Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Lodowa Pustynia on Sob Cze 28, 2014 8:43 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King

Ogromna, skuta lodem i pokryta śniegiem pustynia. Spora część tego obszaru podlega wpływom Króla Lisza. Niespecjalnie przyjazne do zamieszkania tereny. Częste zamiecie i niskie temperatury odstraszają większość demonów i innych kreatur. Wyjątek stanowią jedynie nieliczne istoty, którym odpowiadają takie, a nie inne klimaty.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Viper samotnie wędrował przez niebezpieczne tereny lodowej pustyni. Panujący chłód jakoś nieszczególnie mu przeszkadzał. Opady śniegu, które towarzyszyły mu od paru godzin, również nie stanowiły żadnego problemu. Byty zamieszkujące te tereny również nie próbowały przerywać dobrej passy młodzieńca. Tutejsze okolice zamieszkiwały zwykle dwie grupy stworzeń: zbyt leniwe, by polować oraz na tyle agresywne i wygłodniałe, że zdolne do zaatakowania każdego, byle tylko napełnić swój pusty żołądek. O dziwo żadne z nich nie próbowało zaatakować samotnie wędrującego pół-biesa. Nawet, gdy coś próbowało się do niego zbliżyć, szybko rezygnowało z "posiłku". Być może miał po prostu szczęście, być może było to spowodowane czymś innym. Wszystko szło gładko... Było tak do czasu, gdy rozpoczęła się prawdziwa zamieć. Wszelkie hasające po okolicy stworzenia momentalnie pochowały się w swoich kryjówkach. Widoczność została tak ograniczona, że nawet demon nie był w stanie dostrzec, gdzie dokładnie zmierza. Także mróz stawał się powoli nie do zniesienia. Takie oto były realia piekielnej śnieżycy. W tym miejscu obowiązują znacznie brutalniejsze prawa natury, niż w świecie żywych.

Demon starał się ciągle iść naprzód. Nie było to jednak łatwe. Widoczność była naprawdę mocno ograniczone. Pładki śniegu często wpadały mu do oczu. Na dodatek lodowaty wiatr nieraz to o mały włos go nie przewrócił. Wokół słychać było tylko szumy lub buczenie. Co jakiś czas brunet dostrzegał w śnieżycy rozmazane figury i kształty. Prawdopodobnie należały one do jakichś bardziej przystosowanych na takie warunki istot. W pewnym momencie Chaos się zatrzymał i gwałtownie odchylił do tyłu. W ostatnim momencie uniknął odgryzienia głowy przez jakieś stworzenie, którego w rzeczywistości nie potrafił nawet dostrzec. Ocalił go głuchy krzyk, jaki wydał z siebie stwór w chwili ataku. Najwyraźniej jego wędrówka nie okaże się dłużej aż tak samotna. Stojąc przez chwilę w miejscu, czekał na kolejny atak. Ten jednak nie nastąpił. Brunet ruszył zatem przed siebie. Nie miał zbytnio świadomości, dokąd zmierza, trzymał się jedynie kierunku, który wcześniej sobie obrał. Tak mu się przynajmniej wydawało. Nagle zza śnieżnej zasłony przed nim wydobyły się dwie sylwetki lodowych upiorów. Leciały prosto na Demi-fienda z zamiarem zaatakowania. W tym momencie pół-bies odniósł wrażenie, że czas dla niego zwolnił. Być może było to spowodowane nagłym przypływem adrenaliny. W dłoniach momentalnie pojawiły się Lucy & Grace. Zaczął unosić przed siebie ręce, w których trzymał swoje szybkostrzelne pistolety. Wymierzył w nadlatujące "węże", gdy te znajdowały się już zaledwie kilka centymetrów od samych luf. Pociągając za spust, bronie wystrzeliły. Czynność powtarzał wielokrotnie jeszcze przez parę sekund. Z każdym trafieniem energetycznych pocisków, lodowe ciała potworów zaczynały się kruszyć i rozpadać. W mężczyznę uderzyła chmura chłodu i drobnych kawałków lodu, które trafiając w skórę na jego dłoniach i twarzy, lekko je rozcinały. Demon nie przejmował się takimi drobnymi ranami, jedynie mocno zmrużył powieki, by chronić oczy.
Po wszystkim demon ponownie ruszył przed siebie. Przez pewien czas nie był już atakowany, gdy... natrafił na ścianę. Skała blokowała mu drogę. Kiedy rozglądał się, w poszukiwaniu jej krańców, nie mógł ich dostrzec przez śnieżycę. Sytuacja ta miała jednak swoje plusy. Teraz zamieć blokowała się o skałę, a brunet otrzymał jakieś schronienie przed żywiołem. Usiadł pod ścianą i czekał. Miał zamiar wyruszyć ponownie, kiedy śnieżyca osłabnie lub całkiem się skończy. W międzyczasie "wyczarował" sobie kartkę z "Asprą", by się nie nudzić i zaczął ją ponownie czytać. Wcześniej robił to, kiedy otrzymał zaklęcie, lecz jedynie orientacyjnie. Chaos mocno trzymał papierową stronę obiema rękami. Nie chciał, by wiatr wyrwał mu "podarek", nim zdąży z niego coś przydatnego wyczytać. Tym razem miał zamiar poszukać w inkantacji informacji na temat tajników technik grawitacyjnych. Nie wszystkie inkantacje da się zinterpretować, na dodatek rzadko to komukolwiek wychodzi. Demon miał jednak nadzieję, że uda mu się z tego tekstu coś wynieść. Nie tracił jednak czujności. W każdej chwili mógł zostać zaatakowany, dlatego był w gotowości by "błysnąć się" gdzieś indziej. Równie dobrze mógłby zwyczajnie się poderwać z ziemi i odskoczyć, ale zlodowacone podłoże mogłoby mu uniemożliwić wykonanie zwinnego uniku.

2 Re: Lodowa Pustynia on Wto Lip 01, 2014 4:01 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Inkantację zaklęcia ciężko było zinterpretować w jakikolwiek sposób.
Wszelkie próby uczynienia tego kończyły się dla demona niepowodzeniem, chociażby z tego powodu, że nie bardzo kojarzył język, w jakim ją zapisano. Jasne, że wiedział jak to przeczytać – nie miał jednak pojęcia, co oznaczały poszczególne słowa…
Mimo wszystko, ta sytuacja miała pewne plusy – czas poświęcony na chęć odnalezienia tajników technik grawitacyjnych tak bardzo skupił uwagę pół-biesa, że nie zauważył on nawet, kiedy zamieć trochę ustąpiła. Teraz było pewnym, że aby opuścić Lodową Pustynię, będzie musiał przebyć jeszcze długą drogę… Według mapy, którą przejrzał „na szybko” w zamku Króla Lisza, teraz powinien udać się na zachód.

Na chwilę obecną, dalej pozostajesz na Lodowej Pustyni. Jeżeli:
a) idziesz na zachód:
Przed opuszczeniem lodowej pustyni spotykasz cztery lodowe demony – opisz walkę. Wyjdziesz z niej bez większego uszczerbku na zdrowiu, ale trochę Cię zmęczy i konieczny będzie odpoczynek.
b) wyczuwasz na zachodzie niebezpieczeństwo i mimo wszystko, chcesz je ominąć:
Podróż w tej lokacji potrwa dłużej i spotkasz się z kolejną zamiecią, ale nie będziesz odczuwał tak dużego zmęczenia wywołanego walką. Co za tym idzie, w razie większego niebezpieczeństwa, będziesz w pełni sił.

3 Re: Lodowa Pustynia on Sro Lip 02, 2014 7:51 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Po nieudanych próbach wyszukiwania w inkantacji wskazówek odnośnie magii grawitacji, demon spalił papier. Nie aż tak dosłownie oczywiście. Podobnie jak poprzednio obiekt znalazł się w jego "depozycie". Brunet dopiero teraz zauważył, że zamieć osłabła przez ten czas. Widoczność także się poprawiła. Viper powstał i ruszył w kierunku, który wcześniej sobie obrał - na zachód. Wędrował dobrych kilkadziesiąt minut, kiedy wyczuł 4 źródła energii. Nie były one zbyt silne, zatem zbagatelizował zagrożenie. Idąc wciąż przed siebie dotarł do wysokiego urwiska. Pół-bies mógł stąd dostrzec koniec tej rozległej zmarzliny, na której obecnie się znajdował. Był jednak pewien problem. Tuż pod zboczem, na krańcu którego stał, czatowały 4 lodowe demony. Nawet, gdyby Chaos spróbował je zignorować, zwyczajnie lecąc przed siebie, najprawdopodobniej rzuciłyby się za nim i nie obeszłoby się bez walki. Niby nic wielkiego. Zabicie kilku ścierw przecież leżało w naturze młodzieńca. Problem polegał jednak na tym, że w obecnych warunkach walka mogłaby okazać się bardziej wymagająca, niż się wydawało. Poza tym młodzian nie jadł ostatnio zbyt wiele. Już samo podróżowanie "na niemal pusty żołądek" na takim mrozie było nie lada wyczynem. Właśnie dlatego Viper darował sobie zabawę z piromancją i zawrócił. O dziwo nie został on zaatakowany znienacka. Najwyraźniej polujące w okolicy 4 demony, nie wyczuły jego obecności.
Demon postanowił wybrać okrężną drogę. Najpierw wrócił się kawałek drogi, a później pokierował swe kroki na południe, gdzie nie wyczuwał obecności żadnych istot. Następnie zaczynał skręcać częściowo na zachód. Niestety, nie miał zbyt długo szczęścia. Choć uniknął niepotrzebnej konfrontacji, to złapała go kolejna śnieżyca - równie uciążliwa, jak jej poprzedniczka.
(Nosz kurwa, z deszczu pod rynnę...)
Nie pozostawało jednak nic innego, jak iść prosto na żywioł...

4 Re: Lodowa Pustynia on Sro Lip 02, 2014 10:26 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Idąc cały czas przed siebie, Viper zaczął w końcu dostrzegać zarysy innej lokacji.
Powoli robiło się trochę cieplej, jednak śnieżyca przez cały czas dawała się demonowi we znaki. Po około dwóch godzinach podróży, gdy już pół-bies był zaledwie kilka kilometrów od Skalistej pustyni, na jego drodze stanął - najwyraźniej podróżujący - lodowy demon.

Kreatura nic nie mówiła, a wpatrywała się w Chaosa. Ten zaś sam nie wiedział, czy należy ową bestię zaatakować, czy może udałoby się przejść obok niej obojętnie, bo wykazywałaby oznaki zdrowego rozsądku.



Ostatnio zmieniony przez NPC dnia Sro Lip 02, 2014 11:31 pm, w całości zmieniany 1 raz

5 Re: Lodowa Pustynia on Sro Lip 02, 2014 11:28 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Dostrzegając zarysy nowej lokacji, demon zaczął odczuwać ulgę. Wreszcie opuści tą przeklętą chłodnię na dobre. Chwila szczęścia nie trwała jednak długo. Przed Chaosem stanęła jakaś dziwaczna kreatura. Nie wyglądała jak jeden z czwórki demonów, które wcześniej zauważył. Najwyraźniej ten tutaj był samotnikiem.
"Ciekawe, czy jest silny?..." - to było pierwsze pytanie, jakie nasunęło się Demi-fiendowi. Nie wiedząc czemu, miał przeczucie, że jego "oponent" nie należał do słabych. Mimo to, stwór nie atakował. W sumie, Chaos także nie miał zbytnio ochoty by z nim walczyć. Ruszył zatem przed siebie z zamiarem ominięcia demona. Widział jednak, że w Piekle wszystkiego należy się spodziewać, więc zachowywał czujność.

Jeżeli zostanie zaatakowany z bliska - demon rzuci się na niego - Viper przechodzi do walki w zwarciu. Gdyby starcie sprawiało jakieś trudności, pół-bies używa elektrycznego Zio, by zranić i zdezorientować przeciwnika. Jeśli atak poskutkuje i będzie taka możliwość, brunet odskakuje i zwiększa między nimi odległość.
W przypadku, gdy nadejdzie atak energetyczny lub lodowy, Chaos unika go, odpowiadając techniką Zio, by uświadomić przeciwnika, że nie jest on pierwszą, lepszą, bezbronną ofiarą.
W obu przypadkach stara się nie korzystać jeszcze z magii ognia, która prawdopodobnie byłaby najbardziej skuteczna przeciw temu stworzeniu. Jak to mówią, najlepsze wypadałoby zostawić na koniec... A gdyby do niczego nie doszło... idzie dalej. Po prostu.

6 Re: Lodowa Pustynia on Czw Lip 03, 2014 4:44 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Chaos nie zwrócił szczególnej uwagi na lodowego demona. Oczywiście, zastanawiał się przez chwilę nad ewentualnym planem działania w razie nadejścia ataku, lecz gdy przeszedł obok kreatury, nic takiego nie miało miejsca. Wręcz przeciwnie! Kiedy Viper podążał na zachód, w kierunku Skalistej pustyni, demon spokojnym krokiem szedł za nim. Żeby było zabawniej, zatrzymywał się w tym samym czasie co pół-bies, i w tym samym czasie również ruszał się z miejsca. Nie zamierzał atakować ciemnowłosego, a także trzymał odpowiedni dystans od jego osoby. Chaos rozważał wiele możliwości takiego zachowania, ale wolał na chwilę obecną nic nie robić pochopnie – wiedział, że musi zachować siły na dalszą drogę. Po kilku minutach wędrówki zaczęło się robić cieplej. Śnieżyca całkowicie zniknęła, ustępując miejsca gorącemu słońcu – klimat w Piekle był naprawdę dziwny i przeczył wszelkim prawom fizyki, a świadczył o tym chociażby fakt, że za Viperem rozciągała się Lodowa pustynia, którą dopiero przeszedł – tam ciągle trwała szalona zamieć.
Lodowy demon zaś cały czas podążał za nieco poirytowanym mężczyzną…

Zapraszam na „Skalistą pustynię” – akcja przenosi się teraz właśnie tam.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.