Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Niebezpieczna mieścina on Sob Lis 30, 2013 9:11 am

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
Było to miejsce w którym grasowało pełno złodziei, zabójców, przestępców. Co oznacza, że było tu niebezpiecznie, jednak była to najszybsza droga do miast takich jak:
-Emina
-Bezzar
-Nepis
Była oddalona od Hokushi na wschód o 90 kilometrów. Nikt tak dokładnie nie wie co tam jest jedynie widać z daleka wysokie wieżowce. Zazwyczaj jak ktoś tam wchodził to nie wracał. Ludzie omijają to miejsce szerokim łukiem.

- (Hmm... Może jednak iść przez tą niebezpieczną mieścinę. Może nie jest tam tak źle jak ludzie o nim mówią może tam właśnie jest luksusowe życie i nik po prostu nie chce wracać do normalnego życia).
I czym prędzej ruszył przez ten skrót.
Wyciągnął swój miecz na wszelki wypadek gdyby ktoś go zaatakował.

//Jak co czekam na odpowiedź NPC'ka//

2 Re: Niebezpieczna mieścina on Wto Gru 03, 2013 6:22 am

NPC

avatar
NPC
NPC
//Jeżeli chodzi o lokacje typu opuszczone miasta, starożytne ruiny czy kryjówki organizacji, bądź klanów to wolałbym jednak otrzymać prywatną wiadomość z informacją o chęci stworzenia takiego miejsca. Masz szczęście, że w najbliższym czasie planuję aktualizację aktualnej mapy kontynentu. Piszę to, bo ta informacja dotyczy dwóch ostatnich, stworzonych przez ciebie tematów.//
Pierwsze pytanie, jakie przyszło ci na myśl po dostrzeżeniu tego opuszczonego miasta, było naprawdę proste - dlaczego nie uwzględniono tej lokacji na żadnych mapach kontynentu Palan? To miejsce było przecież ogromne i nie sposób przejść obojętnie wobec takiego widoku. Nawet jeżeli było schronieniem dla różnego rodzaju przestępców, powinno zostać w jakiś sposób oznaczone i podpisane jako lokacja, którą należy omijać szerokim łukiem. Mimo to, taka informacja nigdzie nie widniała. Powolnym krokiem udałeś się przed siebie, mając jedynie cichą nadzieję na to, że idąc „tym skrótem” nie zostaniesz przez nikogo zaatakowany. Niestety, najwyraźniej brakowało ci szczęścia. Jeszcze zanim dotarłeś do opuszczonej metropolii, na twojej drodze stanął młody, dobrze zbudowany mężczyzna - podobnie jak ty, był posiadaczem pokaźnych rozmiarów ostrza.

Na twarzy szermierza o długich, białych włosach zagościł szyderczy uśmiech, kiedy musiałeś się zatrzymać naprzeciwko niego. Szczerze powiedziawszy, dysponował naprawdę potężną aurą - zastanawiałeś się czy będziesz miał szansę na zwycięstwo nawet podczas używania formy „Dark Nara”.

3 Re: Niebezpieczna mieścina on Wto Gru 03, 2013 3:41 pm

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
// Spoko //
-(Znalazłem się w nieciekawej sytuacji mogę mieć kłopoty spróbuję do niego jakoś zagadać by nic mi nie zrobił chyba, że nie ma złych zamiarów).
Higimatsu obmyślając co mu powiedzieć obmyślał też strategię jak by go zaatakował musiał coś wymyślić na szybko.
-(Jeszcze chyba jest demonem więc jeszcze mogę mieć większy problem niż mi się zdawało).
Po przemyśleniu kilka taktyk zawołał do szermierza:
-Witaj, czy mógłbym przejść przez wasze miasto by skrócić sobie drogę podróży?

4 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Gru 07, 2013 6:22 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Mężczyzna nie przyłożył większej uwagi do tego co powiedziałeś – szczerze powiedziawszy, zignorował całą twoją wypowiedź. Szyderczy uśmiech jaki nie znikał z jego twarzy coraz bardziej cię denerwował, ale miałeś nadzieję na to, że uda ci się rozwiązać zaistniały problem bez używania siły.
- Podoba mi się ten mieczyk, który ze sobą taszczysz… Sądzę, że będzie mi do twarzy z dwoma ostrzami. Oddaj mi je.

5 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Gru 07, 2013 9:41 am

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
Nastała chwila ciszy Higimatsu musiał się namyśleć co ma teraz zrobić.
- (Wątpię, że oddam miecz ale ten gościu serio wygląda na slinego. Może go pokonam jeżeli wymyślę jakąś taktykę. Widziałem, że ma rogi na głowie może to jego słaby punkt muszę jakoś je odciąć ale pewnie ciężko).
Po chwili chłopak już wiedział co zrobić.
- (Użyję kienzan'a i podlecę do niego jak najszybciej bo gdy odskoczy będę miał jakąś szansę na atak. Przeciwnik jest oddalony o 100 metrów tylko właśnie w tym jest problem bo nie wiem czy zdążę z załadowaniem ale spróbuję).
Po czym zaczął ładować swoją technikę.

6 Re: Niebezpieczna mieścina on Sro Gru 25, 2013 10:45 am

NPC

avatar
NPC
NPC
//NPC ODPISUJE WHAT KIND OF SORCERY IS THAT//

W czasie gdy Higimatsu się zastanawiał i zaczynał ładować swoją technikę, jego oponent, wciąż utrzymując swój uśmieszek, rozpędził się, biegnąc w kierunku rozmyślającego celu. Będąc już w blisko dobył swojego miecza i wykonał spadające uderzenie mieczem. Tak, uderzenie - Higimatsu minimalnie uniknął ataku, jednakże ostrze swoim uderzeniem wywołało dużą falę uderzeniową, która wyrzuciła zarówno podróżnika, jak i tony piachu na dużą odległość. Napastnik w tym czasie próbował sięgnąć ręką w przód, jednakże nie było widać, żeby cokolwiek złapał. Próbował zabrać ostrze swojego przeciwnika, żeby móc go wykończyć dwoma. Niestety, cel nie wpadł w ruch wirowy.
Gdy Higimatsu odleciał na dużą odległość i uderzył o ziemię, szermierz zarzucił miecz na ramię i spokojnie zaczął iść w stronę przeciwnika.

7 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Cze 14, 2014 12:07 pm

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
Po czym Higimatsu zniknął gdzieś w tym dymie który unosił się po nieudanym ataku.
Po czym pomyślał by wziąść się za ucieczkę lecz po chwili zrozumial, że i tak go dogoni wiec nadal postanowił walczyć.
- ( Jeżeli uda mi się wykonac ataki fizyczne to później użyje poraz kolejny kienzana. Gdy to jednak nie wypali spróbuję zajść go jakoś od tyłu i założyć mu dźwignie na ręce więc będę musiał użyc kilku ataków w ziemię by zaś wywołać więcej dymu i jeżeli uda mi się to z nim porozmawiam ).

8 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Cze 14, 2014 2:10 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Gdy Nara zniknął, szermież lekko się uśmiechnął. Obaj doskonale wiedzieli, że musi on dać z siebie 100%, żeby wygrać tą walkę - poddanie się lub ucieczka w tej chwili już nie wchodziły w grę.
Higimatsu postanowił wywołać walkę fizyczną. Tu się jednak przeliczył. Nie należał do osób, u których siła fizyczna byłaby największym atutem - wręcz przeciwnie. Białowłosy oponent nie miał zamiaru nawet wyciągać swojego miecza, tylko parował ataki Saiyanina. Skutkiem tego był fakt, że to właśnie Higimatsu otrzymał większe obrażenia podczas tego bezpośredniego starcia. Widząc brak sensu w brutalnej wymianie, Nara się szybko wycofał i wystrzelił kilkanaście pocisków energii w ziemię, aby wzburzyć jeszcze więcej piachu. Ten ruch również nieszczególnie zaskoczył przeciwnika. Spodziewał się jednak, że jego oponent zechce próby ucieczki - gotowy więc do pościgu nie zauważył Nary, który błyskawicznie zaszedł go od tyłu i założył mu klamrowy chwyt (Nelson).
- Hę..?! I co?! Co masz teraz zamiar zrobić? Tak samo ty nie możesz mi nic zrobić, jak ja tobie!

Na przyszłość: staraj się trochę dokładniej opisywać co masz zamiar zrobić ;)

9 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Cze 14, 2014 2:31 pm

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
Teraz szybko musial higimatsu zastanowić by walka nie trwała dalej bo wiedział, że będzie miał ciężko. Przeciwnik chciał mu się wyrwać lecz młodzieniec go mocno trzymał.
- ( Może uda mi się go namówić na dołączenie do mej organizacji. Jeżeli to mi nie wyjdzie to będę jakoś musiał szybkim ruchem zabić go mym mieczem. )
Po czym zapytał swego oponenta:
- Może zechciał byś dołączyć do mej organizacji, właśnie wyruszam do kryjówki która znajduje się niedaleko.

10 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Cze 14, 2014 6:15 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Gdy spytałeś o przyłączenie się do twojej organizacji, wojownik przestał się szamotać.
- Do... twojej organizacji?
Nastała chwila ciszy...
- JAJA SOBIE ROBISZ?! Ja chcę twój miecz, a nie twojej cholernej organizacji!
W pewnej chwili wojownik uwolnił ogromne pokłady energii, co spowodowała odepchnięcie Higimatsu daleko do tyłu. Białowłosy dobył swojego miecza i wykonał nim kilka błyskawicznych wymachów. W stronę Nary pomknęło 5-6 energetycznych półksiężyców. Części z nich zwyczajnie uniknął, jednak dwa z nich trafił go w korpus dość poważnie rozcinając skórę. Przeciwnik szarżował z zamiarem zaatakowania mieczem.

Głębokie rozcięcia powodują niekomfortowe pieczenie, co Cię trochę spowalnia na jakiś czas.

11 Re: Niebezpieczna mieścina on Sob Cze 14, 2014 7:14 pm

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
- ( I co ja mam teraz zrobić! Jedynie co mogę zrobić w danej chwili to użyć Dark Nara. W najgorszym przypadku mógłbym to przegrać co nie było by miłe a swojej broni nie mam zamiaru nikomu oddawać... )
Bez większego zastanowienia skupił szybko w sobie ogromną ilość energii po której zamienił się. Nastawała noc a Higimatsu był cały czarny jedynie co miał innego koloru to oczy które świeciły mu się na czerwono.
Po czym zaśmiał się i ruszył do kontr ataku.

12 Re: Niebezpieczna mieścina on Nie Cze 15, 2014 7:15 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Z tego co widzę, podczas transformacji w Dark Nara, Higimatsu traci nad sobą kontrolę. Ja nie bardzo mam czas na pisanie długich postów opisujących walkę postaci gracza z postacią NPC, więc spróbujmy to rozegrać inaczej. Dam ci wytyczne, a ty wg nich opiszesz walkę pomiędzy swoją postacią, a przeciwnikiem. Tak, jak to było podczas Tenkaichi Budokai przed resetem.

Higimatsu postawił wszystko na jedną kartę - postanowił przemienić się w Dark Nara. Niestety podczas tej przemiany, traci całkowicie nad sobą kontrolę. Mimo to, transformacja da mu przewagę nad oponentem. Niczym szaleniec rzuci się na przeciwnika i zrobi dosłownie wszystko, żeby zwyciężyć. Ten jednak postawi odczuwalny opór i dzięki wybitnej szermierce zdoła bardzo poważnie zranić Narę. Ostatecznie to jednak lider Last Heroes zwycięży, jednak po walce będzie kompletnie wyczerpany i tracąc przytomność, spadnie ze stadium Dark Nara.

Post powinien zakończyć się utratą przytomności przez postać. W zależności od tego, jakiej jakości będzie tekst opisujący walkę, możesz dostać za nią nagrodę lub nie.

13 Re: Niebezpieczna mieścina on Pon Cze 16, 2014 4:54 pm

Neravi

avatar
Notowany
Notowany
//Nie wiedziałem jak za bardzo to było z tym budokaiem więc postanowiłem napisać tylko to co tu mam. I klan to Last Heroes.//
Higimatsu zaczął się śmiać złowieszczo:
- HAHAHAH!!!
Białowłosy szermierz myślał, że mu odwaliło lecz trochę się go przestraszył ale i tak ruszył z wielką szybkością na Nare. Gdy miał już zrobić zamach swoim mieczem lecz nagle chłopak zrobił szybki unik i uderzył go z mocną siłą w plecy. Po czym podleciał do góry i rycząc na cały głos wypowiedział:
- Renzokuu-Energyy-Dann!
Po czym pełno pocisków ki poleciało na jego białowłosego oponenta, których łatwo unikał mimo to jeden go trafił w lewe ramię.
- Jak mogłem dać się tak banalnie trafić teraz przez to mam ranę! Niech go szlag trafić!
Po czym coraz bardziej zły ruszył z wielką agresją w stronę Higimatsu po czym wykonał kilka cięć w jego stronę. Na początku chłopak je blokował swym mieczem jednak jego oponent nawet jedną ręką ze swoja bronią potrafił czynić cuda trafiał raz za razem przywódce Last Heroes. Po czym wykonał kopnięcie w brzuch które go podrzuciło, szermierz od razu wykonał silne cięcie które zraniło bardzo mocno plecy Higimatsu. Odleciał na kilka metrów w dal. Białowłosy zarzucił miecz na plecy i zaczął jakby dziwnie wymachiwać rękami w kierunku swej ofiary. Po około 15 sekundach pojawił się wielki czerwono czarny smok który pędził w stronę saiyanina a on nie mógł nic zrobić bo był nieprzytomny. Gdy tylko dotknęło go to zwierzę zaplątało mu się między całym ciałem i zaczęło go powoli rozciągać.
- Zginiesz w męczarniach! A teraz twój miecz będzie należeć do mnie! HAHAHAH! Zaraz cie przetnę by zobaczyć czy warto było w ogóle walczyć o ten miecz...
Wziął spod chłopaka miecz...
Lecz nagle Higimatsu wystrzelił mały pocisk Ki którego prawie nie było widać.Trafił swego oponenta po czym smok zniknął. A on sam zaczął się wszędzie rozglądać i głośno ryczeć zgrubiałym głosem:
- BUHAHAHAHAH! ZARAZ CAŁA PUSTYNIA ZGINIE MARNIE RAZEM ZE MNĄ!!!! Big-Bang-Atack!.
Nagle powstała wielka kula z energii ki.
- Trzeba powstrzymać tego szaleńca bo wszystkich pozabija!
Po czym poleciał w stronę Higimatsu z tak wielką szybkością, że go nawet nie było widać. Nagle w klatce piersiowej Nary znalazł się jego miecz. A z drugiego dostał w rękę ponieważ białowłosy chciał go powstrzymać.
Lecz i tak na marne ponieważ kula już była większa i po chwili została rzucona o jakieś 200 metrów od nich w stronę tego miasteczka rabusiów.
- Gińcie!
Po czym zakaszlał swą krwią i zemdlał. A siła rażenia była tak ogromna, że nawet ich to uderzyło.
Leżeli z jakieś 15 minut po wybuchu na wydmie która się usuwała w dół jakiegoś ogromnego karteru.

Higimatsu się ocknął w tym samym czasie co jego przeciwnik:
- O kurde co ja tu robię! Zaś straciłem kontrolę nad sobą zwyczajnie nic nie pamiętam, ale widzę, że jestem w tarapatach. Mam plan!Ostatnie siły na jakąkolwiek technikę więc mogę powiedzieć tylko jedno i zdać się na prawa fizyki. Jeżeli nie będę stawiał żadnego oporu to powinno mnie odepchnąć. KAMEEEE - HAMEEEE - HAAAAAAAAAAA!!!!!!
Po czym wielka fala niebieskiej energii odrzuciła chłopaka daleko od urwiska i słysząc z daleka tylko "Pomocy" po raz kolejny zemdlał.
//Chyba nagrody nie będzie//

14 Re: Niebezpieczna mieścina on Wto Cze 17, 2014 1:54 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Słaba jakość tekstu – bardzo dużo niepotrzebnych powtórzeń, banalnie opisany przebieg walki.
Niestety, ale obędzie się bez nagrody – przykro mi.

Miasto zostało doszczętnie zniszczone podczas starcia – dobrze, że nie było uwzględnione na wielu mapach, bowiem teraz znajduje się tutaj głęboki krater o całkiem pokaźnej średnicy.

Kontynuacja: http://www.anrevosprites.net/t4494-opuszczona-wioska#67708

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.