonać.
- Nie wyglądasz na potężnego, jednak… nie należy nigdy oceniać książki po okładce. Każdy wojownik powinien brać pod uwagę to powiedzenie, nie sądzisz?
Ciemnowłosy wyraźnie oczekiwał na twój ruch…

5 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pon Cze 09, 2014 12:32 am

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Kiedy Thomas odwrócił się w kierunku Seth'a i Alice, oboje dokładnie mu się przyjrzeli. W jego wyglądzie nie było niczego szczególnego co mogłoby wzbudzić niepokój. Nie wyglądał także na ogromnego mocarza. Fukuda uśmiechnął się nieznacznie.
- Zapamiętanie mnie nic ci nie da. Nie pożyjesz zbyt długo by ta wiedza do czegokolwiek ci się przydała. - zapewnił przeciwnika.
Na chwilę zapadła cisza, jednak Seth postanowił dokończyć wypowiedź.
- Nadzieja matką głupich. Ja jestem pewien tego, że wygram. - odpowiedział na kolejne zdanie wojownika.
Fukuda był bardzo pewny siebie. Uniósł prawą rękę sięgając rękojeści ogromnego miecza. Sprawnym ruchem wyjął ostrze z zaczepu. W połowie zakreślanego ręką łuku rozluźnił uścisk tym samym wypuszczając broń. Masywny oręż poleciał kilka metrów w prawo, po czym wbił się w piaszczyste podłoże dość głęboko. Seth opuścił swobodnie rękę. Łańcuchy zabrzęczały. Mężczyzna prychnął z nieznacznym uśmieszkiem.
- To samo mogę powiedzieć o tobie... - odparł na temat wyglądu.
Seth lekko obrócił głowę w kierunku Alice, co było znakiem dla dziewczynki, by odrobinę się odsunęła. Znali się na tyle długo, że mała towarzyszka zrobiła to niemal natychmiast. Zabójca przyjął pozę bojową. Czynności tej znów towarzyszył dźwięk łańcuchów. Fukuda ruszył na oponenta. Wiedział, że na początku musi sprawdzić jego poziom. Zamachnął się prawą ręką wyprowadzając potężne uderzenie w twarz przeciwnika. Jeśli atak się powiedzie Seth stara się kontynuować natarcie zasypując wojownika gradem ciosów. Jeśli jednak Thomas zablokuje uderzenie, zabójca oplata sprawnym ruchem lewej ręki łańcuch wokół prawej nogi przeciwnika. Gdy czynność się powiedzie Ukuryanin odskakuje w tył, co ma na celu przewrócenie Rodrigo. Jeśli ten upadnie, Seth ruchem ręki odwiązuje łańcuch i rzuca się na leżącego przeciwnika. Stara się cały czas uderzać w jego twarz.
Alice spokojnie się wszystkiemu przyglądała. Jej twarz wyglądała na zimną i pozbawianą uczuć. Jakby wszystko dokładnie kalkulowała i rejestrowała. W końcu dziewczynka ta była szkolona przez swój ród na maszynę do zabijania. Pomimo jej planów, że będzie cieszyć się życiem jak każde normalne dziecko, istnieją sytuacje, w której przyzwyczajenia biorą nad nią górę.

6 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pon Cze 09, 2014 7:41 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Kiedy Fukuda przyjął odpowiednią dla siebie pozę bojową, Rodrigo uczynił dokładnie to samo. Sprawiał wrażenie bardzo spokojnego człowieka… Nagle, Seth odbił się od piaszczystego podłoża, ruszając z ogromną szybkością w kierunku swojego przeciwnika. Zabójca wykonał zamach prawą ręką, wyprowadzając potężne uderzenie w twarz przeciwnika – zamierzał sprawdzić indywiduum, z jakim przyszło mu się zmierzyć. Kilku nieoczekiwanych zwrotów akcji nie mógł się jednak spodziewać… Trafiony Thomas najzwyczajniej w świecie… rozpłynął się w powietrzu z nieznacznym uśmiechem. Niecałe dwie sekundy później, Ukuryanin poczuł niesamowity ból na kręgosłupie szyjnym. Po chwili odleciał kilka metrów dalej – mimo wszystko, szybko odzyskał kontrolę nad swoim ciałem i wyhamował przed trafieniem w jakąkolwiek przeszkodę. Namierzywszy oponenta, odwrócił się. Szatyn stał kilka metrów dalej, utrzymując pozę bojową.
- Po Twoich ruchach mogę wywnioskować, że masz duże doświadczenie… To dobrze.

7 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pon Cze 09, 2014 9:38 pm

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Plan Seth'a zawiódł. Po tym jak został odrzucony jednym ciosem, wyhamował i odwrócił się w kierunku oponenta.
- Po twoich ruchach mogę wywnioskować, że nie możesz zwać się wojownikiem. Nie masz honoru... zresztą jak ja. - ostatnią część wypowiedział stosunkowo cicho, jednak tak, aby Thomas był w stanie ją usłyszeć.
- Ja jednak nigdy nie uważałem się za wojownika. I chyba słusznie, nie wiedziałem, że wojownicy w otwartym starciu tak podle atakują przeciwnika od tyłu. - wytłumaczył.
Chłopak przekrzywił głowę raz w lewo, raz w prawo sprawiając, że kości w jego karku strzeliły dwukrotnie. Fukuda przyjął pozę bojową. Kątem oka zerknął na Alice i nieznacznie się uśmiechnął. Dziewczynka cały czas przyglądała się starciu. Swoją uwagę głównie skupiała na Rodrigo. Ukuryanin ponownie ruszył na oponenta. Tym razem będąc przy nim wykonał ruch nogą zahaczając nią o powierzchnie. Zagranie to miało jeden prosty cel - sypnięcie piaskiem w oczy Thomasa. Jeśli plan się powiedzie, Fukuda uderza oponenta w brzuch. Po udanym ciosie chwyta go za włosy i zaczyna zasypywać jego twarz gradem ciosów. Jeśli jednak cała akcja się nie powiedzie, zabójca wyskakuje wysoko w górę, po czym z wysuniętą prawą nogą naciera na wojownika. Jeśli Thomas złapie nogę Seth'a lub zwyczajnie uniknie albo zablokuje atak, zabójca macha ręką z zamiarem uderzenia go z łańcucha w twarz. Cały czas jest gotowy na kontratak ze strony Rodrigo, zwłaszcza takiego od tyłu.

8 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Wto Cze 10, 2014 3:47 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Prosty plan polegający na sypnięciu piaskiem w oczy Thomasa… wypalił. Kiedy Seth ruszył w jego kierunku, nie spodziewał się takiego zagrania, a wyprowadzenia kolejnego ataku, podobnego do tego, z którym miał styczność chwilę temu.
Gdy Rodrigo poczuł potężne uderzenie w brzuch, nie miał szansy na jakikolwiek kontratak – Ukuryanin wykorzystał sytuację, by zasypać przeciwnika gradem szybkim oraz stosunkowo silnych ciosów. O dziwo, szatyn nie miał większych problemów z blokowaniem lub unikaniem poszczególnych ataków. Oczywiście, odczuwał nacisk oponenta, lecz – pomimo wciąż nadchodzących uderzeń – zachowywał spokój.
W pewnym momencie, Thomas zniknął wykorzystując przerwę pomiędzy dwoma uderzeniami – Fukuda był przygotowany na kontratak, który nadejdzie z tyłu… Jakież zdziwienie zagościło na jego twarzy, gdy uświadomił sobie, że nieco się przeliczył. Rodrigo wytworzył dwa powidoki – po lewej oraz prawej stronie zabójcy. Kiedy ten próbował trafić choćby jednego z nich, mając nadzieję, że będzie to oryginał, ten postanowił zaatakować od frontu, wymierzając niezwykle silne uderzenie w twarz oponenta. Nim Seth odleciał, sprawnym ruchem zdążył opleść jeden z łańcuchów wokół ręki wroga – to również był błąd. Gdy zamierzał kontratakować, szatyn z nieznacznym uśmiechem pojawił się tuż przed jego twarzą, wymierzając potężne kopnięcie z kolanka w brzuch. Seth najzwyczajniej w świecie padł na piach, próbując złapać choćby odrobinę powietrza. Nie pluł krwią… jeszcze. Wiedział jednak, że trafił na kogoś znacznie silniejszego, niż początkowo przypuszczał. Dodatkowo, nie opuszczało go wrażenie, że to nie wszystko, co ten wojownik potrafi…

Thomas natomiast pojawił się kilkanaście metrów dalej, przybierając nieco bardziej zaawansowaną pozę bojową.
- Czy powiedziałbyś to samo komuś, kto chciałby zniszczyć świat i pozbawić Cię najbliższych? Atakuję w ten sposób, gdyż chcę, żebyś dał z siebie dosłownie wszystko, Seth.

Sethowi ciężko złapać oddech – w następnej turze porusza się więc odrobinę wolniej, zaś jego ataki są mniej precyzyjne.

9 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Wto Cze 10, 2014 4:22 am

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Seth klęcząc na piasku spoglądał na oddalonego kilkanaście metrów dalej Thomasa.
- Nie posiadam bliskich mi osób, a na tym świecie mi nie zależy... Nauczono mnie jednak, że osoba atakująca od tyłu pozbawiona jest honoru. - zrobił przerwę na złapanie oddechu po otrzymanym ciosie.
- A ktoś bez honoru nie może zwać się wojownikiem. Tylko tyle. - ponownie usiłował zaczerpnąć powietrza.
- Tak samo nie można nazwać zabójcą osoby, która w dzikim szale zatłukła przeciwnika na śmierć. To przyniosłoby tylko ujmę tej profesji. Być może jednak na Terrze macie inne znaczenie słowa wojownik. - odpowiedział jednocześnie podnosząc się z ziemi.
Kiedy się podnosił zacisnął lewą dłoń gromadząc w niej trochę piasku. Wyprostował się, cały czas przyglądając się oponentowi.
- Nie jestem tu jednak po to aby się z tobą sprzeczać, lub cie pouczać. - przybrał pozę bojową biorąc ostatni głęboki wdech.
Pomimo, że od początku walki to Thomas miał przewagę, na twarzy Seth'a pojawił się nieznaczny uśmieszek. Zabójca kolejny raz ruszył na przeciwnika. Jego ruchy nie były tak szybkie jak wcześniej, a wszystko to za sprawą otrzymanego ciosu. Pomimo, że taktyka Fukudy do tej pory nie skutkowała, nie oznaczało, że zamierza z niej zrezygnować. Ponowne natarcie i próba zasypania oponenta gradem ciosów mogło wydawać się bezcelowe, jednak Ukuryanin miał pewien plan. Cały czas starał się napierać na rywala. Wyglądało to jakby szukał jakiejś luki w taktyce Thomasa, lub zwyczajnie wciąż gromadził o nim informacje. Cały czas był jednak gotowy na unik lub blok w przypadku kontrataku.

10 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Sro Cze 11, 2014 12:36 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Thomas wysłuchał swojego przeciwnika, przez cały czas nieznacznie się uśmiechając.
- Sądzę, że mamy po prostu inne wyobrażenie tego, kim jest prawdziwy wojownik…
Po tych słowach, wyraz twarzy szatyna uległ zmianie – wyglądał poważniej. Kiedy Seth ponownie ruszył na niego z niezmienną strategią, polegającą na zasypywaniu przeciwnika gradem ciosów, Rodrigo po prostu ich unikał – nawet nie kontratakował. Skupił się na wykonywaniu skutecznych oraz szybkich uników przed niemalże każdym atakiem Fukudy.
Być może posiadał jakiś konkretny plan działania, lecz kto wie, czy nie jest to po prostu chęć sprowokowania oponenta do uwolnienia jeszcze większej mocy…

11 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Czw Cze 12, 2014 1:34 pm

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
W momencie kiedy Thomas uchylał się przed kolejnym atakiem, Seth otworzył dłoń, by ponownie sypnąć piaskiem w oczy oponenta. Po tym ruchu Fukuda błyskawicznie zniknął. Plaże nagle spowiła mgła. Był to oczywiście efekt techniki Heavy Mist, której zabójca użył by jeszcze bardziej zmniejszyć pole widzenia przeciwnika. Ziarenka piasku w jego oczach najprawdopodobniej także powodowały ciągłe łzawienie. Seth miał jedynie nadzieje, że z lepszym efektem niż poprzednio, kiedy to Rodrigo niemal całkowicie zignorował ten fakt. Kiedy wojownik stał samotnie pośrodku mgły, Fukuda kilkanaście metrów dalej sięgnął po Araver'a. Palec wskazujący włożył w specjalny otwór znajdujący się przy rękojeści, po czym sprawnym ruchem wyciągnął niewielkie ostrze. Nóż zakręcił się kilkukrotnie na jego palcu. Seth zabrał palec zostawiając na chwilę broń w powietrzu. Pewnym chwytem złapał rękojeść i przybrał pozycję bojową. Zabójca ruszył na Thomasa. W trakcie natarcia aktywował technikę Silent Step, która niemal całkowicie wyciszała jego ruchy. Atakował od frontu z zamiarem cięcia w klatkę piersiową Rodrigo. Bez względu na to co zrobi atakowany wojownik, okazuje się, że zbliżał się do niego tylko powidok. Prawdziwy Fukuda zakradł się od tyłu przykładając ostrze do tchawicy ofiary. Wystarczy najmniejszy ruch by Araver przeciął narząd.
- Szach... - odezwał się do przeciwnika, za którym stał.
Oczywiście nie należy lekceważyć oponenta. Seth wiedział na co mniejwięcej stać Thomasa, dlatego cały czas pozostawał czujny.

12 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pią Cze 13, 2014 1:19 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Po tym, jak Thomas ponownie dostał piaskiem po oczach, niemal równocześnie z Sethem zniknął. On jednak pojawił się w końcu po środku mgły przecierając ręką oczy.
- Mówisz, że prawdziwy wojownik nigdy nie zaatakuje od tyłu, a sam sypiesz piaskiem po oczach, co?
Z lekko łzawiącymi oczami, Rodrigo zaczął się nieco nerwowo rozglądać we mgle. Nie tylko niczego nie widział, ale i nie słyszał. Wkrótce pojawił się biegnący wprost na niego Seth z Araverem w ręce - Thomas w bardzo szybki i zwinny sposób zdołał uniknąć ataku. Prawdziwy atak miał jednak nadejść z tyłu. Seth skutecznie zaszedł mężczyznę od tyłu i przystawił ostrze do tchawicy. Rodrigo na chwilę znieruchomiał, a dopiero gdy Fukuda się odezwał, prychnął i sam pociągnął rękę przeciwnika tak, że przecięła tchawicę. Pomimo, że sztylet wszedł jak w masło, Thomas nie upadł. Po prostu rozpłynął się w powietrzu. Dopiero teraz Seth wyczuł obecność 3 innych energii wokół siebie - wszystkie były identyczne. W tej właśnie chwili Fukuda otrzymał potężny cios w nerki, który sprawił, że musiał przyklęknąć na jednym kolanie. Przed Sethem pojawiło się 3 Thomasów.
- Jesteś naprawdę niebezpiecznym indywiduum. Miałem sporo szczęścia, że zastosowałem technikę klonowania, gdy sypnąłeś mi piaskiem w oczy i spowiłeś okolicę mgłą. - odezwał się środkowy.
- Dobrze by było, gdybyś zechciał robić pożytek ze swoich zdolności do pomocy innym. Czym się zajmujesz? - dodał po chwili.
Pomimo pytania, jakie zadał swojemu oponentowi nie miał zamiaru przerywać tego pasjonującego pojedynku. Wiedział, że Seth znajdzie chwilę na odpowiedź, jeśli tylko zechce jej udzielić. Trzy klony ruszyły na Setha, który miał lekko skrzywioną minę po bolesnym ciosie. Zaczęły nacierać atakami fizycznymi ze wszystkich stron. Fukuda mógł przypuszczać, że dwa z nich są tylko fałszywkami, które znikną po jednym silniejszym trafieniu.

Problemy z oddechem zniknęły, jednak pojawił się ból związany z niezbyt miłym ciosem w nerki, co skutkuje niewielkim obniżeniem zdolności obrony na jedną turę.

13 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pią Cze 13, 2014 2:10 am

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
W momencie, gdy Seth stał jeszcze za Thomasem, zabójca postanowił odpowiedzieć na zarzuty oponenta dotyczące sypania piaskiem po oczach.
- Nie słuchasz mnie, co? Nie dziwie ci się, ja ciebie też nie bardzo. Powtórzę z bliska, tak abyś usłyszał i zrozumiał. Nie mam honoru, nigdy nie uważałem się za wojownika, nie jestem wojownikiem. To wszystko pozwala mi na takie zagrywki, wybacz. - gdy tylko skończył mówić, przeciwnik pociągnął rękę Fukudy tak, że ostrze przecięło tchawicę.
Niestety była to tylko kopia, która zwyczajnie się rozpłynęła. Seth zaczął się nerwowo rozglądać. Wyczuł trzy identyczne źródła energii. Wiedział, że należą one do Rodrigo. Nim zdążył zareagować w jakikolwiek sposób otrzymał potężny cios w nerki. Gdy przyklęknął, jego oczom ukazało się trzech identycznie wyglądających wojowników. Kiedy jeden z nich zaczął mówić, Seth wyprostował się i przyjął pozycję bojową. Był to doskonały ruch z jego strony, gdyż niemal w tej samej chwili trzej przeciwnicy ruszyli na niego. Zaczęli zasypywać go ciosami ze wszystkich stron. Ukuryanin starał się dzielnie wszystkie blokować, lub ich unikać. Było to ciężkie zadanie, jednak w prawej dłoni nadal dzierżył Araver'a, którym parował ataki. Starał się jak mógł. Niestety cios, który niedawno otrzymał w nerki trochę wybił go z równowagi. W trakcie starcia postanowił odpowiedzieć na słowa Thomasa.
- Ależ ja robię pożytek z moich zdolności i pomagam innym. A to czym się zajmuje to moja sprawa. - wyjaśnił krótko.
Seth brał pod uwagę fakt, że pośród trzech Thomasów, z którymi teraz walczy może nie być wcale tego prawdziwego. Starał się każdego przynajmniej trafić ostrzem, by jeśli jest kopią, zwyczajnie zniknął. Miał pewien plan, niestety nie chciał go realizować, dopóty, dopóki nie był pewien, że ściera się z prawdziwym Rodrigo.
W tym samym czasie Alice zwyczajnie stała wpatrując się jedynie w niewyraźne zarysy postaci we mgle. Była ona tak gęsta, że dziewczynka nie była w stanie dostrzec co się dokładnie dzieje na polu walki. Po prostu czekała.

14 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Sob Cze 14, 2014 2:10 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Pomimo swojej prostoty, plan z parowaniem ciosów 3 Thomasów za pomocą Aravera okazał się bardzo skuteczny. Choć na początku zdołali oni unikać ostrza, to po krótkiej chwili jeden z nich dostał i rozpłynął się w powietrzu. Widząc to, jeden z dwóch pozostałych odskoczył do tyłu i ustawił ręce na wysokości bioder.
- Kame...
Mając już tylko jednego przeciwnika, Seth dość łatwo trafił go Araverem, na wskutek czego ten również rozpłynął się w powietrzu.
- Hame...
Fukuda zauważając, że Thomas najwyraźniej ładuje jakąś silną technikę energetyczną, nie miał zamiaru dać się trafić. Nie spodziewał się jednak tego, że jego oponent z naładowaną energią zdoła teleportować się za jego plecy i wystrzelić potężną falę Ki.
- HAAA!!!
Wprost w plecy zawodowego zabójcy uderzyło silne Kamehameha, które nie tylko posłało go w stronę oceanu, ale także częściowo rozproszyło mgłę na wybrzeżu. Sam Seth miał szczęście, że Thomas nie miał więcej czasu na ładowanie swojego ataku - nawet pomimo tego, był on na tyle silny, żeby mocno sponiewierać mężczyznę, który ostatecznie wpadł do wody. W pełni jednak utrzymywał świadomość i pomimo ciężkich ran, jakie odniósł, był w stanie się wydostać.
Rodrigo czekał w miejscu, z którego wystrzelił falę.
- To był świetna walka, Seth. Nie ma chyba jednak sensu jej kontynuować, nie zawsze trzeba rywalizować na śmierć i życie, nie sądzisz?

15 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Sob Cze 14, 2014 2:52 pm

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Obrażenia po energetycznym ataku Thomasa były dość spore. Seth miał zniszczoną kamizelkę, oraz koszulkę, a skóra na jego plecach była poparzona. Fukuda będąc nadal w wodzie zdjął zniszczone ubrania i powoli zaczął zbliżać się do brzegu. Gdy tylko złapał grunt, zaczął powoli iść. Z każdym krokiem coraz więcej jego ciała wystawało z wody. Na jego klatce piersiowej jak i plecach znajdowały się liczne blizny - te mniejsze jak i większe. Były to pamiątki po stoczonych walkach. Przypominały mu one, kim tak naprawdę jest i ile musiał przejść, by być tu i teraz. Cały mokry stanął na brzegu. Schował Aravera, którego nadal trzymał tylko i wyłącznie dzięki otworowi przy rękojeści, w który włożył palec w momencie, gdy otrzymał potężny cios w plecy. Kamehameha spowodowała, że na jego plecach pojawił się sporych rozmiarów czerwony "placek", z którego powoli sączyła się krew. Cały mokry i obolały stał naprzeciw oponenta.
- Chcesz powiedzieć, że to coś nazywasz walką? - zaczął.
Seth uniósł dłoń na wysokość swojej szyi. Zacisnął pięść, wyprostowując jedynie kciuk, który przystawił do swojej szyi i przesunął nim po niej. Był to jasny znak, który powinien dać Rodrigo do myślenia. Fukuda przybrał pozycję bojową i ruszył na oponenta z niesamowitą prędkością. Zbliżając się do niego, zaczął krzyczeć. W tym momencie Z jeszcze większą prędkością, z tym wyjątkiem, że od tyłu i niemal bezszelestnie, zbliżał się ogromny miecz Seth'a. Furya niczym śmigło helikoptera leciała z zamiarem przepołowienia Thomasa w pasie. Jeśli atak się powiedzie, Seth wystawia rękę, by chwycić rękojeść skąpanego w krwi ogromnego ostrza.
- ...Mat. - dokańcza swoją wypowiedź, którą zaczął, gdy stał za Rodrigo przyciskając mu do szyi Aravera.
Natomiast jeśli atak z zaskoczenia w jakiś sposób się nie powiedzie, Fukuda wyskakuje w powietrze i niemal natychmiast wysyła w oponenta Death Wave. Oczywiście technika z powodu braku czasu ładowania jest śmiesznie słaba, jednak powinna wystarczyć, aby odepchnąć oponenta. Jeśli tak będzie, ogromne ostrze zawraca i ponownie naciera na Thomasa.
Oczywiście Seth nie jest w stanie kontrolować swojego ostrza i sprawić by zaczęło latać. Za wszystkim stoi inna osoba będąca na polu walki - Alice. Dziewczynka dzięki swojej technice Telekinesis jest w stanie unieść Furyie. Pomimo, że gołymi rękami mało kto, poza Sethem jest w stanie to zrobić, Rain używając mocy umysłu może spowodować, że tak ciężki miecz zacznie latać. To właśnie dlatego Fukuda na początku walki wyrzucił swój miecz, by przeciwnik o nim zapomniał. Dodatkowo Alice wcale nie stała tak daleko od centrum wydarzeń i wszystkiemu uważnie się przyglądała. Początkowo czekała aż obaj wojownicy wyskoczą z mgły, jednak kiedy ta zwyczajnie została rozwiana przez Rodrigo plany trochę się skomplikowały. Dziewczynka musiała czekać na znak od Seth'a, którym oczywiście było "poderżniecie" sobie gardła kciukiem. Ten manewr mieli już dość dobrze przećwiczony, więc nie było mowy o porażce. Choć Alice nigdy nie brała udziału w zadaniach towarzysza, strategia ta wykorzystywana była niejednokrotnie na kukłach treningowych znajdujących się nieopodal ich domku. Rain pamiętała słowa towarzysza, które padły z jego ust, gdy byli już na plaży. Dziewczynka wiedziała, że Seth musi wygrać, to jedyne co się dla niego liczy.

16 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Sob Cze 14, 2014 6:16 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
- Tego się obawiałem. - odparł, gdy Seth jasno dał mu do zrozumienia, że będzie walczył aż osiągnie swój cel.
Seth znów zaczął biec w stronę Rodrigo. Ten nie miał innego wyboru - przyjął pozę bojową i również zaczął szarżować na przeciwnika, tymczasem gdy sterowana przez Alice Furya leciała tuż za nim. Begnąc, zaczął ładować w rękach energię. Gdy miało już dojść do zderzenia - momentalnie odbił w lewo i wślizgiem położył się na piasku, wystrzeliwując z dołu pocisk Ki wprost w Fukudę, na którego dodatkowo leciał rozpędzony miecz. Gdy doszło do eksplozji - Furya zdążyła w nią wlecieć. Oczywiście Alice robiła wszystko, by jej opiekun nie został trafiony własnym ostrzem, ale wszystko miało się wyjaśnić dopiero za chwilę.

Kłęby dymu i piachu zasłoniły całkowicie widoczność dla osób, które stały kawałek dalej i obserwowały walkę. Byli to oczywiście kibice Thomasa, którzy nie raz już widzieli jak świetnie ten wojownik radził sobie w pojedynkach. Dopiero po kilkunastu sekundach całość stała się jasna. Niestety ten obraz wstrząsnął wszystkimi obserwatorami...

W momencie, gdy Seth oberwał skoncentrowanym pociskiem energii, nie był w stanie zrobić żadnego uniku. Alice również nie była w stanie zahamować ostrza. Na ich szczęście, eksplozja zmieniła tor lotu Furyi nie przecinając Fukudy w pół, a jedynie trafiła w lewą rękę - jednak na tyle poważnie, że przecięte zostały niektóre ścięgna i nerwy. Krwawienie było poważne, a Seth stracił czucie w dłoni. To jednak nic w porównaniu do tego, co spotkało Rodrigo. W momencie, gdy ostrze odbiło i odleciało kawałek dalej, Alice odzyskała nad nim kontrolę i wbiła miecz w leżącego i niczego nie spodziewającego się Thomasa. Nie był to cios, który spowodował jego natychmiastową śmierć - ostrze wbiło się w jego bok. Wojownik żył i był jeszcze przytomny, ale jeśli nie otrzyma pomocy - umrze...

17 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Sob Cze 14, 2014 7:13 pm

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Gdy kłęby dymu i piachu opadły, a sytuacja stała się dla wszystkich jasna Alice z przerażeniem wpatrywała się w rannego Seth'a. Czuła się winna za to, co się stało. Dziewczynka znieruchomiała, nie była w stanie się ruszyć. W jej oczach stanęły łzy a ona sama zaczęła się trząść. W tym samym czasie ciężko ranny Seth ledwo stał na nogach.
- Kurwa... kurwa... kurwa! - klną trzymając się za lewe ramię, z którego obficie sączyła się krew.
Mężczyzna chwiejnym krokiem ruszył przed siebie. Jego kroki były niewielkie i niepewne. Zwyczajnie wlókł się, zostawiając plamy krwi na piasku. Wpatrywał się w konającego Thomasa. Całość wyglądała jak ostatni spacer skazańca. Dodatkowo towarzyszył temu dźwięk łańcuchów. W pewnym momencie zauważył trzęsącą się Alice.
- Nie martw się... - wypowiedź przerwał mu kaszel.
- ...Nie zabiłaś go. - dokończył.
Fukuda był pewien, że to zabicie pierwszego człowieka tak wstrząsnęło jego towarzyszką. Nie miał pojęcia jaki był prawdziwy powód. Zabójca ponownie przeniósł wzrok na leżącego oponenta. Opuścił prawą rękę i sięgnął nią po Aravera.
- Wygrać to nie tylko pokonać przeciwnika... najważniejsze kto przetrwa. - zwrócił się do Thomasa słowami, które wcześniej wypowiedział do Alice.
Zakręcił ostrzem na palcu wskazującym i posłał w kierunku Thomasa z zamiarem dobicia go i skrócenia jego męki. Celował prosto w głowę, by śmierć była natychmiastowa. Nie chciał podchodzić do Rodrigo, gdyż nie chciał ryzykować tym, że ten może być jeszcze w stanie zadać jakikolwiek cios. Jeśli egzekucja się powiedzie, Seth nie przestaje iść w kierunku poległego. Chce wyciągnąć swoje ostrza z ciała martwego wojownika. Gdy już to zrobi siada przy jego ciele. Po śmierci Rodrigo, poczuł, że wypełnił swoje powołanie i zaspokoił własny głód mordu. Wygrał walkę i nie zawiódł samego siebie. Rozgląda się po wszystkich zgromadzonych i skinieniem głowy woła Alice. Dziewczynka niepewnie podbiega do Fukudy.
- Przepraszam. Przepraszam, ja nie chciałam. - tłumaczy, a z jej oczu płynął łzy.
- Nie chciałaś czego? - zapytał zdziwiony.
- Zraniłam cię. Ja naprawdę nie chciałam. Przepraszam.
- Daj spokój. Pomogłaś mi bardziej niż zaszkodziłaś. Byłem przygotowany na rany i gorsze straty. Widzisz to? - wskazał na jedną z blizn pokrywających jego klatkę piersiową. - W każdym pojedynku człowiek odnosi rany. I uwierz mi, że dużo lepsze są te, które widać na ciele, niż te, które odnosisz na sercu. - wyjaśnił i położył dłoń na główce dziewczynki.
Alice otarła łzy i spojrzała na ranę przyjaciela.
- A co z twoją ręką?
- Spokojnie, gdy dolecimy do domu, poskładam się do kupy. - odpowiedział spokojnie.
- Będziesz w stanie lecieć? - zadała kolejne pytanie.
- Fakt. - Seth rozejrzał się. - Czy ktoś z was nie byłby tak miły i użyczył mi kilku niezbędnych rzeczy do opatrzenia rany? Jeśli nie, wezmę je siłą, a wy skończycie jak Thomas. - swoje słowa kierował do ludzi zgromadzonych na plaży.
Jeśli natomiast rzut nożem bitewnym nie wykończy rannego Thomasa, Seth dobija go najzwyklejszym atakiem energetycznym i robi dokładnie to samo, co w przypadku, gdyby to ostrze zakończyło żywot oponenta. Tak czy inaczej, nie jest w stanie pozwolić mu na przeżycie i stara się go dobić za wszelką cenę.

18 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Nie Cze 15, 2014 7:14 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Gdy Seth podchodził do ciężko dyszącego Thomasa i rzucił swoim motto, ten kilka razy kaszlnął.
- Nie... Pamiętaj, Seth. Najważniejsi są bliscy. Nigdy o tym nie zapominaj...
Krótko po tym, Fukuda skutecznie i szybko dobił miejscowego bohatera.

Pośród widzów całego tego wydarzenia można było usłyszeć pojedyncze słowa: "Morderca!", "Psychopata...", "Pomiot szatana!". Najwyraźniej Rodrigo był tak lubiany przez miejscowych, że poprzez zabicie go z zimną krwią, Seth stał się w ich oczach zwykłym potworem.

Gdy mężczyzna zapytał o opatrunku, wszyscy dosłownie w tej samej chwili, odwrócili się od niego. Najwyraźniej nie zamierzali pomagać zabójcy ich bohatera. Wspólnie zaczęli oddalać się od plaży.
Widząc to, Seth chciał dotrzymać słowa i wziąć opatrunki siłą. Jednak gdy wstał, porządnie zakręciło mu się w głowie. Stracił sporo krwi, a do tego był kompletnie poobijany. Mimowolnie znów usiadł, a jego tułów zaczął się osuwać, by za chwilę też wylądowało na piasku. Fukuda najzwyczajniej w świecie nie miał siły ruszyć choćby ręką, a obraz przed jego oczami zaczął się rozmazywać.

ZADANIE WYKONANE!
Poziom mocy +1.000j
Reputacja -6
Seth jest bezsilny i bardzo poważnie ranny, z Alice wszystko w porządku

19 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pon Cze 16, 2014 2:06 am

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Ciężko ranny i bezsilny Seth leżał obok martwego Thomasa. Alice stała nieopodal przyglądając się odchodzącym ludziom. Do końca miała nadzieje, że ktoś jednak zdecyduje się pomóc jej przyjacielowi. Niestety tak nie było. Dziewczynka dłuższy czas stała plecami do leżących wojowników. Fukuda domyślił się, o czym myśli Rain.
- Nie przejmuj się. Taki jest ten świat. Świat nas nie kocha, świat nie kocha nikogo. - zaczął.
Dziewczynka odwróciła się w jego kierunku i pomogła mu usiąść. Seth oparł się o martwego przeciwnika i zaczął kaszleć krwią.
- Ludzie są plagą... chorobą, która niszczy świat i robi z niego jeszcze gorsze miejsce. Spójrz choćby na tych... - przerwał, gdyż ponownie zaczął kaszleć.
- Thomas był ich bohaterem... - powiedział klepiąc prawą ręką zwłoki, o które się opierał - A oni tak po prostu porzucili jego zwłoki na plaży. Odeszli jak gdyby nigdy nic. Nie starali się przeciwstawić ledwo żyjącemu mężczyźnie, który pozbawił ich tego bohatera. - znowu plunął krwią.
- Nikt nie pamięta o przegranych. Taka jest smutna prawda o tym świecie. - nagle przed oczami zaczęło robić mu się ciemno.
Odruchowo zamknął oczy i przyłożył dłoń do twarzy. Palcem wskazującym i kciukiem nieznacznie dociskał gałki oczne, jak większość ludzi przy bólu głowy. Dziewczynka błyskawicznie zbliżyła się do mordercy i przykucnęła przy nim.
- Spokojnie, musisz odpoczywać. Zajmę się wszystkim, tylko powiedz czego potrzebujesz.
- Przydałoby się... przypalić ranę, by... jak najszybciej zatamować krwawienie... znajdź drewno i ogień. Nagrzej... Furyie i przyłóż do rany... Następnie znajdź jakiekolwiek opatrunki. Mogą... być nawet prowizoryczne, z liści i daj mi... chwilkę odpocząć. - gdy tylko skończył mówić stracił przytomność.
Dziewczynka wiedziała, że nie powinna zostawiać go samego w takim stanie, jednak nie mogła też siedzieć przy nim bezczynnie. Zaczęła biegać po plaży w poszukiwaniu patyków. Na całe szczęście było ich sporo. Niestety ich ilość była niewystarczająca na rozpalenie porządnego ogniska. Mogły jedynie robić za rozpałkę. Alice zaniosła to co już miała w pobliże Seth'a, przy okazji sprawdzając jego stan. Dziewczynka zdjęła swoją żółtą bluzeczkę na ramiączka, pod która i tak nosiła czarną koszulkę, a następnie rozerwała ją. Zrobiła z niej tymczasowy, prowizoryczny opatrunek, który miał powstrzymać krwawienie do czasu przypalenia rany. Dziewczynka obwiązała niewielki skrawek materiału wokół lewej ręki towarzysza. Następnie ruszyła w dalsze poszukiwania drewna. Udała się trochę bardziej wgłąb wyspy, gdzie używając Telekinesis złamała kilka gałęzi. Przy pomocy tej samej techniki dostarczyła je na plaże. Rain cały czas walczyła ze stresem, jednak nie był on jej jedynym przeciwnikiem. Innym był czas, którego Seth miał coraz mniej. Gdy tylko udało jej się rozpalić ognisko, korzystając z swojej jedynej techniki umieściła ogromny miecz przyjaciela nad ogniskiem. Kiedy ostrze było już wystarczająco nagrzane przyłożyła, odwiązała żółty materiał, z ręki Seth'a. Prowizoryczny opatrunek niemal całkowicie przesiąknął krwią. Alice przyłożyła gorącą Furyie do rany nieprzytomnego Fukudy. Ból był tak duży, że obudził zabójcę, który zaczął krzyczeć.
- Spokojnie! - krzyknęła do towarzysza.
Obawiała się, że ten zacznie się wiercić i spowoduje, że dziewczynka niechcący poparzy go tam, gdzie nie jest to konieczne. Gdy zabieg dobiegł końca, a przypalona rana przestała krwawić, dziewczynka odetchnęła z ulgą. Wiedziała, że teraz największe zagrożenie zniknęło. Jedyne co jej pozostało, to znalezienie jakichkolwiek opatrunków. Wcześniej jednak postanowiła przenieść Seth'a w bezpieczne miejsce. Używając Telekinesis uniosła go ponad metr nad ziemie. To samo zrobiła z Furyią i Araverem. Gdy miała już ruszyć, zerknęła na martwego Thomasa. Rozejrzała się dookoła. Na plaży nie było nikogo. Nie chciała zostawiać ciała na plaży, gdzie jakieś zwierzęta mogłyby zrobić sobie z niego ucztę. Więc również i jego postanowiła przenieść. Dziewczynka wiedziała, że dwa unoszące się za nią ciała mogą być nie lada sensacją, dlatego też ruszyła w drogę brzegiem wyspy. Starała się dojść do lasu niezauważona, a w nim poszukać jakiejś jaskini. Będąc już w dżungli zaczęła się rozglądać. Poszukiwania zajęły jej trochę czasu, ale w końcu znalazła jaskinię, która mogła posłużyć jako tymczasowe schronienie.

20 Re: Wyspa Gasto - temat ogólny on Pon Lis 10, 2014 12:46 am

Mr.Bercikovsky

avatar
Shifter
Shifter
Seth i Alice dotarli do niewielkiego wzniesienia przy drodze. Fukuda uznał to miejsce za najlepsze na grób miejscowego bohatera. Było ono dość dobrze widoczne, co przepełniało je pewnego rodzaju majestatem. Zabójca stojąc na skarpie przez chwile podziwiał rozciągający się widok. Wyspa wyglądała naprawdę pięknie.
- Idealnie. - mruknął pod nosem.
Rain powoli opuściła ciało Rodrigo na ziemię. Spojrzała na towarzysza i nim zdążyła cokolwiek powiedzieć, ten chwyciwszy prowizoryczną szarfę, na której znajdowała się Furya, przełożył ją przez głowę tym samym ściągając ogromny miecz. Bez większych problemów chwycił go w jedną rękę i zaczął kopać nim grób. Dziewczynka z lekkim niedowierzaniem przyglądała się tej czynności. Początkowo niezrozumiałe było dla niej, że Seth jest gotowy drążyć dziurę swoim ukochanym orężem. Po chwili jednak zrozumiała, że szacunek dla poległego przeciwnika był zbyt duży. Poza tym Furya jest nietypowym mieczem, który redukuje wszystkie swoje niedoskonałości przy kontakcie z krwią. Dodatkowo owinięta była teraz bandażem, więc nie powinna stępić się tak łatwo. Oczywiście podczas tej czynności zabójcy towarzyszył ból. Nie wrócił on także do pełni sił po zaciętej walce, dlatego co jakiś czas robił krótką przerwę. Gdy tylko Rain próbowała mu pomóc, ten odrzucał jej propozycję. W końcu, po długim czasie i ogromnym wysiłku grób był gotowy. Alice przy pomocy Telekinesis umieściła ciało w grobie. Teraz pozostało tylko zasypać Thomasa. Ta czynność dla rannego i wyczerpanego Setha również okazała się nie lada wyzwaniem, nad którym także spędził trochę czasu. Gdy całość dobiegła końca mężczyzna bezwładnie siadł na trawę i zaczął dyszeć.
- Teraz wyspa potrzebuje nowego bohatera. - dodał po chwili.
Siedział przy grobie Rodrigo podziwiając widok rozciągający się na horyzoncie. W tym czasie Alice postanowiła zająć się krzyżem. Dziewczynka podbiegła do najbliższego drzewa i przy pomocy swojej jedynej techniki ułamała dość grubą gałąź, którą później przełamała na dwie części i zrobiła z nich deski. Wiążąc je razem stworzyła krzyż, który następnie wbiła na krańcu grobu. Wtedy Fukuda powoli podniósł się z ziemie i powolnym krokiem podszedł do grobu. W międzyczasie wyciągną Araver, którym wyrył na krzyżu napis "Thomas Rodrigo - Bohater". Alice złożyła ręce niczym do modlitwy, po czym niemal błyskawicznie ruszyła ze swoim towarzyszem w kierunku jaskini, w której jeszcze niedawno się znajdowali. Oboje zostawili za swoimi plecami grób Thomasa, jednak nie pamięć o nim.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.