Anime Revolution Sprites

You are not connected. Please login or register

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

26 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Cze 14, 2014 6:16 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Lich King długo milczał nawet, gdy Viper zaczął wprost wypominać mu co o tym wszystkim myśli. Gdy sytuacja zaczynała wyglądać na dziwną i nikt, a w szczególności Demi-fiend, nie bardzo wiedział co ma zrobić, Władca w końcu się odezwał.
- Chcesz wycieczki do świata żywych? Mam dla Ciebie propozycję. - w końcu odwrócił się do Chaosa, jakby pomijając wszystkie inne sprawy, o których wspomniał.
- Odnajdź Lorhisha, starego demona błąkającego się po królestwie Ur-Jubaala. To małe królestwo z zaledwie dwoma czy trzema obozami demonów... Ale radzę ci unikać stolicy i Jubaala, sam zresztą powinieneś wiedzieć co może wymyślić ktoś o tytule Demonicznego Władcy Szaleństwa. Jeśli jest tym, za kogo go biorą, powinien móc cię wysłać do świata żywych. Na twojej głowie jest to, żeby go przekonać do współpracy.
Pomimo, że nie było tego widać, Lich King się wrednie uśmiechnął. Wiedział, że należysz do tych osób, które zazwyczaj nie muszą długo "prosić".
- Nie myśl jednak, że tak po prostu cię stąd wypuszczę. Jeśli dotrzesz do świata żywych, będziesz musiał wypełnić dla mnie misję. Masz odnaleźć i zniszczyć Sar-Avila. Kiedyś był potężnym magiem, dziś... nie musi być już tak silny. Nic więcej nie musisz wiedzieć.
Zapadła cisza. Nikt z obecnych, nawet sami generałowie Króla Lisza, nie wiedzieli o co chodzi.
- Ta misja długo czekała na ciebie. Podejdź, a wręczę ci coś, co będzie ci niezbędne do wykonania tego zadania.

27 Re: Królestwo Umarlaków on Sob Cze 14, 2014 8:02 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Słysząc o propozycji Licha, demon poczuł, że ściska go w żołądku. Nie było to spowodowane wyczerpaniem po walce, utratą energii, czy wpływem aury króla. Zemdliło go dlatego, że miał już dość pracy dla władcy nieumarłych. Z drugiej strony obecna oferta wydawała się nie być najgorszą. Niby będzie musiał jeszcze trochę poudawać sługę Króla Licha, ale osiągnie tym samym jeden ze swoich celów. Być może... Viper uniósł prawą dłoń i przykładając ją do twarzy, zakrył nią brodę i częściowo usta. Kolejna ręka, uniesiona i przyłożona do ciała na wysokość przepony, służyła jako podkładka pod łokieć dla poprzedniej. Przyjmując spokojny i skupiony wyraz twarzy, zaczął wpatrywać się w jeden punkt na podłodze. Mniej-więcej tak wyglądał Chaos, kiedy podejmował ważne decyzje lub obmyślał jakiś szatański plan.
(Być może przyjście tutaj nie było takim głupim pomysłem. Chętnie bym się jeszcze pokłócił z tym starym piernikiem, ale przynajmniej zaczął gadać od rzeczy. Hmmm... Nie mogę mieć pewności, że nie próbuje mnie z tym wychujać nawet, jeżeli jest tutaj królem. Z drugiej strony lepiej skorzystać z nawet takiej poszlaki, a niżeli na własną rękę szukać stąd wyjścia. Ur-Jubaal... Nie mam pojęcia, kto to taki, ani gdzie jest jego królestwo. Cóż, Piekło jest ponoć nieskończone. Co innego mogą robić dusze prócz prób zwiedzenia go całego? Gdybym się tam dostał, wystarczyło by znaleźć jakiegoś starucha, torturować go do momentu, aż pokaże mi jak opuścić Piekło i... zabić jakiegoś drugiego starucha? Bo mi się chce... Bynajmniej teraz. Zobaczymy. W dupie mam całe to zadanie. Zrobię, co będzie trzeba i leję na całą resztę, gdy znajdę się po tamtej stronie. Chyba, że z nudów zmienię zdanie.)
Nastała długa cisza. Gdy pół-bies opuścił ręce i podniósł wzrok, co mogło świadczyć o tym, iż skończył rozważania, Lich King nakazał mu podejść i coś odebrać.
(O, znajdźka!)
Mężczyzna ruszył spokojnym krokiem do tronu.
- Niech będzie. Zabiję tego całego Sal-Arvila, czy jak mu tam było. Ale wiedz, że to ostatnia robota, którą dla ciebie wykonuję - powiedział, stojąc przed władcą, nim ten miał mu wręczyć "prezent".

Jeżeli król się rozłości z powodu błędnego imienia celu, bądź też będzie próbował je sprostować:
- Dobra, dobra. To zabiję wszystkich starych magów, co mi tam. Spoko.

28 Re: Królestwo Umarlaków on Nie Cze 15, 2014 7:15 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
- SAR-AVILA - poprawił Lich King. Gdy stwierdziłeś, że zabijesz wszystkich starych magów, Król warknął.
- Nic mnie nie obchodzą "inni starzy magowie"! Chcę śmierci Sar-Avila! - znów się uniósł, jakby temat tej postaci go drażnił.

W końcu podszedłeś do swojego aktualnego przełożonego z myślą, że wręczy ci on jakiś przedmiot niezbędny do wykonania misji. Gdy znalazłeś się w zasięgu Lisza, ten szybkim i pewnym ruchem ręki złapał cię za przedramię. To nie było miłe uczucie, gdy lodowata, oszroniona stal ścisnęła twoją rękę. Nie tylko przez pancerz, ale również przez aurę istoty, do której należał. Była nawet chwila, w której odruchowo chciałeś się wyrwać, jednak silny uścisk Władcy na to nie pozwolił. Miałeś wrażenie, jakby chciał ci tą rękę zmiażdżyć w ramach kary za nieposłuszeństwo. Nie o to jednak chodziło. Króla Lisza znów otoczyła bladoniebieska aura, która szybko przeszła na ciebie. Nieprzyjemne uczucie się zwielokrotniło, aż zmieniło się w ból na przedramieniu. Trwało to krótką chwilę, a gdy aura ustala, a Lich King zelżył uścisk, szybko się wyrwałeś.
Spoglądając na swoje przedramię, na jego wewnętrznej części zauważyłeś coś szokującego. Był to dziwny tatuaż, który przedstawiał emblemat Króla Lisza. Po paru sekundach, zaczął znikać, a ty poczułeś jakby cząstka energii Władcy połączyła się z twoją.
- Nie śmiem podważać twojej wierności, ale pomyślałem sobie, że nie obrazisz się za ten mały podarek. - po tych zdaniach, Lisz się trochę złowieszczo zaśmiał. Ty spojrzałeś na niego żądając wyjaśnień.
- To pieczęć zawierająca cząstkę mojej energii. Gdybyś przypadkiem zapomniał jaki jest cel twojej misji lub wpadł na pomysł zmiany frontu, ona przypomni ci o mnie. Lepiej dla ciebie, abyś nie sprawdzał czy mówię prawdę. - po tych słowach znów się zaśmiał, choć ciszej.
- Zadanie, które ci powierzam wymaga czasu do wykonania. Być może nawet lat, zanim znajdziesz i pokonasz Sar-Avila. Ale nie zapominaj o nim... Nie możesz o nim zapomnieć. Jeśli ci się uda, dam ci wolną rękę, sam będziesz wiedział po czyjej stronie lepiej stanąć.

Poziom mocy +1.000j (cząstka energii Lich Kinga)
+ Pieczęć Plagi (tatuaż)

29 Re: Królestwo Umarlaków on Pon Cze 16, 2014 10:08 am

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Moment nałożenia pieczęci przez Licha był szokujący, choć demon podejrzewał, że mogła to być pułapka. I w istocie, była. Pomimo wcześniejszego bólu, ostatecznie Chaos zyskał trochę nowej mocy. Demon przeszył władcę wzrokiem, żądając od niego wyjaśnień zaistniałej sytuacji. Gdy wytłumaczył mu działanie pieczęci, brunet przez chwilę stał się jakby nieobecny.
(Jakbym miał déjà vu...)
[...]
To zależy od tego, ile jesteś w stanie poświęcić.
A bierz sobie i całe to człowieczeństwo, nie potrzebuję tego gówna!
*krótki śmiech*
Powiedzmy, że zabiorę ci połowę, ale w zamian za to, dam ci znacznie większe możliwości niż ofiarowałem twoim poprzednikom. Symbole, które pojawią się na twoim ciele, będą zawierać cząstkę mojej mocy. Z początku pozwolą ci na przeżycie. Kiedy jednak znikną po wielu latach, będzie to oznaczać, że twoje ciało dojrzało i stałeś się demonem.
A ten bonus?
Nie wszystko naraz! Wpierw udowodnij, że potrafisz się dobrze przygotować, później zacznij swoją wędrówkę. A teraz, stój spokojnie - o ile przeżyjesz - ten proces...

Demon otworzył szerzej oczy, odzyskując świadomość. Całe szczęście, przeoczył on jedynie śmiech Króla Lisza. Nie wiedział, czemu  nagle przypomniał sobie fragment tej rozmowy. Nie widział nawet, czy wydarzyła się ona naprawdę, czy był to jedynie sen. Rozmówca również wydawał się Viperowi jedną, wielką niewiadomą. Zapamiętał jedynie, że był to niemłody mężczyzna w garniturze o stosunkowo długich, blond włosach. Niestety, twarz była zupełnie rozmazana, kiedy pół-bies starał sobie przypomnieć jej rysy. Po kolejnych słowach Lich Kinga, dotyczących już samego zadania, demon znowu stał się na moment nieprzytomny.
[...]
*głośno dyszy*
Bolało?
*wciąż dyszy i łapie oddech*
Zabiję cię... za to... draniu...
*cichy śmiech*
Bez pośpiechu. Nim twoje ciało przywyknie do demonicznych mocy, miną lata, może nawet stulecia. Ma ci ona jedynie pozwolić zacząć od zera. Jak ci się podobają twoje nowe tatuaże?
Te... te listki to tak na serio?
*wybuchł śmiechem*
No co?
Nic. Zwyczajnie... zwróciłeś uwagę na taką pierdołę. Nie martw się o nie. Kiedy symbole znikną, będziesz mógł ponownie sprawić, by się pojawiły, gdy zwiększysz swoją moc do odpowiedniego poziomu. "Listków" już wtedy nie będzie.
A~ co wtedy...
Sam o tym zadecydujesz. A teraz... idź. Przeżyj. Rośnij w siłę. Rozwijaj się. Przed tobą było wielu, ale nikt, prócz pierwszego nie dotarł tak daleko. Potrzebujemy kolejnego... "Demona Ciemności"...

Viper zacisnął zęby i zaczął potrząsać głową na boki. Żółte zwykle oczy węża, stały się na moment krwisto czerwone, nadając chłopakowi iście demoniczny wygląd. Wszystko trwało zaledwie krótką chwilę.
(Czemu sobie o tym teraz przypominam?!)
Demi-fiend spojrzał na króla. Nie bardzo go obchodziło, co ten sobie pomyślał, kiedy zaczął się zapewne ciut dziwnie zachowywać.
- Skoro tak, to nic się nie stanie, jeżeli zapomnę. Czas w końcu dopadnie tego starca nawet, gdybym ja tego nie uczynił - rzucił na odchodne.
Odwróciwszy się na pięcie, brunet ruszył do wielkiego stołu, przy którym obradowali generałowie Króla Licha. Bez zawahania podszedł do sporej, rozłożonej na nim mapy. Opierając się rękami o blat, zaczął szukać wzrokiem za celem swojej nowej podróży - królestwem Ur-Jubaala. Nawet, jeżeli owe tereny nie nosiły jego imienia, na mapie powinna się znajdować chociażby wzmianka o samym władcy rejonu. Jeżeli nie znajdzie na mapie miejsca, do którego ma się udać... cóż, szuka na marne. Oznaczać to będzie jedynie tyle, że czeka go zdecydowanie długa podróż...

30 Re: Królestwo Umarlaków on Wto Cze 17, 2014 1:53 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Tym razem, Lich King po prostu delikatnie się uśmiechnął po słowach Vipera.
Ten natomiast stosunkowo szybko wypatrzył na mapie tereny należące do Demonicznego Władcy Szaleństwa – Ur-Jubaala.

31 Re: Królestwo Umarlaków on Sro Cze 18, 2014 11:51 am

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
Po stosunkowo szybkim wypatrzeniu na mapie celu swojej podróży, Viper odszedł od stołu. W milczeniu podążał do sporych, ciężkich drzwi. Z jego twarzy nie dało się wyczytać żadnych emocji. Mogła to być kwestia przypadku albo wziął on swoje zadanie naprawdę poważnie. Nie czekając, aż strażnicy zaczną otwierać wrota, Chaos po prostu przez nie przeszedł niczym duch. Tak to przynajmniej wyglądało z perspektywy zebranych w sali tronowej króla. W rzeczywistości teleportował się na drugą stronę przy pomocy techniki Flash, a przez drzwi przeniknął jego powidok. Będąc wreszcie wolnym od towarzystwa Licha i jego generałów, demon udał się do swej komnaty. Skoro czekała go wędrówka do innego królestwa, musiał się dobrze wyspać. Możliwe, że po raz ostatni w jakimkolwiek łóżku. Przez dłuższy czas czekać go będzie zapewne spanie na ziemi, bądź większych kamieniach. Minęła dłuższa chwila. Stojąc u drzwi swojej komnaty, demon dostrzegł nieumarłego. Stał on co prawda prosto, lecz mimo to podpierał się swoim zweihanderem o podłoże. Truposz jedynie na moment przechylił głowę, by sprawdzić kto nadchodzi.
- Ktoś wchodził pod moją nieobecność?
Milczenie.
- To zróbmy inaczej... stuknij mieczem o podłogę, jeżeli wnosili mi posiłek.
Strażnik w istocie lekko uniósł broń i stuknął nią o zimną, kamienną kostkę. Nie odezwał się jednak ani słowem.
- No i to rozumiem. Jesteś chyba jedynym zdechlakiem, który mnie nie zniesmacza i nie irytuje.
Po tych jakże rzadko padających z ust Żmii "pozytywnych" słowach, brunet wszedł do komnaty, zamykając za sobą drzwi. Pokój nie był jakiś duży, czy luksusowy, jednak wystarczająco komfortowy, by w nim urzędować. Pierwszą rzeczą, jaka rzuciła się mężczyźnie w oczy, była letnia już pieczeń, którą podano mu na obiad. Trzeba było przyznać, że mięso wyglądało na wyjątkowo świeże, jak na tutejsze standardy. Chaos wziął do rąk nóż i widelec, po czym odkroił niewielki kawałek pieczeni. Zbliżywszy go do twarzy, najpierw zaczął wąchać, a następnie wbił w niego swoje przydługawe kły.
(Żadnych trucizn i toksyn. Ten stary piernik musiał mieć dziś wyjątkowo dobry humor, skoro nie zlecił otrucia mnie...)
Po zjedzeniu "testowego" kawałka mięsa, odłożył sztućce i chwycił za puchar wypełniony najprawdopodobniej winem. Podobnie jak wcześniej, po zbliżeniu naczynia do ust, najpierw starał się wyczuć woń toksyny, a następnie przechylił nieco kielich, by zawarta w nim ciecz zamoczyła końcówki jego kłów. Po chwili demon oddalił kielich od ust i zbliżył się do okiennicy. Spojrzawszy na moment na kielich, wyrzucił go przez okno.
- Nauczyli się mieszać truciznę z winem, chociaż tyle - mruknął do siebie.
Demon spojrzał na pieczeń. Szkoda byłoby, aby tak wyjątkowo "świeży" kawał mięsa się zmarnował. Nie zamierzał jednak ryzykować. To, że kawałek, który zjadł był jadalny, nie oznaczało, że niebezpieczeństwo minęło. Zostawiwszy zatem danie w spokoju, zdjął buty i postawił je przy łóżku. Płaszcz sam zniknął, rozkładając się na jakąś dziwną, czarną materię, która najzwyczajniej w świecie wyparowała. Następnie pół-bies zdjął spodnie, które przewiesił na oparciu pobliskiego krzesła. Po upewnieniu się, że pod łóżkiem, kołdrą i pościelą nie czeka go żadna niespodzianka, położył się i próbował zasnąć. Choć zawsze spał czujnie odkąd znalazł się w Piekle, potrzebował odpoczynku, by zregenerować siły przed czekającą go wędrówką...

32 Re: Królestwo Umarlaków on Czw Cze 26, 2014 3:09 am

NPC

avatar
NPC
NPC
Inteligencja +1 (11.000PL)
O dziwo, demon mógł spokojnie spać – nikt mu nie przerywał odwiedzin krainy Morfeusza.
Podczas kilku godzin, jakie spędził w łóżku, nie działo się nic ciekawego.

33 Re: Królestwo Umarlaków on Czw Cze 26, 2014 5:42 pm

Rayem

avatar
Spiral King
Spiral King
//Wow, naprawdę. Nie pisałem nic, bo mi się nie chciało, a tu proszę - niespodziewany bonus. 'Lel'. Ale nie o to robię "offtopa". Wcześniej dostałem bonusowo +1.000j od LK, czyli moja moc powinna być równa 11.000j. Skoro teraz dostałem bonus do statystyki, który powinien dodać kolejne +1.000j... O nie... To wszystko było kłamstwem? :o//

Po kilku godzinach spokojnego snu, demon się przebudził. Leniwie otworzył oczy i rozejrzał się po komnacie. Następnie z równą niechęcią przyjął pozycję siedzącą i przebywał w niej dobrych parę chwil. Gdy w końcu mu się zachciało, wstał z łóżka i ziewając, zaczął się przeciągać. Bez zbędnego pośpiechu zdjął z oparcia krzesła spodnie i założył je. Pozostawało mu założyć buty, ale zamiast zrobić to w normalny sposób, użył do tego magii - obuwie w jednej chwili spowiły płomienie, a następnie zaczęło się ono po prostu materializować na nogach bruneta. Viper otworzył drzwi i opuścił komnatę. Po wyjściu dostrzegł nieumarłego, który nieustannie trwał w bezruchu i pilnował, czy ktoś nie próbuje się dostać do pokoju pół-biesa. Chaos spojrzał na niego dosyć pobłażliwym wzrokiem.
- Możesz już sobie iść. Poważnie. Nie zamierzam już tutaj wracać.
W rzeczywistości nie obchodziło go, czy truposz go posłucha, czy nie. Powiedział mu to tylko z uwagi na fakt, że strażnik jako jedyny go "nie zniesmaczał". Młodzieniec po całkiem długiej wędrówce korytarzami w końcu wyszedł z zamku. Kiedy tylko poczuł on na własnej skórze chłód panującego tutaj klimatu, ciało otoczyło coś czarnego, od czego czuć było zło. To "coś" po chwili zmaterializowało płaszcz, w którym Viper poruszał się, odkąd tylko pojawił się w tym królestwie. Spokojnym krokiem ruszył przez miasto pełne nieumarłych i nielicznych demonów. Gdy tylko uda mu się opuścić mieścinę, rusza w kierunku terenów Ur-Jubaala. Kto wie, co go tam czeka, a tym bardziej jak będzie wyglądać jego podróż...

//Nie zamierzam niczego przyspieszać na siłę. Decyzję, czy będzie to kolejna lokacja, czy będę musiał przejść przez (nawet kilka) innych, pozostawiam tobie, NóPCu ;P//

34 Re: Królestwo Umarlaków on Pią Cze 27, 2014 3:13 pm

NPC

avatar
NPC
NPC
Wybacz, mój błąd.
Naniosłem już poprawkę w karcie postaci, w twoim profilu.

Szkielet nie przejął się słowami demona. Pozostawał przez cały czas bez ruchu.
Gdy tylko Viper opuścił mieścinę, pierwsza godzina jego wędrówki przebiegała bez najmniejszych problemów. Kiedy pół-bies stracił z oczu zarówno wioskę, jak i zamek Króla Lisza, rozpoczęła się prawdziwa podróż! Potężna wichura, która uniemożliwiała słabym i nieznajomym demonom na odwiedziny królestwa umarlaków, przez cały czas dawała się Chaosowi we znaki...

Jeżeli idziesz dalej, trafisz na „Lodową Pustynię” – załóż temat, opisując pokrótce swoją wędrówkę. Za Lodową Pustynią rozciągają się niezamieszkałe przez żadnego władcę rejony Piekła - gdy więc ją miniesz, stworzysz kolejny temat i tak dalej, do czasu, aż dotrzesz do swojego celu. Oczywiście, będę nadzorował całą przygodę.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach

 

© 2009-2014 Anime Revolution Sprites. All rights reserved.
Design by Yoh. Thanks for Zbir and Safari.