Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 #1 FADS on Nie Mar 21, 2010 8:30 am

Yoh

avatar
Site Admin
Site Admin

Pierwsze miejsce zajmuje - Viego!
Nagroda:
Spoiler:
Nie tak dawno temu, w świecie, który leży poza granicami naszego pojmowania, rzeczywistość była zorganizowana dużo inaczej, niż nasza. Jej podstawą była walka o władzę toczona od niepamiętnych czasów przez spadkobierców Pierwszego Imperium, Aphtefithis i kontynuującego jego świetność Drugiego Imperium, Spirithii.
Dwa obozy były znane jako Rycerze Odrodzenia oraz Wojownicy Ewolucji. Zajmowali po dwa ramiona ich galaktyki, zostawiając sobie centrum jako cel i przyszłą stolicę, prowadząc na razie jedynie spory dyplomatyczne.
Aż do pewnego dnia, gdy czara goryczy się przelała. Konflikt zbrojny o dominację i utworzenie jednego, prawowitego imperium rozpoczął się.

Dzień 18, 2 kwarta, 4 cykl, 2012 rok (Pomimo, że każda gwiazda i każda planeta w galaktyce miała inne parametry, jako pamiątkę po oryginalnym imperium oba obozy liczyły jeden czas według gwiazdy, której orbita była prostopadła do płaszczyzny galaktyki i w pewien sposób oddzielała tereny obu obozów. "Rok" gwiazdy wynosił 2048 dni i dzielony był na 8 cykli po 256 dni, te z kolei na 4 kwarty po 64 dni).

Centralna Planeta Rebothe, stolica Obozu Odrodzenia. Jego dowódcy cały czas zajęci wiadomościami z linii frontu.

Hihori: Melduj.
Tray: Walka na południowych krańcach została zakłócona przez flary promieniowania, obie strony musiały się wycofać.
Hihori: A jakie siły rzucili nasi przeciwnicy?
Agost: Liczbowo większe, ale odrobinę mniej zaawansowane.
Hihori: Rozumiem. Odmaszerować.
Tray&Agost: Tak jest!
Hihori: Panowie, co powiecie?
Rizuke: Będzie ciężko.
Feli: Trzeba jeszcze bardziej zrównoważyć ich przewagę liczebną.
Raziel: Rozplanujmy wykorzystanie tych promieniowań na naszą korzyść.
Viego: Jeśli nasze wojsko będzie odporne na galaktyczne promieniowanie, oni nam nie zagrożą.
Feli: Ale nie da się zrobić niczego odpornego na to…
Viego: Wszystko się da, nie do wszystkiego jeszcze doszliśmy.
Hihori: Pracujemy nad tym od lat, kosmiczna pogoda pokonuje i nas, i ich.
Rizuke: No to postarajmy się ją przewidzieć.


W tym samym czasie, na Centralnej Planecie Ebolios, stolicy Obozu Ewolucji, gdzie tutejsi liderzy również nie próżnują.

Sołtys: Cholerne wiatry!
Yoh: Czyżby problemy z trawieniem?
Sołtys: Mówię o pogodzie na południu galaktyki, cholerne flary promieniowania kosmicznego, moglibyśmy wygrać!
Pucolini: Myślisz? Wynik nie byłby aż tak oczywisty, mają niezłą technologię.
Woogy: Nowe wieści z frontu, nasze wojska posuwają się do przodu przy Gwieździe Chronosa.
Yoh: Wyśmienicie.
Woogy: Jeszcze coś… Zbliża się maximum aktywności tej gwiazdy.
Sołtys: Chyba nadszedł czas… [włącza komunikator] Rex, jak prace nad "tym"?
Rexio: Ukończone w 99%, powinno być gotowe na okres aktywności Chronosa.
Sołtys: Doskonale!
Rexio: I jeszcze coś. Mów mi Rexio.
Sołtys: … Bez odbioru.

Data 19-II-D-2012
Neutralna planeta krążąca wokół Gwiazdy Chronosa. Idealne miejsce by odpocząć od konfliktu lub…prowadzić działalność wywiadowczą.

???: Masz te informacje?
Ketsu: Tak. Plany modeli Arc obu stron.
???: Świetnie. Tylko pamiętaj, nigdy nas tu nie było.
Ketsu: Łapię, łapię. Ale chociaż powiedz, kim jesteś i dla kogo pracujesz.
???: Pracuję dla wyższego celu. Mój kryptonim to PT2.
Ketsu: To się dowiedziałem…
???: We właściwym czasie. Tymczasem…
Tajemnicza zakapturzona postać znika w mgnieniu oka.
Ketsu: Dziwne. Miałem wrażenie, jakby wszystko wokół zmieniło kolor na przeciwny w spektrum… Eh, nieważne.

Tu należy wam się kilka słów wyjaśnienia. Większość społeczeństw obu grup jest obdarzona swoistą energią, u każdego objawiającą się w inny sposób. Daje im to niezwykłe zdolności. Najsilniejsi wśród tych społeczeństw stanowią wojska obu obozów. By jednak mogli walczyć w przestrzeni kosmicznej, każdy otrzymuje Uchuusenkai – Kosmiczną Zbroję Bitewną (USK), dającą im możliwość walki w kosmosie oraz zwiększającą ich moc. Elita posiada jednostki typu Arc, czyli USK dodatkowo wyposażone w wiele innych podzespołów. Szykuje się także coś nowego… Kto odniesie zwycięstwo?

Data 26-II-D-2012
U Rycerzy Odrodzenia napięta atmosfera. Dotarły do nich niepokojące informacje.
Hihori: Że co?!
Viego: To, co słyszałeś. Evo szykują nowy rodzaj broni, lepszy nawet od modeli Arc.
Hihori: Mamy coś w zanadrzu?
Feli: Prace dalej trwają. Będą ukończone najwcześniej na początek trzeciej kwarty.
Hihori: Do jasnej cholery!


Data 32-II-D-2012
Centralna Planeta Rebothe, hala treningowa.
Viego rzuca ognistymi pociskami w Rizuke, który się przed nimi broni swoim ostrzem błyskawic.
Rizuke: Hej, Viego, ile już trwa ta wojna?
Viego: Chyba od samego początku.
Rizuke: I myślisz, że możemy ją wygrać?
Viego: Może tak, może nie… Wiem jedno, są też oddziały nie należące ani do nas, ani do Evo. Podczas, gdy my się tu napieprzamy, oni mogą nas wszystkich unicestwić z zaskoczenia.
Rizuke: Tak uważasz?
Viego: Ta, decentralizacja nigdy nie służyła umacnianiu imperium. No i nie zapominajmy też o zagrożeniu ze strony innych galaktyk. Weźmy na przykład Vortesion. Silni i niepodzielni, tworzą praktycznie własny system galaktyczny. Żeby mieć z nimi jakieś szanse potrzebujemy dwóch rzeczy. Pierwsza to zjednoczone, mocne imperium, nieważne, pod jakim sztandarem.
Rizuke: A druga?
Viego: Masz się do diabła nie rozpraszać!
Jeden z pocisków prześliznął się po mieczu i trafił Rizuka.
Viego: Chodźmy, zaraz nasza zmiana przy Projekcie Alfa.

Data 38-II-D-2012
Neutralna Planeta Chronos B.
PT2: Panowie, trwa mobilizacja w obu obozach. Niedługo będą gotowi stanąć do walki. Jak nasze przygotowania?
1: 1 dnia III kwarty będziemy gotowi, koło 5-ego dolecimy tutaj.
PT2: Wspaniale. Już niedługo zjednoczymy galaktykę. Imperium kontratakuje.
2: A co, jeśli się nie powiedzie?
PT2: Cokolwiek się stanie, nasz plan się uda.


Data 47-II-D-2012
Wszystkie trzy grupy pracują pełną parą nad doskonaleniem umiejętności bojowych i dokańczaniem swoich ściśle tajnych projektów. Tymczasem do Rebothe przybywa podróżnik spoza galaktyki…
Viego: Kim jesteś i czego tu szukasz?
Akagi: Jestem z neutralnej galaktyki położonej niedaleko od imperium Vortesion. Podróżuję w poszukiwaniu jakiejś przyjemnej galaktyki.
Viego: No to witamy na Centralnej Planecie Rebothe. Właściwie, toczymy właśnie wojnę z drugim obozem w tej galaktyce, ale wszystko się powinno rozstrzygnąć za niedługo i znów nastanie pokój.
Akagi: Walczycie w Uchuusenkai?
Viego: Tak, a co?
Akagi: Znam się na mechach, może bym pomógł?
Viego: Nie mam nic przeciwko, chodźmy.

Tymczasem na Ebolios sprawy wyglądają odrobinę inaczej…
Yoh: Czy te dane to to, co myślę?
Katay: Tak, to raport dotyczący źródła tych burz kosmicznych.
Yoh: To niemożliwe… Skąd coś takiego mogłoby się wziąć w pobliżu?
Katay: Nie mam pojęcia, ale to nie wygląda na robotę Odrodzenia.
Yoh: Poinstruuj wszystkich o możliwym zagrożeniu.
Katay: Tak jest.


Prace w obu obozach zwolniły na okres od dnia 50 do 62 II kwarty w związku z międzygalaktycznymi zawodami sportowymi. Pomimo, iż naszą galaktykę reprezentowały dwie drużyny, z obu obozów, żadna z nich nie zajęła znaczącego miejsca.

Data 1-III-D-2012
Pełna mobilizacja. Wszystkie siły ruszają w stronę centrum galaktyki. Przewidywalny czas rozpoczęcia walki: 3 dzień III kwarty. Taktyką Odrodzenia jest rozpoznanie i podział sił, by zaatakować z obu stron równika (płaszczyzny oddzielającej tereny Odrodzenia i Ewolucji). Wojownicy Ewolucji planują wybić się z płaszczyzny galaktyki i atakować od "góry". Kto zwycięży?


Data 5-III-D-2012
Pole walki. Ostateczna bitwa o dominację trwa już drugi dzień. Obie strony ponoszą równe straty. Czy to nie czas dla nich na ujawnienie swoich sekretnych broni?

Rizuke: Hihori, chyba czas wprowadzić nasze nowe cudeńka do akcji.
Hihori: Tak, myślę, że powinniśmy ruszyć na pierwszą linię.
Feli: Jesteś pewien?
Viego: Jeśli jest nam przeznaczone zwyciężyć, to nie ma obaw. Jeśli mamy przegrać, nie ma wyjścia. Po prostu chodźmy. Solar Storm, Arc Mode!
USK Viega zmieniło się w swoją wersję Arc.
Feli: Eh, dobra. Glorio Ursis, Arc Mode!
Rizuke: Golden Envoy Delta, Arc Mode!
Hihori: Golden Envoy Gamma, Arc Mode!
Raziel: Mystic Shade, Arc Mode!
Cała piątka ruszyła na miejsce decydującego starcia.

W tym samym czasie…
Sołtys: Yoh, już czas.
Yoh: Tak, długo na to czekaliśmy, załatwmy to osobiście. Berserk Mask, Arc Mode!
Woogy: Razor Hurricane, Arc Mode!
Pucolini: Grand Chaos, Arc Mode!
Sołtys: White Shadow, Arc Mode!

Dziewięciu dowódców było gotowych stoczyć walkę, która miała zmienić przyszłość całej galaktyki. I niżsi rangą żołnierze odczuwali nadchodzący moment prawdy.

Tray: I co powiesz? Nasi nadlatują, będzie masakra.
Katay: Serio? Poczekaj aż zobaczysz, co mamy w zanadrzu!
Cineg: Wind Fang, Arc Mode!
USK Cinga przeszło na Arc Mode, po czym ten zaatakował Kataya.
Cineg: Tray, nie gadaj, tylko walcz, po to tu jesteśmy!
Tray: Wiem przecież…
Rexio pojawił się znikąd i zaatakował Traya swoją wirującą sferą energii.
Rexio: Witam.
Tray: Żegnam.
Tray aktywował swoje energetyczne miecze i wdał się w walkę z Rexiem. W tym samym czasie Cineg przejmował kontrolę nad chociażby najmniejszymi cząstkami wokół niego, by użyć na nich swojej mocy wiatru.

Pod Gwiazdą Chronosa stoi dziewięciu mężczyzn. Są gotowi stanąć przeciw sobie do walki.

Yoh: O, widzę, że nie próżnowaliście.
Hihori: Za kogo nas uważasz? My wygramy tą wojnę.
Pucolini: Nie bądź tego taki pewien. Mamy wam coś do zaprezentowania.
Rizuke: Tak? My też.
Viego & Woogy: Tajną broń!
Feli: O? Wy też?
Sołtys: Coś ty myślał… Czas na akcję!
9 men: Arc Uchuusenkai, przemiana!
Zbroje wszystkich się rozświetlają, przyćmiewając nawet chwilowo Gwiazdę Chronosa. Wszystkie oczy zwrócone na nich, wszyscy na chwilę przerywają walkę. I wszystko jasne. Dziesięciokrotnie większe zbroje, wprost tętniące energią ich właścicieli. Wyglądające, jakby mogły bez problemu przesunąć kilka planet na raz.

Hihori: Oto nasze Galaxy Mode. Jak się podobają?
Yoh: Zabawne. My nasze projekty nazwaliśmy tak samo. Czyżby tak chciało przeznaczenie?
Rizuke: Cholera wie. Czemu nie walczymy?
Woogy: Kto tu nie walczy?... HURRICANE FLASH!
Viego: Niech to diabli, Solar Cannon!
Wybuch odrzuca wszystkich dziewięciu na kilkanaście metrów, wszyscy wracają i rozpoczynają walkę wręcz, każdy co chwila używa swojej mocy, ale szanse wydają się być wyrównane.

Dokładnie w tym momencie, gigantyczny rozbłysk przyćmiewa całe pole walki.

Yoh: Co to do diabła było, to wy?
Rizuke: Chcielibyśmy, ale nie…
Od strony rozbłysku nadlatuje dwóch ludzi – Sezu i Shine.
Sezu: Słuchajcie, mamy problem.
Hihori: Co się dzieje?
Shine: Och, nic takiego, wszystko w porządku, nie licząc MAŁEJ GALAKTYKI ZAPIERDALAJĄCEJ W NASZYM KIERUNKU!!!
Viego: Co do diabła?!
Wszyscy patrzą za Seza i Shine'a, gdy rozbłysk gaśnie do końca widać dokładnie – obiekt wielkości niedużej galaktyki naprawdę się zbliżał.
Yoh: Cholera, to chyba ten obiekt, który wykryliśmy niedawno… Ten, który emitował te burze kosmiczne!
Feli: Galaktyka emitująca burze kosmiczne? Skąd takie cholerstwo się tu wzięło?
Pucolini: Ej, to nie do końca wygląda jak galaktyka. Patrzcie. Chaos Blast!
Pucolini rzucił kulą energii prosto w ten obiekt, jednak to, co zobaczyli było bardziej przerażające. Pocisk eksplodował na powierzchni powodując oderwanie niewielkich fragmentów metalu. To był wielki statek.
Rizuke: …wa mać, co to ma być?!
Sołtys: No to chyba jesteśmy w dupie.
Viego: Przemyślmy sprawę… Chcemy ze sobą walczyć?
Hihori: Tak.
Yoh: Jasne.
Viego: Chcemy dożyć naszego zwycięstwa?
Woogy: Noooo tak.
Rizuke: Mhm.
Viego: Pieprzymy naszą walkę i rozwalamy to wielkie cholerstwo wspólnie?
Hihori: Raczej tak.
Yoh: No, raczej tak.
Viego: Dobra, Hihori i Yoh, sprowadźcie tu wszystkich żołnierzy i okręty bojowe. Trzeba będzie przeprogramować wszystkie jednostki.

Nie mija chwila, gdy wszyscy są zebrani wokół dziewięciu dowódców.
Viego: Słuchajcie, żaden z nas nie ma wystarczającej mocy do zniszczenia tego czegoś. Nawet, jeśli wszyscy naraz zaatakujemy, są nieduże szanse. Wyjście jest jedno. Potrzebujemy jednej, olbrzymiej maszyny zasilanej przez moc każdego z nas.
Wśród żołnierzy słychać zdziwienie, zaskoczenie, kilku mówi cicho do siebie, że to niemożliwe.
Viego: Mam gotowy program pozwalający na taki ruch. Właśnie jest on przesyłany do waszych Uchuusenkai, okrętów międzygwiezdnych, jednostek Arc oraz do ośmiu pozostałych Galaxy-Arc. Statki będą stanowić podstawę, wasze jednostki będą rozmieszczone na całym "ciele" nowego mecha, jednostki Arc wokół torsu, nasze Galaxy utworzą głowę i główny ośrodek sterowania.
Słychać pikanie wszystkich jednostek bojowych.
Yoh: Sygnał dotarł. Przygotujcie się, bo za chwilę dźwięk naszej zajebistości zagłuszy całe echo wszechświata!
Entuzjastyczne okrzyki odpowiadają Bohowi, rozpoczyna się procedura.

Statki się przekształcają dość mozolnie, żołnierze muszą pomagać przy tym procesie.
Sołtys: Co tak wolno?!
Dase: Hej, ani nasze, ani wasze statki nie były do tego oryginalnie przeznaczone!
Raziel: To trwa za wolno. Trzydziestu chętnych za mną, trzeba kupić im więcej czasu!
Hihori: Raziel, a ty dokąd?
Raziel: Spowolnimy to coś, gdy skończycie przyciągnijcie nas bliżej, połączymy nasze jednostki z nowym mechem.
Hihori: Jak chcesz. A wy co się opieprzacie, do roboty!

Oddział Raziela nieco spowolnił obiekt, jednak nie przypuszczali, że będzie on uzbrojony w działa jonowe, wycelowane prosto w nich. Kontakt utracony. Wszyscy pracują coraz ciężej, by doprowadzić przemianę do skutku.

W końcu się udało. Wszystkie statki bojowe przeszły w odpowiednią formę.

Feli: Dobra, teraz czas na połączenie! Panowie, wydajemy rozkaz!
Hihori, Sołtys, Rizuke, Yoh, Viego, Feli, Woogy i Pucolini wprowadzili kod. Statki zbliżyły się do siebie, utworzyły rękawy między częściami i połączyły ze sobą.
Woogy: Dobra, ludzie, wszyscy na swoje wyznaczone pozycje!
Tysiące żołnierzy w ich Uchuusenkai weszło przez specjalne luki w poszyciu do wnętrza machiny, gdzie na każdego czekał kokpit. Po nich weszli wyżsi rangą żołnierze w USK w trybie Arc, zajęli miejsca w drugim centrum sterowania wewnątrz torsu.
Sołtys: Nasza kolej, co?
Viego: Idźcie, ja przyprowadzę Raziela i jego ludzi.
Rizuke: Dobra.
Tak więc siedmiu generałów zajęło miejsca i aktywowało maszynę. Viego znalazł się pod ostrzałem, ale udało się odparować większość pocisków własnymi.
Viego: Raziel, żyjesz?
Raziel: Taa, ale chyba nie będziemy w stanie walczyć.
Viego: Zaniosę was i tak do maszyny, tu nie zostaniecie.
W tym samym momencie działa odpaliły w ich kierunku. Jednakże, żaden pocisk ich nie trafił. Mechaniczny olbrzym strącił wszystkie pociski i zniszczył działa.
Feli: Co tak stoicie, chodźcie!
Ręka giganta zbliżyła się do Viega, Raziela i jego żołnierzy, otworzył się w niej luk, przez który wszyscy weszli do środka. Po chwili i Viego, i Raziel byli w głównym kokpicie.
Raziel: No, nieźle się to prezentuje.
Pucolini: Wypadałoby to jakoś nazwać…
Viego: A może Tengen Toppa, czyli Przeszywający Niebiosa?
Rizuke: Może być.
Hihori: Nie tak źle.
[Shine] (przez komunikator): Spoko.
[Rexio]: To co, odpalamy?
Feli: No skoro tak nalegacie… Wszyscy aktywować dopływ energii do Tengen Toppa!
Robot rozjaśnił się wielokolorową aurą pochodzącą od energii wszystkich wojowników.
Viego: Ja osłabię powłokę tego czegoś wysoką temperaturą, wy to rozwalcie.
Wszyscy: Dobra!
Dłonie Tengen Toppa zaczęły płonąć gdy Viego zaczął nim się zbliżać do wrogiego statku.
Viego: To będzie największa masa ognia, jaką uda nam się zrobić… Pełna moc, Supreme Solar Cannon!
Mecha złączył ręce i uwolnił supermasywną falę ognia, która całkowicie stopiła pancerz przeciwnika.
Viego: Teraz wy!
Pucolini: Chaos Control, Konrandama!
Nieregularnie wirująca wielka kula energii pomknęła w statek.
Woogy: Fourfold Razor Hurricane Flash!
Zielony cyklon energii popchnął atak Pucoliniego ze sobą.
Hihori: Gamma Ray!
Rizuke: Delta Ray!
Hihori & Rizuke: Big Bang Storm Omega!
Odpalony z torsu mecha strumień energii dołączył do pozostałych ataków, mocujących się z wewnętrzną osłoną.
Feli: Ursa Major, Exanova!
Z palca Tengen Toppa wystrzelił niewielki pocisk, który gdy tylko się zbliżył do całej reszty wybuchł masywnym podmuchem energii.
Sołtys: Light-shadow Annihilation!
Wystrzelony został rząd jasnych i rząd ciemnych pocisków, które gdy się ze sobą zbliżyły uwolniły jeszcze więcej energii, uderzającej wokół epicentrum.
Yoh: Ground Zero, Silver Strike!
Przed twarzą Tengen Toppa pojawiła się kula energii, która się zmniejszała, po czym z ust mecha został wystrzelony kolejny strumień energii, który zderzył się i z powierzchnią, i z pozostałymi atakami.
Raziel: Co się dzieje, dlaczego to nie działa?
Viego: Ataki były waszymi osobistymi, więc zużywały energię w inny sposób. Dalej brakuje jednolitości w naszej mocy. Trzeba ją wbić!!!
Ręka robota zapłonęła białym płomieniem.
Viego: Great Unification Punch!
Tengen Toppa pod rozkazem wykorzystał swoje dopalacze by wbić swoją pięść dokładnie w miejsce, gdzie poprzednie ataki siały spustoszenie. Pod wpływem tego ciosu wszystkie ataki zostały zbite w jeden, który coraz głębiej wrzynał się w strukturę statku.
[Akagi]: Słuchajcie, nasz mecha się powoli rozpada!
Hihori: Nie gadać tylko dawać więcej mocy!
[Tray]: Jest pełna moc! Nie wyciągniemy więcej!
Viego: Dajcie CAŁĄ MOC! Dosłownie wszystko, co da się wykrzesać z naszych jednostek… NASZEJ JEDNOSTKI!
Feli: Mam pomysł, już przesłałem sygnał!
Tengen Toppa z powrotem rozdzielił się na kilka jednostek, po czym uformował ponownie w gigantyczny statek o kształcie miecza.
Rizuke: Świetnie, oto miecz, który jednoczy galaktykę!
Yoh: Teraz, pełna moc, wszyscy!
(wszyscy): GALACTIC IMPACT!
Mecha-miecz wbił się bardziej w pancerz, po czym popędził dalej, przeszywając wrogi statek i przepoławiając go. Tengen Toppa przeszedł do swojej humanoidalnej postaci, po czym maszyna przeciwników eksplodowała.
Sołtys: Widzi ktoś jakąś kapsułę?
Woogy: Tak, odlatuje tam jedna.
Feli: No to się nie dowiemy, kto pilotował tego tytana.
Viego: Ale wiemy już jedno. Mamy dużo groźniejszych przeciwników niż my nawzajem. Powinniśmy się zjednoczyć drogą pokojową i utworzyć prawdziwe imperium.
Hihori: Imperium zjednoczone pokojowo? Prawdziwa rewolucja, czegoś takiego nie było od niepamiętnych czasów.
Yoh: Rewolucja… To jest to! Już nie Odrodzenie czy Ewolucja. Oto zrewolucjonizujemy tą galaktykę!
Feli: Powinniśmy właśnie teraz udać się do centrum galaktyki, gdzie kiedyś była stolica. Właśnie tam utwórzmy jedno potężne imperium.
Viego: Ale kto stanie na jego czele spośród nas?
Hihori: Może ty?
Sołtys: Dobry pomysł.
Rizuke: Nic przeciwko.
Yoh: A co ty powiesz?
Viego: Dobra, ale nie liczcie, że będziecie sami mogli się wymigać od odpowiedzialności za imperium.
Raziel: Tylko teraz przydałaby się nowa nazwa.
Woogy: Ty coś wymyśl, Viego.
Viego: Hmm… Anrevos?
Pucolini: Może być.
Feli: OK.
Hihori: No to ustalone. Od dzisiaj nasza galaktyka jest zjednoczona pod naszym wspólnym sztandarem.
Yoh: Tak. Już nie Rycerze Odrodzenia czy Wojownicy Ewolucji. Od dziś jesteśmy jednym Imperium, Anrevos.
Rizuke: Przygotowujmy się do prowadzenia dyplomacji z innymi, już nie między sobą.

I tak, oba obozy zjednoczyły siły by utworzyć nowe, potężne imperium. Trwało ono przez… nie, nie wyprzedzajmy przyszłości. Ważne, że istniało i jednoczyło całą galaktykę.

PT2: Zadanie wykonane, oba obozy zjednoczone.
???: Świetna robota. Do zobaczenia w nowej stolicy. Bez odbioru.
PT2: Bez odbioru, nowy głównodowodzący.



Dziękuję wszystkim, którzy wystąpili w tej inscenizacji oraz twórcy TTGL.


Drugie miejsce zajmuje - Death!
Spoiler:
Powstanie ARS

Dawno,dawno temu w internetowej polsce istniały dwa wielkie, równe pozycją fora o grafice lsw,
lecz fora te były ze sobą skłócone i użytkownicy oraz administracja tych for toczyły zażartą wojnę
o tytuł numera 1 w polskim LSW.Jednak siły for był równe i żadne z nich nie mogło zdobyć przewagi nad
drugim.Fora te nosiły nazwę "Dbevs" , oraz "sprite reborn"...

Prawdopodobnie wojna toczyła by się przez wieki gdyby nie "niemłoda Sołteczka" z dbevs oraz "niestary Rizuk" z
Sprite Reborn , w swej bohaterskiej (Błe) miłości nie połączyli obu skłoconych for...

Wszystko zaczęło się od momentu gdy administrator Dbevs Yosh zorganizował wielką imprezkę na cześc nowego modka dbevs
(Majin Kuba).

Zabawa szła w najlepsze do czasu gdy niestary Rizuk wślizgnął się na imprezkę i zobaczył sołteczke...

Użekły go jej szaro,czarne brudne włosy , dżinsy , i twarz bez makijażu...


Sołteczka także spojrzała na niego i od razu się w nim zadużyła ze względu na włosy sterczące we
wszystkie strony ,zarost tak wielki ,że prawie nie było widać ryła oraz przez wzgląd na jego boskie trampki.
Rizuk zaczął coś mamrotać i po glosie rozpoznał go Majin Kuba ,który już miał mu cisnąć kotletem w ryło gdy
podszedł do niego gospodarz Yosh i spytał dlaczego bieże kotlet brudnymi łapami i chce nim w kogoś żucić,
wtedy MAjin Kuba opowiedział dla Yosha o tym jak zauważył rizuka , jednak Yosh nie pozwolił mu żucić w niego kotletem
,bo schlał się w trupa i zapomniał ,ze rizuk jest z SR...

Tymczasem niemłodzi zakochani pojechali do celi ojca feliego i tam wzięli ślub, i odrazu rozpoczęli noc poślubną

Następnego dnia Rizuk z swoim przyjacielem Rexiem spotkali Majin kube a wtedy Rexio wyzwał go na nagie miecze...

Walka była wyrównana ale Rexio poległ , i wkurwiony Rizuk wyzwał Majin Kubę na nagie miecze i go pokonał za

co otrzymał nagrodę w postaci zakazu wchodzenia na polskie strony internetowe...

Potem gdy Sołteczka wróciła do domu jej ojciec Yosh przekazał jej dobrą nowinę ,że wyjdzie za jednego z administratorów
Pucoliniego...

Sołteczka jednak nie chciała wyjść za Puca ,bo już miała męża i wtedy Yosh nawyzywał ją od słów np. na litery

"dz' , "s" , "l" itd... a potem powiedział ,że ma się szykować do ślubu z Pucem...

Zrozpaczona Sołteczka poszła do celi ojca Feliego prosić go o radę co ma zrobić...

Wtedy ojciec Feli dał jej Butlę vódy i powiedział ,że alkohol leczy rany...

Sołteczka przyjęła wódę i gdy położyła się spać wychlała wszystko za 1 haustem i odrazu była tak
zalana ,że wpadła w śmierć kliniczną , a konował którego rano wezwał Yosh powiedział ,że umarła...

Tymczasem Rizuk siedząc tylko na brytyjskich stronach internetowych dowiedział się o śmierci Sołteczki i poszedł na jej grób , po drodze
kupując spirytus...

Gdy doszedł do jej grobu zaczął chlać a jako ,że miał słabą łepetynę ,a dużo chlał z rozpaczy t odrazu wpadł w podobny stan co Sołteczka...

Właśnie wtedy admini (Yosh i Viego) postanowili połączyć swoje fora w jedno o nazwie ARS (Anime Revolution sprites)...

Później okazało się ,że Rizuk i Sołteczka tylko schlali się w trupa, więc zawieziono ich na odwyk a po nim oboje zostali adminami ARS...

KONIEC

credits for:

William szekspir


Trzecie miejsce zajmuje - Aragami^!

Spoiler:
Yoh pomyślał sobie, co by tu zmajstrować.
Wraz z Sołtysem myślał by się masturbować.
Koniec zabawy powiedział im Feli.
Stare dobre czasy sobie przypomnieli.
Kiedy forum jedno było .
Zanim się poniszczyło.
Pornole widniały.
Sołtysy się zakochały.
Zaczęli główkować "Co tu robić dalej?
Postanowili stworzyć forum nowe.
Wszyscy robili cieniowanie dwutonowe.
Fuzja więc nastała dwie strony się złączyły
Nowi użytkownicy od razu dołączyli.
Admini nowi byli.
Pucka wypierdolili.
Wszyscy się ucieszyli (Dżołk ;/)
Dwa zwaśnione rody.
z początku trochę niezgody.
Złączyły się w jedno.
I nie nastało dno.
Jedna mocna stronka wystarczy.
Viegowi trochę w brzuchu burczy.
Mam nadzieje że tak pozostanie.
Kończę, idę zjeść drugie danie.

Innym Userom biorącym udział w Konkursie, także serdecznie Gratuluję i mam nadzieję że inne FoTW będą równie udane, jak to ;)!







"To co się dzieje, naprawdę nie istnieje, więc nie warto mieć niczego tylko karmić zmysły.
Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję. Poczekam i popatrzę, nie cofnę kijem Wisły...
"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.