Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Most Berkovskyego on Pią Wrz 26, 2014 12:26 am

Jataman

avatar
Moderator
Moderator

Most łączący wyspę, na której znajduje się Pływające Miasto Yatras z Digengą na kontynencie Palan. Najdłuższy i jeden z najnowocześniejszych mostów na Terrze, ma długość 95km. Władze Yatras mogą w każdej chwili "odciąć się" od kontynentu dzięki temu, że posiada kilka odcinków zwijanych. Nazwano go od inżyniera, który stworzył projekt mostu - Norta Berkovskyego.
// Nie mam pojęcia, czy możliwe jest zbudowanie mostu zwijanego w takiej skali, ale to je Genao, tego nie ogarnie. Przynajmniej jest futurystycznie. A postanowiłem nadać mu taką nazwę, bo na starej mapie ten most był raczej zwykły, dopiero na tej Bercikowej jest taki zajebiście długi xd //

Nie napotykając żadnych przeszkód, Boian dotarł w końcu do mostu prowadzącego prosto do Yatras. Przy okazji przeczytał informacje o tym niezwykłym obiekcie wyświetlające się na dużym telebimie tuż przed wjazdem.
- Fajna sprawa... Słyszałem o nim wiele razy, a teraz mam okazje samodzielnie po nim przejść... albo raczej po nim poskakać. - oczywiście Perun nie zamierzał przejeżdżać przez most tak, jak każda przeciętna osoba. Robiąc głęboki wdech, wybił się wysoko w górę i wylądował daleko na barierce mostu, co mogło wywołać małe zdziwienie u obserwatorów, którzy akurat tędy przejeżdżali. Rozejrzał się i chwilę podziwiał widoki, po czym wykonał kolejny skok, znów lądując tak, by nie przeszkodzić w ruchu, ani nie upuścić paczki. W ten sam sposób pokonuje kolejne przęsła aż dotrze do wybrzeży wyspy Yatras...



Ciekawe kiedy tylko na to wpadną,
że prawda autorytetem jest, a nie autorytet prawdą?



2 Re: Most Berkovskyego on Pią Wrz 26, 2014 9:40 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
[mg]Przez chwilę podziwiałeś konstrukcję mostu z wyraźnym zainteresowaniem. Nie sposób ukryć, że to między innymi właśnie most Berkovskyego sprawiał, iż Yatras było miejscem niezwykle wyjątkowym. Aktualnie jednak nie było czasu na zwiedzanie – miałeś zadanie do wykonania. Ruszyłeś dalej przed siebie. Szczerze powiedziawszy, od początku miałeś przeczucie, że coś może pójść nie tak - to zadanie byłoby zbyt proste. Będąc mniej więcej w połowie mostu, zostałeś więc zmuszony do zatrzymania się. Dokładniej rzecz biorąc, podczas wykonywania kolejnego skoku poczułeś coś dziwnego… Ledwo zdołałeś wykonać unik w powietrzu, tracąc przy tym jedynie połowę długości niektórych włosów białego kosmyka, który opadał na Twoje czoło. Po wylądowaniu na asfalcie byłeś znacznie bardziej uważny i szybko dostrzegłeś naprzeciwko siebie zadowolonego mężczyznę z kilkoma ostrzami u boku. Na myśl od razu przyszedł Ci jakiś najemnik, gdyż w przeszłości miałeś już styczność z podobnymi indywiduami.
- Cóż, przede wszystkim powinienem pogratulować Ci tego uniku. Nie pamiętam, kiedy ktoś ostatnio uchylił się przed ostrzem Tachigaru...
Po około dwóch sekundach, uśmiech zniknął z twarzy zadowolonego szermierza.
- W każdym bądź razie, zapewne doskonale wiesz, dlaczego Cię odwiedziłem, dzieciaku. Jeżeli oddasz mi tą paczkę po dobroci, być może daruję Ci życie. W końcu, podobnie jak ja wykonujesz dla kogoś zlecenie, prawda? Czas ucieka. Radzę szybko podjąć mądrą decyzję.
Spoiler:
[/mg]

3 Re: Most Berkovskyego on Wto Paź 21, 2014 11:24 am

Jataman

avatar
Moderator
Moderator
Boian zmarszczył lekko brwi spoglądając na mężczyznę, który ufundował mu strzyżenie.
- Może gdyby ta stalowa czapeczka nie nachodziła Ci na oczy to celowałbyś lepiej... - zażartował z wyglądu najemnika.
- Skoro wykonuję dla kogoś zlecenie tak jak Ty, to sam powinieneś domyślić się jaka będzie moja odpowiedź. Ale mam dla Ciebie inną propozycję. Nawet dwie, posłuchaj: pierwsza jest taka, że ja nie oddaję Ci paczki, a Ty odchodząc mówisz mi dla kogo pracujesz. Druga to po prostu ja dowiaduję się od Ciebie dla kogo pracujesz, a Ty nie dostajesz ode mnie paczki. Która brzmi lepiej? - dalej robił sobie żarty z przeciwnika, lecz nie bez celu. W międzyczasie starał się skoncentrować i określić jakim poziomem mocy dysponuje ten jegomość.

Jeśli okazałby się szczególne impulsywny i starał się gwałtownie zaatakować - Boian stara się zneutralizować atak (w jakiej formie od by nie był) za pomocą techniki Astida i nie czekając ani chwili wykonać Rapid Pounce, by skrócić dystans do zwarcia, w którym użyteczność mieczy jest znacznie zredukowana. Po paru ciosach wykonuje wysokiego Skyjumpa i wystrzeliwuje w przeciwnika średnie Balaan, aby go na sekundę czymś zająć. W tym momencie, na jednej z wieżyczek mostu, chowa paczkę (upewniając się, że oponent tego nie widzi) i ląduje z powrotem w miejscu, w którym stał na początku.



Ciekawe kiedy tylko na to wpadną,
że prawda autorytetem jest, a nie autorytet prawdą?



4 Re: Most Berkovskyego on Nie Lis 16, 2014 12:16 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
[mg]Po słowach, które wypowiedziałeś, na twarzy najemnika zagościł nieznaczny uśmiech. W międzyczasie, starałeś się określić jakim mniej więcej poziomem mocy dysponuje… i szczerze powiedziawszy, nie byłeś w stanie tego sprawdzić – doskonale ukrywał swoją prawdziwą moc. Mogłeś jedynie przypuszczać, że po ataku jaki wymierzył Ci z zaskoczenia, nie jest kimś kogo można byłoby zignorować.
- Żartowniś, huh? Wybieram trzecią opcję. Oddajesz mi paczkę i zdychasz. Twoje wnętrzności będą doskonałą ozdobą dla tego mostu.
Oponent nie zamierzał Cię atakować - wręcz przeciwnie. Czekał na to, aż Ty zaatakujesz jego.
Wykonując stosunkowo duży rozkrok i nieznacznie przykucając, wojownik przybrał… dziwną pozycję do walki. Cóż, niewiele myśląc, ruszyłeś na niego rozpoczynając akcję od razu od „Rapid Pounce”, a tym samym szarżując na osobnika ze znacznie większą siłą ciosu niż normalnie. Po krótkiej chwili zaś, wykonałeś odskok za pomocą „Skyjumpa” i wystrzeliłeś w przeciwnika „Balaan” o średniej mocy. Tym razem zostałeś poważnie zaskoczony. Tajemnicze indywiduum dobyło jedno ze swoich ostrzy po czym… zaabsorbowało moc wystrzelonej przez Ciebie techniki. Trochę wyładowań elektrycznych, słabe podmuchy powietrza i masa wzburzonego kurzu dodawały do tej akcji znacznie więcej efektów. Lekki szok spowodowany widokiem czegoś takiego zwyczajnie uniemożliwił Ci zareagowanie w porę. Zanim w ogóle ukryłeś paczkę, oponent wystrzelił z ostrza Twoją technikę - bezpośrednie trafienie piorunem kulistym nie było zbyt przyjemne. Poza obrażeniami poczułeś, że Twoje ciało odmówiło posłuszeństwa. Było jakby sparaliżowane... a to był tylko jeden z problemów, jakich teraz doświadczyłeś. Ku zdziwieniu, najemnik po prostu stał w miejscu nie zmieniając pozycji, jaką wcześniej przybrał. Nie miałeś zielonego pojęcia co zrobi, a dodatkowo sam nie wiedziałeś, w jaki sposób możesz go zaatakować.[/mg]

5 Re: Most Berkovskyego on Sro Gru 03, 2014 4:02 pm

Jataman

avatar
Moderator
Moderator
Masując się po miejscu, w które bezpośrednio uderzyło Balaan, Boian skrzywił minę i jeszcze mocniej chwycił paczkę, której niestety nie udało mu się schować przed napastnikiem.
- No dobra, chyba źle zaczęliśmy. Może się chociaż przedstawimy? Ja jestem Anton Galkin. - powiedział zupełnie innym tonem, niż poprzednio. Nie podał swojego prawdziwego nazwiska, to oczywiste w jego przypadku. Nie przedstawił się także jako Perun, gdyż właśnie ten pseudonim traktował jak swoje prawdziwe imię, które podawał sojusznikom. Jako Boian Stogniw nie przedstawiał się praktycznie nigdy.
- Tak tylko mówię, głupio jest być takim pewniakiem i przegrać z jakimś losowym typem. Rozumiesz, nie? - prowadził typowy dla siebie dialog podczas walki.

Widząc, że przeciwnik niezbyt chętnie chce atakować, sam postanowił to zrobić. Odpalił więc Cosmo Burst w formie ciemnozłotej aury.
(Muszę uważać na te jego miecze, pewnie ma jeszcze więcej sztuczek w zanadrzu)
W międzyczasie Perun skumulował energię potrzebna do wykonania Thunder Fanga i nie czekając na nic - wystrzelił technikę, gdy tylko stało się to możliwe. Elektryczny kieł powinien polecieć w stronę przeciwnika. Mogło by się wydawać, że chłopak nie nauczył się nic na poprzednim błędzie, lecz prawda była inna. Jeśli mężczyzna zechce sięgnąć po jedno ze swoich ostrzy - Perun ma przygotowane Lethal Bite, którym jednak nie celuje w szyję, jak ma w zwyczaju, a w ręce, by uniemożliwić mu energetycznym więzami w formie "kajdanek" wydobycie broni lub jakikolwiek ruch ramionami - każdy bowiem powinien zostać ukarany mocnym uciskiem ostrych wiązek. Gdyby natomiast zechciał po prostu się odpowiednio szybko przemieścić - Perun stara się go doścignąć Rapid Pouncem ponownie uderzając z impetem i skracając dystans. W tak bliskiej odległości stara się wykonać jednoręczne Kymaan, aby nie tylko zranić mężczyznę, ale także z powrotem zwiększyć dystans i ponownie zyskać chwilę na odłożenie paczki w bezpieczne, niewidoczne miejsce.
Gdyby coś poszło nie tak, na co Perun stara się być przygotowany, rzuca paczkę za plecy i chroni się za pomocą oburęcznej Astidy, po czym stara się szybko zlokalizować księgę i ją ponownie zabrać.
Na koniec dezaktywował Cosmo Burst zachowując czujność.



Ciekawe kiedy tylko na to wpadną,
że prawda autorytetem jest, a nie autorytet prawdą?



6 Re: Most Berkovskyego on Czw Gru 18, 2014 11:45 am

NPC

avatar
NPC
NPC
[mg]Podczas, gdy postanowiłeś poprowadzić jakikolwiek „dialog”, oponent po prostu stał. Miałeś nieodparte wrażenie, że mierzy Cię wzrokiem chociaż za sprawą hełmu jaki nosił, ciężko było sobie to wyobrazić. Po krótkiej chwili doszedłeś do wniosku, że nie ma sensu wchodzić w jakąkolwiek dyskusję z tym indywiduum. Wystrzeliwując „Thunder Fang”, oczekiwałeś reakcji najemnika - byłeś przygotowany zarówno na to, że będzie chciał zaabsorbować lecącą w jego kierunku technikę, jak i spróbować szczęścia z unikiem. Przeznaczenie tego elektrycznego kła było jednak nieco inne, niż zakładały Twoje plany. Technika dosłownie przeszyła oponenta na wylot, robiąc dziurę w jego klatce piersiowej. Padł na kolana, a Ty zdziwiłeś się, że to koniec - byłeś mocno zawiedziony tym, co miało przed chwilą miejsce. Odwróciłeś się i już miałeś zabrać paczkę, by ruszyć w dalszą drogę, gdy poczułeś gwałtowny skok energii oraz podmuch powietrza za sobą. Najemnik zwyczajnie wstał, uśmiechając się szyderczo. Wnet zniknął Ci z oczu, pojawiając się po prawej stronie i wykonując zamach ostrzem, którym wymierzył wcześniej pierwszy, niecelny atak. Mimo, że tym razem również zdołałeś wykonać unik, zanim straciłeś głowę, to zostałeś delikatnie zraniony w policzek. Niby nic wielkiego, gdyby nie fakt… że to stosunkowo niewielkie zadrapanie nie przestawało w ogóle krwawić. Tajemniczy wojownik odskoczył kilkanaście metrów dalej - cóż, teraz już sam nie wiedziałeś, co myśleć.
- Szkoda, że odwróciłeś wzrok, tak jak robiła to większość moich ofiar… Ale w przeciwieństwie do nich, jesteś wyjątkowy. To już drugi raz, gdy ktoś uchyla się przed Tachigaru. - wskazał palcem na policzek. - Choć tym razem, trochę mniej skutecznie… - dodał.
No cóż, nie spodziewałeś się tego, więc i praktycznie cały Twój wcześniejszy plan szlag trafił.[/mg]

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.